Referendum w Łodzi. Ile podpisów już zebrano pod referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?

Marcin Darda
Marcin Darda
Komitet referendalny musi złożyć u komisarza wyborczego 51,5 tys. podpisów popierających referendum do 31 sierpnia. W praktyce jednak członkowie komitetu muszą sobie zapewnić kilkutysięczną "górkę", bo przy akcjach zbierania podpisów zazwyczaj okazuje się, że ich część ze względu na błędy i braki jest nieważna. 
CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>
Komitet referendalny musi złożyć u komisarza wyborczego 51,5 tys. podpisów popierających referendum do 31 sierpnia. W praktyce jednak członkowie komitetu muszą sobie zapewnić kilkutysięczną "górkę", bo przy akcjach zbierania podpisów zazwyczaj okazuje się, że ich część ze względu na błędy i braki jest nieważna. CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>
Komitet referendalny musi złożyć u komisarza wyborczego 51,5 tys. podpisów popierających referendum do 31 sierpnia. W praktyce jednak członkowie komitetu muszą sobie zapewnić kilkutysięczną "górkę", bo przy akcjach zbierania podpisów zazwyczaj okazuje się, że ich część ze względu na błędy i braki jest nieważna.

31 sierpnia minie dokładnie 60 dni, czyli ustawowy termin, od momentu poinformowania prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO) o zamiarze przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania jej ze stanowiska. To o tyle istotne, że wcześniej w przekazach medialnych jako ostateczny termin złożenia podpisów u komisarza wyborczego pojawiały się terminy 2, a nawet 5 września. Agnieszka Wojciechowska Van Heukelom, przedstawicielka inicjatorów referendum, zwraca uwagę, że nie należy pracy komitetu i wspierających go mieszkańców miasta przy zbieraniu podpisów, porównywać z pracą przy zbieraniu podpisów przed jedynym, skutecznym jak dotąd referendum odwoławczym w Łodzi z 2010 r., kiedy to odwołano prezydenta Jerzego Kropiwnickiego.

- Podczas tamtej akcji referendalnej pracowały partyjne struktury SLD, partii wówczas w Łodzi dość licznej i zorganizowanej - mówi Wojciechowska Van Heukelom. - To co my robimy obecnie w zasadzie można nazwać pospolitym ruszeniem.

Stąd organizatorzy zbiórki zorganizowali tzw. system dziesiętny. Każdy może sobie wydrukować listę do zbierania podpisów lub otrzymuje ją od inicjatorów, po czym rozsyła do kolejnych dziesięciu osób. Wojciechowska Van Heukelom przyznaje jednak, że ów system rodzi pewne problemy, m.in. dlatego, że powoduje dość ograniczoną kontrolę nad spływaniem podpisów do punktów zbiórki, a zatem również nad ich bieżącym przeliczaniem.

Ile dotychczas ich zebrano? Agnieszka Wojciechowska Van Heukelom mówi o 42,5 tys. zebranych podpisów, acz dodaje ostrożnie, że to liczba szacunkowa. Gdyby faktycznie była to ta właśnie liczba, oznaczałoby to, że komitet ma dwa tygodnie na zebranie około 9 tys. podpisów do liczby podstawowej i 12-13 tys. do "górki", która zapewniłaby względne bezpieczeństwo uzupełnienia podpisów nieważnych, choćby ze względu na brak kodu pocztowego w adresie osoby popierającej referendum. Według inicjatorów referendum sporo osób chciałoby się podpisać, ale ostatecznie rezygnuje ze względu na konieczność wpisania numeru PESEL i obawy zidentyfikowania - jak mówi Wojciechowska Van Heukelom - "przez miejskich urzędników, bo to urzędnicy prezydent Łodzi mają zapewnić stronę organizacyjną referendum" w sytuacji gdy zbiorą potrzebną ilość i zatwierdzi je komisarz.

Na kilka dni przed terminem przekazania podpisów komisarzowi, sztab referendalny ma sprawdzić je pod kątem formalnej poprawności, ale akcja zbierania wciąż będzie kontynuowana. Gdyby ich ilość okazała się wystarczająca, komisarz wyborczy wskaże termin referendum w ciągu najbliższych pięćdziesięciu dni.

Wśród powodów organizowania referendum jego inicjatorzy wymieniają m.in. podwyżki opłat, antagonizowanie przez prezydent Łodzi kolejnych grup społecznych czy "stworzenie układu, który działa na szkodę Łodzi". Polityczne zaplecze prezydent Zdanowskiej uważa te zarzuty za niemające odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Wideo

Materiał oryginalny: Referendum w Łodzi. Ile podpisów już zebrano pod referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej? - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tusekkłamczyszek
Jak już kiedyś pisałam, bydło pokłóciło się z trzodą chlewną o przywództwo w gospodarstwie. Jedni warci drugich. Jednak chętnie złoże podpis bo Hanka to kompromitacja wizerunkowa i merytoryczna nawet w mieście meneli i tuskomatołów.. POza tym jej miejsce jest za murem.
Dodaj ogłoszenie