Pasażerowie MPK toną w śniegu

(ij)
fot. Paweł Łacheta
Wsiadanie i wysiadanie z tramwaju czy autobusu stało się w Łodzi w ostatnich dniach nie lada wyczynem. Podróżni toną po kolana w śniegu, który zamienia się w topniejącą breję.

Ślizgają się na mokrej nawierzchni, walczą o utrzymanie równowagi. Szukając wydeptanych w zaspach przejść muszą pokonywać nawet kilkadziesiąt metrów. Najtrudniej jest osobom starszym.

- Ja najczęściej proszę innych pasażerów o podanie mi ręki, bo boję się, że się przewrócę - mówi emerytka pani Halina, którą spotkaliśmy na zaśnieżonym przystanku przy ul. Rzgowskiej.

Upadki w nieodśnieżonych miejscach zdarzają się wielokrotnie. Na ul. Fabrycznej kobieta, która wsiadała do autobusu, wspinając się po zaspie usypanej wzdłuż przystanku, poślizgnęła się i zjechała pod koła pojazdu. Na szczęście zdążyła się podnieść, zanim autobus ruszył.

- Przy obsłudze przystanków pracuje w sumie 90 osób, część jest także oddelegowana do oczyszczania zwrotnic - mówi Bogumił Makowski, rzecznik MPK. - Nie mogą być w każdym miejscu, a na zatrudnienie większej liczby pracowników nie mamy pieniędzy. Poza tym pługi, które odśnieżają jezdnie, zrzucają breję często już na oczyszczone przystanki.

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała małe budowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie