ŁKS kontra ŁKS już w sobotę. Tego meczu miało nie być

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
ŁKS kontra ŁKS już w sobotę. Tego meczu miało nie być
ŁKS kontra ŁKS już w sobotę. Tego meczu miało nie być Fot. Krzysztof Szymczak
ŁKS Łódź zmierzy się w najbliższy piątek na boisku przy ulicy Minerskiej z drugoligowym Zniczem Pruszków. Dzień później dodatkowy sparing z zespołem rezerw klubu z alei Unii 2.

Będą to ostatnie letnie sparingi zespołu trenera Kibu Vicuny. Starcie ze Zniczem rozpocznie się o godz. 17. Z kolei potyczka z zespołem rezerw, który jest beniaminkiem grupy pierwszej III ligi około godz. 10. Pierwotnie tego drugiego meczu nie było w planach. - Zaproponowaliśmy Zniczowi, żeby wystawił dwa składy, ale nic z tego nie wyszło - mówi Jacek Janowski ze sztabu szkoleniowego pierwszoligowca. - Zdecydowaliśmy więc, że zmierzymy się rezerwami. Grają tam naprawdę fajni piłkarze i zapowiada się pożyteczne spotkanie. Mecze będą generalna próbą przed ligowym spotkaniem w Tychach. Na razie trudno powiedzieć w jakich składach wyjdziemy. Decyzja zapadnie zapewne po czwartkowych zajęciach.
Można jednak przypuszczać, że w jednym z tych spotkań trener Kibu Vicuna rozpocznie przybliżonym składem do tego jaki wyjdzie 30 lipca (piątek) w Tychach na mecz z tamtejszym GKS(20.30). Zbliżonym, bo zespół z alei Unii 2 prześladują ostatnio kontuzje. W sobotnim sparingu z Koroną Kielce nie grali narzekający na urazy Pirulo oraz Nacho Monsalve. Ten pierwszy, podobno, ma się coraz lepiej i powinien być brany przy ustalaniu składy na potyczkę z Tychami. Z kolei podczas spotkania z zespołem z Kielc urazy dopadły bramkarza Dawida Arndta, Ricardinho oraz Jana Kuźmę. Na razie trudno powiedzieć, czy Kibu Vicuna będzie mógł skorzystać z usług tych piłkarzy na inaugurację sezonu. Jeśli chodzi o tyszan prowadzonych przez Artura Derbina, który pracował poprzednio z sukcesami w GKS Bełchatów, to przebywali na zgrupowaniu w Ustroniu. W ostatnim dniu obozu z czeskim pierwszoligowcem SFCOpava 1:1 (0:0). Gola dla GKS, tuż przed zakończeniem spotkania, strzelił Sebastian Steblecki.
Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęła trzecia drużyna ŁKS Łódź, która jest beniaminkiem grupy pierwszej klasy okręgowej. Za wyniki drużyny odpowiada trener MariuszZientarski. Jego asystentem został natomiast Mariusz Zasada, który grał w minionym sezonie w LKS Różyca (klasa okręgowa) i strzelił 10 goli.
Tuż przed startem sezonu tradycyjnie już zamieścimy w „Dzienniku Łódzkim” duże aktualne zdjęcie ŁKS Łódź i podamy kadrę drużyny na nowy sezon. Poinformujemy także o letnich zmianach kadrowych. Na bieżąco relacjonować będziemy także rozgrywki grupy pierwszej III ligi, w których zadebiutuje drużyna rezerw klubu z alei Unii 2. ą

Tokio Flesz

Wideo

Materiał oryginalny: ŁKS kontra ŁKS już w sobotę. Tego meczu miało nie być - łódzkie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie