Co łodzianie wiedzą o przemysłach kreatywnych

Piotr Brzózka
Przyjęta przez radnych w środę strategia budowy marki Łódź jest łodzianom kompletnie nieznana - wynika z badań przeprowadzonych przez firmę badawczą Question Mark.

Nikt z ankietowanych nie kojarzył strategii z jej motywem przewodnim, czyli "przemysłami kreatywnymi". Co więcej, zdecydowana większość mieszkańców Łodzi nie rozumie tego pojęcia.

Strategię budowy marki przygotowała krakowska firma Demo. Miasto zapłaciło za nią 600 tys. zł. Nie ma w niej logo ani ostatecznego hasła, jest za to zawarty pomysł, aby Łódź promować jako "centrum przemysłów kreatywnych". Firma Question Mark sprawdziła, czy wiemy o co chodzi.

Okazuje się, że 48 proc. łodzian w ogóle nie słyszało o po-wstaniu takiej strategii. Najlepiej poinformowani są mieszkańcy z wyższym wykształceniem (o strategii słyszało 66,7 proc. z nich), a także łodzianie po pięćdziesiątce (65 proc.). Niestety, spośród osób przed trzydziestym rokiem życia cokolwiek na ten temat słyszało ledwie 20,8 proc. pytanych.

Ankieterzy pogłębili ankietę, dopytując, czego dotyczy strategia, jakie są jej założenia. Uzyskali jedynie zdawkowe, wymijające, przypadkowe odpowiedzi. Okazało się, że ani jeden z pytanych nie kojarzy strategii budowy marki Łodzi z "przemysłami kreatywnymi".

Badacze wyjaśnili, że przemysły kreatywne to właśnie motyw przewodni strategii. Zapytali łodzian, co ten zwrot oznacza. Tylko 14 procent potrafiło odpowiedzieć.

Drążąc dalej, ankieterzy przedstawili jedną z definicji przemysłów kreatywnych, z której wynika, że to reklama, film i wideo, architektura, muzyka, rynek sztuki i antyków, sztuki performatywne, gry komputerowe i wideo, rynek wydawniczy, rzemiosło, oprogramowanie, wzornictwo, radio i telewizja, projektowanie mody. Po zaznajomieniu z tą definicją, zapytano, czy Łódź powinna oprzeć swoją markę właśnie na przemysłach kreatywnych? Odpowiedzi były niemal jednomyślne. 91,8 proc. pytanych odpowiedziało... tak.

- Nie robiliśmy tego badania na niczyje zlecenie, tylko z własnej ciekawości - zaznacza Przemysław Olczak z Question Mark. - Wyniki nie są optymistyczne. Skoro miasto zapłaciło 600 tys. zł za strategię, a ponad 80 procent łodzian nie wie, czym są przemysły kreatywne, to chyba nie jest najlepiej z komunikacją na linii magistrat - łodzianie - mówi Olczak.

Bartłomiej Wojdak, dyrektor biura ds. promocji w magistracie, nie widzi jednak powodów do niepokoju. - Strategia została przyjęta dopiero dwa dni temu, nie było sensu wcześniej szerzej o niej informować, skoro radni mogli ją odrzucić - mówi Wojdak. - Dopiero gdyby taki wynik powtórzył się za pół roku, gdy będziemy po pierwszej kampanii wizerunkowej, wtedy uznałbym to za porażkę. Jeżeli chodzi o niezrozumienie tego, czym są przemysły kreatywne, myślę, że wszystko stanie się łatwiejsze po opracowaniu właściwego hasła i logotypu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na lodz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie