Łodzianie pionierami w nowej odmianie rugby [zdjęcia+wideo]

Rugby piętnastoosobowe i futbol amerykański w jednym? Tak wygląda Rugby League. Łodzianie są pionierami tego sportu w Polsce.

Zobacz, jak łodzianie tworzą historię polskiego krykieta

Był już krykiet, był lacrosse. Teraz na mapie łódzkiego sportu pojawiła się kolejna dyscyplina - Rugby League, czyli rugby 13-osobowe. - Od jakiegoś czasu znam tę dyscyplinę, zainteresowała mnie, postanowiłem poszukać informacji na jej temat. Okazało się, że w Polsce nikt w nią nie gra - opowiada o początkach Łukasz Łucka, który zebrał ludzi i wspólnie założyli pierwszą w naszym kraju drużynę Rugby League.

A o co chodzi w tej odmianie rugby? Czym różni się od 15- i 7-osobowych? - Tutaj może grać każdy. Nie trzeba mieć odpowiednich warunków fizycznych. Ważna jest szybkość, zwinność. Więcej jest akcji jeden na jeden, cały czas widać piłkę, tempo gry jest lepsze - wymienia Łucka.

Rugby 13-osobowe jest też podobne do futbolu amerykańskiego. Zawodnicy ataku mają 6 prób, tzw. szarży, żeby przedostać się na pole punktowe rywali. - Szarża kończy się kiedy zawodnik leży na ziemi, ramię jej dotyka, albo ruch piłki w kierunku pola punktowego jest zatrzymany - wyjaśnia Łucka. Na murawie są też zaznaczone charakterystyczne linie, jak w futbolu amerykańskim, ale co 10 metrów, a nie jardów.

Wznowienia odbywają się poprzez przetoczenie piłki pod nogami do tyłu, a w młynach nie ma tyle przepychania i tak mocnego kontaktu jak w "piętnastkach".

W Rugby League grają w Europie

Choć łodzianie rugby 13-osobowe do Polski wprowadzają teraz, to dyscyplina ta jest popularna na świecie, a swój początek miała w 1895 roku w północnej Anglii. - Kluby z biedniejszej części Anglii chciały grać zawodowo i stworzyły tę odmianę, która była bardziej atrakcyjna, żeby przyciągać ludzi na stadion i zarabiać - opisuje Łucka.

W Europie w Rugby League grają przede wszystkim w Anglii i we Francji, ale sport ten uprawiają także nasi sąsiedzi - Niemcy, Czesi, Ukraińcy, czy Łotysze. I początkowo Sroki Łódź - bo tak nazywa się zespół - będą mogły rywalizować właśnie z drużynami z tych państw.

- Wiemy co jeszcze musimy zrobić, żeby dostać jakieś fundusze i za rok, jeśli będziemy mieć 3-4 drużyny w Polsce, będziemy partnerem europejskiej federacji i będziemy mogli grać jako reprezentacja - snuje plany na przyszłość dr Daniel Andruczyk, z pochodzenia Australijczyk, fizyk, który Rugby League zajmuje się z pasji.

Andruczyk pomagał rozwijać rugby 13-osobowe w innych europejskich krajach i w Polsce też widzi na to duże szanse. - Wszystko jest możliwe. Widziałem kraje, gdzie warunki mieli dużo gorsze. Ja chłopakom staram się pomóc, załatwiłem piłki, stroje, rozmawiam też z trenerami pochodzenia polskiego, którzy mogliby ich szkolić - tłumaczy. - Najważniejsze, że jest entuzjazm - kończy Andruczyk.

Czytaj więcej o sporcie w Łodzi:

Redaktor

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3