Wybory 2011: Kwiatkowski, Tomaszewski, Joński i inni... w parlamencie

Mirosław Malinowski
Ryszard Bonisławski (z lewej) próbował dostać się do Senatu już 10 lat temu. Teraz mu się to udało. Cezary Grabarczyk (w środku) ma za sobą trudne cztery lata na posadzie ministra infrastruktury.
Ryszard Bonisławski (z lewej) próbował dostać się do Senatu już 10 lat temu. Teraz mu się to udało. Cezary Grabarczyk (w środku) ma za sobą trudne cztery lata na posadzie ministra infrastruktury. fot. Maciej Stanik
Spośród 173 kandydatów w ostatnią niedzielę łodzianie wybrali tuzin parlamentarzystów. Czy sprostają nadziejom w nich pokładanym?

Były ksiądz i "Tomek"

Choć spośród dwunastu nowo wybranych parlamentarzystów doświadczenie poselskie lub senatorskie ma zaledwie pięć osób (John Godson, Cezary Grabarczyk, Krzysztof Kwiatkowski, Iwona Śledzińska-Katarasińska i Maciej Grubski), to w polityce nowymi twarzami są tylko dwaj - Roman Kotliński i Jan Tomaszewski. Oni też zapowiadają się na jednych z najbardziej barwnych przedstawicieli VII kadencji Sejmu.

Czytaj również: Wyniki wyborów 2011 w Łodzi i w Łódzkiem

Roman Kotliński to były ksiądz (był wikarym w Aleksandrowie Łódzkim i Ozorkowie), który po trzech latach życia w kapłaństwie zrzucił sutannę, ożenił się i zaczął być gorliwym antyklerykałem. Jest redaktorem naczelnym tygodnika "Fakty i Mity" (w 2000 roku tygodnik promował Grzegorz Piotrowski, kapitan SB skazany za zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki). Napisał też trzytomową książkę "Byłem księdzem". Ruch Palikota, z którego listy zdobył mandat, nie jest jego pierwszą partią - Kotliński należał do Sojuszu Lewicy Demokratycznej i był jednym z inicjatorów utworzenia Antyklerykalnej Partii Postępu Racja.

Jednak o ile Kotliński ani w kampanii wyborczej, ani po niej jeszcze nie zdążył zaistnieć w mediach kontrowersyjnymi wypowiedziami, to Jan Tomaszewski ma to za sobą. Nowy poseł Prawa i Sprawiedliwości złożył doniesienie do prokuratury na szkoleniowca reprezentacji Franciszka Smudę, zarzucając mu, że nie może mieć dyplomu trenera, bo nie ma matury. Wcześniej, w czasie kampanii, "Tomek" wyliczał, że budowane na EURO 2012 polskie stadiony są sześciokrotnie droższe od ukraińskich, a autostrady w Polsce są dwukrotnie droższe od tych w Szwajcarii.

Karierowicze

Tomaszewski to jednak niejedyny sportowiec z grona łódzkich parlamentarzystów. Małgorzata Niemczyk z PO, była siatkarka, mistrzyni Europy z 2003 roku, w polityce jest od roku - w listopadzie 2010 roku zdobyła mandat Sejmiku Województwa Łódzkiego. Jej awans do Sejmu to przykład błyskotliwej kariery, której nie byłoby, gdyby nie wcześniejsze sukcesy sportowe. W górę pnie się także Dariusz Joński, który porzuca mandat radnego dla fotela poselskiego.

Czytaj również: Wyniki wyborów parlamentarnych w Łodzi. Emocje w sztabach wyborczych [ZDJĘCIA]

Bezpartyjni PiS-owcy

Na razie najgłośniej spośród PiS-owskich "trzech muszkieterów" krzyczy Jan Tomaszewski. Jednak najlepiej pamiętaną polityczną wypowiedzią ostatniego roku jest: "Nie zabijajcie nas!". To słowa lidera łódzkiej listy PiS Witolda Waszczykowskiego. Padły rok temu po zabójstwie Marka Rosiaka. Witold "Nie zabijajcie nas!" Waszczykowski walczył wówczas o fotel prezydenta Łodzi. W Łodzi nie mieszka od 20 lat, ale przyjeżdża tu do swojej matki.

Trzeci z łódzkich posłów PiS - Dariusz Barski, prokurator w stanie spoczynku, był prokuratorem okręgowym i apelacyjnym, jest tzw. ziobrystą - bowiem europarlamentarzysta PiS kilkakrotnie w czasie kampanii przyjeżdżał wspierać swojego byłego zastępcę. Sam Barski kilkakrotnie powtarzał, że jeśli zostanie posłem, to nie będzie pobierał za to wynagrodzenia.

Ryszard - encyklopedia

Najwięcej spokoju do parlamentu, spośród nowych łodzian na Wiejskiej, wniesie Ryszard Bonisławski - znawca historii naszego miasta, znany z telewizyjnego cyklu "Filmowa encyklopedia Łodzi i okolic". Nowego senatora PO też jednak trudno nazwać debiutantem w polityce, bowiem był już dwukrotnie radnym sejmiku, a o miejsce w Senacie ubiegał się w 2001 roku.

Doświadczeni we wszystkim

Pięcioro parlamentarzystów, którym udało się obronić mandaty, reprezentuje Platformę Obywatelską. Jednak ich pozycja w Sejmie już nie będzie taka, jak poprzednio - Cezary Grabarczyk raczej nie będzie miał okazji odbierania bukietów kwiatów jako minister infrastruktury. Kiepski wynik Grabarczyka wzmacnia mandat Krzysztofa Kwiatkowskiego ("Kwiatek" zdobył w mieście trzy razy więcej głosów od "Grabarza"). John Godson, były pastor, już nie będzie jedynym czarnoskórym posłem - mandat zdobył również Killion Munyama rodem z Zambii. A senator Maciej Grubski, były zapaśnik, w parlamencie zasiądzie wśród kilkunastu innych sportowców (ale żaden wśród nich nie był w przeszłości właścicielem zakładu pogrzebowego, jak Grubski). Iwona Śledzińska-Katarasińska, która od 20 lat zasiada w Sejmie, znów będzie miała okazję powalczyć o odpolitycznienie mediów. Oby tylko omijały ją choroby i nie musiała się leczyć lekarstwami na bazie alkoholu, a potem jechać autem, jak w 2006 roku…

Wszystko o WYBORACH 2011

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie