Łódź. Tradycyjny spacer swingowy na ul. Piotrkowskiej. Atrakcji nie brakowało: od zespołu dixielandowego po stare auta

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Setki osób wzięły udział w swingowym spacerze po ul. Piotrkowskiej, który odbył się w niedzielę 1 sierpnia w centrum Łodzi. Powiało Nowym Orleanem lat 30. XX stulecia. Tańczących i bawiących się nie brakowało. Imprezę uświetniły nie tylko ponadczasowe swingowe standardy w wykonaniu muzyków grających na samochodzie, lecz także stare auta jadące za pląsającymi.

Zaczęło się w południe na ul. Piotrkowskiej przy placu Wolności. Już z daleka wzrok przyciągał zabytkowy samochód. Była to znakomicie utrzymana ciężarówka citroen z 1937 roku, na której zasiadło siedmioro członków zespołu Sweet and Hot Jazzband. Jest to jedyna w Polsce tego rodzaju wielopokoleniowa kapela dixielandowa, która w Łodzi gra już od 18 lat.

Taneczny korowód w stylu retro

Muzycy zagrali pierwszy standard swingowy i kilka par tanecznych natychmiast zaczęło wirować po Pietrynie. Niestety, w tym momencie zaczęło padać, co jednak nie wystraszyło ani tańczących, ani grających, którzy jednak musieli schronić się pod plandeką pospiesznie nałożoną na ciężarówkę. Ta ruszyła w kierunku pasażu Schillera i zaczęła się parada: auto z muzykami na czele, korowód sympatyków swingu za nią i na końcu zabytkowe samochody znane z filmów przedwojennych. Paradę otwierały i zamykały radiowozy policyjne.

Swingowa muzyka i pląsy na Piotrkowskiej mają już swoją sześcioletnią tradycję. Niestety, przed rokiem mający już swoich zagorzałych fanów swingowy spacer nie doszedł do skutku. Powodem była epidemia koronawirusa.

Klimat złotej ery swingu na Pietrynie

Można odnieść wrażenie, ze cała ta impreza jest po to organizowana, aby wskrzesić klimat złotej ery swingu, czyli lat 30. i 40. XX wieku, kiedy furorę robiły legendarne orkiestry Glenna Millera, Duke a Ellingtona, Counta Basiego i Benny ego Goodmana. Stąd przed paradą apele organizatorów, aby panowie założyli na nią szelki, muszki, kamizelki oraz nakrycia głowy – od kaszkietów po kapelusze i żeby panie wdziały sukienki w groszki i kwiaty oraz spódnice rozkloszowane i nie zapomniały o kokardach we włosach. I tak się stało. Osób tak ubranych nie brakowało.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Łódź. Tradycyjny spacer swingowy na ul. Piotrkowskiej. Atrakcji nie brakowało: od zespołu dixielandowego po stare auta - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie