Wrócą podmiejskie tramwaje w Łodzi. Kiedy pojedziemy do Pabianic, Zgierza czy Konstantynowa?

Mateusz Dęderski
Mateusz Dęderski
Tramwaje do Zgierza nie jeżdżą od dawna. Czy wkrótce wrócą?
Tramwaje do Zgierza nie jeżdżą od dawna. Czy wkrótce wrócą? Archiwum Polska Press
W poprzednich latach zamykane było kolejne podmiejskie linie tramwajowe w aglomeracji łódzkiej. Każda z trzech dostępnych tras straszyła złym stanem torów, co doprowadziło do przymusowych remontów. Prace się przeciągały, ale wiele wskazuje na to, że powoli zbliżają się do końca.

MPK Łódź wraz z gminami ościennymi obsługiwało trzy podmiejskie linie tramwajowe – do Zgierza, Pabianic przez Ksawerów oraz do Konstantynowa Łódzkiego. W 2019 roku wszystkie trzy trasy zostały wyłączone z ruchu, a tramwaje miały na nie wrócić po gruntowanej przebudowie torowisk.

Prace nie przebiegały do tej pory w optymalnym tempie, a główna przyczyna tego stanu rzeczy nie ulegała zmianie – brakowało funduszy. Teraz, po uzyskaniu przez Pabianice, Ksawerów, Zgierz i Konstantynów Łódzki, funduszy z Unii prace mogą zacząć iść pełną parą.

Najpierw Ksawerów, później Pabianice

Trasa tramwajowa z Łodzi do Pabianic była najstarszą spośród wszystkich trzech podmiejskich, które obsługiwało MPK Łódź. I najszybciej też wróci do przejezdności, choć w dwóch etapach.

Jeszcze w tym roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia otwarty ma zostać odcinek od granic Łodzi, do przystanku „Duży Skręt” w Pabianicach. Trasa ta w znacznej większości ma być jednotorowa, więc pojawi się tam mijanka wraz z sygnalizacją świetlną. Do tej pory świateł tam nie było, więc motorniczowie jeździli „na zegarek”.

Trasa do centrum Pabianic otwarta zostanie najprawdopodobniej w połowie przyszłego roku. Wszystko to za sprawą niespodzianek, które budowlańcy napotkali na swojej drodze. Były to kolejno bomba lotnicza z czasów II Wojny Światowej, a później cmentarz z początków XIX w.

Tramwajem do Zgierza jeszcze w tym roku

Pod koniec tego roku tramwajem mamy pojechać również do Zgierza. Prace na linii zamkniętej w 2018 roku wystartowały półtora roku później, a dziś stopień ich zaawansowania pozwala pooglądać w kierunku zakończenia inwestycji.

W chwili obecnej trwają prace w okolicach zajezdni na Helenówku, przy której m.in. gięte są tory dla tramwajów. Wszystko ma zakończyć się we wrześniu, a pierwsze tramwaje pojadą tamtędy jeszcze w tym roku. Trasa kończyć się będzie tam, gdzie wcześniej – na pętli przy Kilińskiego w Zgierzu.

Konstantynów poczeka

Zdecydowanie najdłuższy rozbrat czeka nas z linią do Konstantynowa Łódzkiego. Samorządy Łodzi i Konstantynowa doszły do porozumienia, na mocy którego torowisko ma zostać przebudowane za bagatela 80 milionów złotych. Znaczna część funduszy ma pochodzić z środków unijnych i państwowych, o które wystąpił już UMŁ.

Po otrzymaniu wsparcia samorządy mają ogłosić wspólny przetarg na odbudowę trasy. Przy dobrych wiatrach prace rozpoczną się w przyszłym roku, a zakończą za dwa lata.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Materiał oryginalny: Wrócą podmiejskie tramwaje w Łodzi. Kiedy pojedziemy do Pabianic, Zgierza czy Konstantynowa? - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie