Ziemniaki na półce z delikatesami. Ich cena rośnie coraz bardziej

(KZ)
Ziemniaki są coraz droższe, a ich ceny będą jeszcze bardziej rosły. Już teraz kosztują tyle co banany w promocji i niewiele mniej niż krajowe jabłka. A to nie koniec ich wzrostu cen.

Ziemniaki są coraz droższe, a ich ceny będą jeszcze bardziej rosły. Już teraz kosztują tyle co banany w promocji i niewiele mniej niż krajowe jabłka. A to nie koniec ich wzrostu cen.

- Musimy się pogodzić, że tradycyjne kartofle zastąpić będziemy musieli kaszą. Ziemniaki, najlepsze, te krajowe, kupować będziemy od święta i traktować je jak kulinarne delikatesy - twierdzi Ewa Szewczyk, główny specjalista do ogrodnictwa i roślin okopowych Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach.
Nieopłacalny ziemniak?

Jeszcze w latach 70-tych uprawy ziemniaka obejmowały 2 miliony hektarów gruntów. Po dziesięciu latach spadła ta powierzchnia o połowę. Obecnie sadzi się je na około 300 tysiącach hektarów.

– Na rynku detalicznym jest ich jeszcze mniej, bo producenci często mają je zakontraktowane np. na frytki, albo ustawiają się do nich kolejki odbiorców z zza zachodniej granicy płacący od ręki w euro i to więcej niż lokalni odbiorcy. Trudno się dziwić Niemcom, ze tak chętnie kupują nasze ziemniaki. Mają one znacznie lepszy smak chociażby dlatego, że na zachodzie Europy w ciągu sezonu wykonuje się kilkanaście oprysków, a u nas co najwyżej trzy - wyjaśnia Ewa Szewczyk.

Na ceny ziemniaków wpływają także nasze obyczaje. Kiedyś jadaliśmy ich bardzo dużo, do 130 kilogramów rocznie na osobę, czyli prawie 11 kilogramów miesięcznie. Przy takim zapotrzebowaniu rodzina co miesiąc zjadała duży worek kartofli. Kupowano je więc w ilościach hurtowych, bo było taniej. Jeszcze do niedawna na łódzkich osiedlach jesienią pojawiały się samochody dostawcze, z których bezpośrednio od rolnika można było kupić po kilka worków ziemniaków tak, by był zapas przynajmniej na pół zimy. Obecnie zjadamy rocznie 90 kilogramów na osobę i są to ziemniaki w dużej części przetworzone np. na frytki. Inne są tez wymagania kupujących.
Lepsze z marketu
- Młodzi ludzie często chcą, by ziemniak był gładki, czysty i kupują mniej, ale są gotowi zapłacić więcej. Dlatego zamiast na rynek idą do marketów - opowiada pani Teresa z Górniaka.
A w sieciówkach można kupić ziemniaki zgrabne, już umyte, takie, które można gotować i jeść z łupinką, a więc oszczędza się sporo czasu. Tyle, ze cena sięga już 2,99 zł za kilogram m. in. w Biedronce i Lidlu. Polskie jabłka, również myte, kosztują zaledwie 50 groszy więcej. A w niektórych marketach w ostatnich tygodniach były banany jeszcze tańsze, bo poniżej trzech złotych za kilogram.
W tej sytuacji cena na rynkach, sięgająca za ładne ziemniaki do 2 zł/kg nie wydaje się wysoka, chociaż jest najwyższa od wielu lat.
- To wina wyjątkowo niekorzystnych warunków pogodowych w tym roku. Lato, gdy ziemniaki powinny szybko rosnąć, było bardzo sucho. Potem z kolei sierpień był bardzo deszczowy, co spowodowało że wiele ziemniaków gniło na polu i plony były znacznie mniejsze - opowiada Ewa Szewczyk.

Specjalistka uważa, że jak na ilość pracy jaką rolnik musi włożyć w uprawę ziemniaków, cena 2 zł za kilogram nie jest wygórowana, a raczej na granicy opłacalności. Dlatego nie dziwi się zapowiedzią, że będzie jeszcze drożej. Jak drogo? Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć, ale jeżeli nie zasypią nas mniej smaczne ziemniaki z importu, może się okazać, ze za kilogram zapłacimy przed świętami Bożego Narodzenia nawet 4 złote!
Już nie jesteśmy liderem
Chiny, Indie i Ukraina to pierwsza trojka światowych producentów ziemniaków. Polska zajmuje dopiero ósme miejsce. Przed nami są między Niemcy, Francja a nawet egzotyczny Bangladesz, chociaż kiedyś byliśmy drugim producentem na świecie. Uprawiano je w prawie każdym gospodarstwie rolnym. Ale pod koniec lat 80-tych zaczął się szybki spadek produkcji, chociaż polskie ziemniaki są cenione przez smakoszy. Znamy tylko kilka spośród aż 107 zarejestrowanych w kraju odmian. Na rynku do wyboru są Irgi, Orliki albo Denary a inne pojawiają się wyjątkowo rzadko. Ale od ziemniaków wymagamy też znacznie więcej niż niegdyś. Muszą nie tylko smakować, ale także ładnie wyglądać, mieć mało odpadów, a najlepiej by nie trzeba było ich obierać, bo to pracochłonne.
A tak kształtowały się średnie ceny ziemniaków za kilogram we wrześniu od 2009 roku.
2009 r - 1,20 zł
2010 r - 1,40 zł
2011 r. - 0,80 zł
2012 r - 0,70 gr
2013 r - 1,50 zł
2014 r - 0,90 zł
2015 r - 1,30 zł
2016 r - 1,20 zł
2017 r - 1,30 zł
2018 r - 1,70 zł
2019 r - 2,50 zł
2020 r - 1,40 zł

Południowokoreańska oferta budowy elektrowni jądrowych.

Wideo

Materiał oryginalny: Ziemniaki na półce z delikatesami. Ich cena rośnie coraz bardziej - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie