Bijatyka w nocnym klubie przy ul. Piotrkowskiej. Poszło o dziewczynę, do której przystawiał się Tunezyjczyk...

Lila Sayed
Lila Sayed
Na długo zapamięta sobotnią noc 36-letni mieszkaniec Tunezji, który wybrał się z kolegą do nocnego klubu przy ul. Piotrkowskiej 120. Zabawa może i była przednia, ale w niedzielę o świcie 36-latek trafił do szpitala. 

Wszystko przez dziewczynę, którą chciał poderwać podczas nocnej zabawy. Okazało się, że kobieta, do której się przystawiał, nie przyszła na dyskotekę sama. Towarzyszył jej 29-letni mężczyzna. Kiedy 29-latek zorientował się, że Tunezyjczyk zaczepia jego dziewczynę wybuchła awantura. Ostra wymiana zdań przerodziła się w szarpaninę i bójkę. Tunezyjczyk został uderzony przez młodszego rywala kilkukrotnie w twarz, próbował oddać cios, ale bezskutecznie. Niebawem na miejsce przyjechał patrol policji. 


CZYTAJ WIĘCEJ
Na długo zapamięta sobotnią noc 36-letni mieszkaniec Tunezji, który wybrał się z kolegą do nocnego klubu przy ul. Piotrkowskiej 120. Zabawa może i była przednia, ale w niedzielę o świcie 36-latek trafił do szpitala. Wszystko przez dziewczynę, którą chciał poderwać podczas nocnej zabawy. Okazało się, że kobieta, do której się przystawiał, nie przyszła na dyskotekę sama. Towarzyszył jej 29-letni mężczyzna. Kiedy 29-latek zorientował się, że Tunezyjczyk zaczepia jego dziewczynę wybuchła awantura. Ostra wymiana zdań przerodziła się w szarpaninę i bójkę. Tunezyjczyk został uderzony przez młodszego rywala kilkukrotnie w twarz, próbował oddać cios, ale bezskutecznie. Niebawem na miejsce przyjechał patrol policji. CZYTAJ WIĘCEJ Lila Sayed
Na długo zapamięta sobotnią noc pochodzący z Tunezji 36-latek, który wybrał się z kolegą do nocnego klubu przy ul. Piotrkowskiej 120. Zabawa może i była przednia, ale w niedzielę o świcie 36-latek trafił do szpitala.

Wszystko przez dziewczynę, którą chciał poderwać podczas nocnej zabawy. Okazało się, że kobieta, do której się przystawiał, nie przyszła na dyskotekę sama. Towarzyszył jej 29-letni mężczyzna. Kiedy 29-latek zorientował się, że Tunezyjczyk zaczepia jego dziewczynę wybuchła awantura. Ostra wymiana zdań przerodziła się w szarpaninę i bójkę. Tunezyjczyk został uderzony przez młodszego rywala kilkukrotnie w twarz, próbował oddać cios, ale bezskutecznie. Niebawem na miejsce przyjechał patrol policji.

- Policjanci zatrzymali 29-latka i zabezpieczyli nagranie z kamery monitoringu jako dowód w sprawie - informuje Izabela Sobczyk z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Zatrzymany miał niespełna pół promila alkoholu w organizmie.

Obcokrajowiec trafił do szpitala im. Michała Pirogowa przy ul. Wólczańskiej, gdzie go opatrzono. Na szczęście nic groźnego nic mu się nie stało - nie wymagał hospitalizacji.

Incydent został zakwalifikowany przez policjantów z I Komisariatu KMP w Łodzi jako naruszenie nietykalności cielesnej, które w przypadku obrażeń niewymagających dłużej niż 7 dni terapii, nie jest ścigane z urzędu. Poszkodowany powinien złożyć zawiadomienie o przestępstwie na policji.

- Niestety pokrzywdzony nie przyszedł do I Komisariatu Policji i do chwili obecnej nie złożył zawiadomienia o przestępstwie. Funkcjonariusze pojechali w miejsce zamieszkania mężczyzny, jednak nie zastali go - dodaje Izabela Sobczyk. - W tej sytuacji prokurator zdecydował o zwolnieniu zatrzymanego 29-latka. Czynności w tej sprawie zostaną wznowione, gdy pokrzywdzony złoży stosowne zawiadomienie.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Materiał oryginalny: Bijatyka w nocnym klubie przy ul. Piotrkowskiej. Poszło o dziewczynę, do której przystawiał się Tunezyjczyk... - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie