Dziewczęta z Gimnazjum nr 1 w Ozorkowie grały najlepiej w finałach

Dziewczęta z Gimnazjum nr 1 w Ozorkowie grały najlepiej w finałach (© Krzysztof Szymczak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Siatkówka to bez wątpienia przy innych grach drużynowych najbardziej techniczna dyscyplina sportu. Tym większe brawa należą się uczestnikom finałów Orlikowej Ligi Mistrzów, bo wielokrotnie pokazali, że umieją sobie z tą techniką radzić.

Ale nie zawsze, bo przy dobrej zagrywce, zwłaszcza w meczach dziewcząt, widoczne były problemy z przyjęciem. To chyba najtrudniejszy element w siatkówce, dlatego zdarzały się serie skutecznych serwisów, które decydowały o wynikach setów.
Tak było choćby w półfinale dziewcząt pomiędzy drużynami z Buczka i Głowna. W pierwszym secie zespół z Głowna nie umiał poradzić sobie z mocnymi i dokładnymi zagrywkami Zuzanny Pokorskiej, która popisała się przepiękną serią serwisów. Dzięki temu jej drużyna bardzo wysoko wygrała w pierwszej partii i stanęła przed szansą wygrania meczu. W dwóch kolejnych setach zespół z Głowna poprawił jednak przyjęcie i po tie-breaku zapewnił sobie awans do finału.
W finale uczennice gimnazjum z Głowna mocno postawiły się faworyzowanemu zespołowi z Ozorkowa. Gołym okiem widać było przewagę fizyczną ozorkowskiej drużyny, ale ambitna gra podopiecznych trenera Sylwestra Jasińskiego i przepiękna walka na przewagi w drugiej partii sprawiły, iż mieliśmy emocje związane z tie-breakiem. Ale tu znów decydująca okazała się zagrywka. Seria świetnych zagrywek Kingi Grzyb dała prowadzenie ozorkowiankom 10:1. Tak wielkiej przewagi nie wypuściły już z rąk i chwilę później mogły cieszyć się ze złotych medali Orlikowej Ligi Mistrzów 2012.
Takich emocji nie mieliśmy w turnieju chłopców, gdzie przewaga uczniów z Ozorkowa, tworzących również grupę młodzieżową w miejscowej Bzurze, nad resztą stawki była bardzo wyraźna. Trener Grzegorz Pawłowski nie musiał się denerwować i przez cały turniej nawet na chwilę... nie zdjął z pleców plecaka. Wyglądało to tak, jakby ozorkowianie wpadli do Bełchatowa na chwilę, by wygrać szybko dwa mecze i odebrać złote medale. Tak właśnie było, ale o ile wyraźna wygrana z sześcioosobową drużyną z Rawy Mazowieckiej nie była zaskoczeniem, o tyle stosunkowo łatwe zwycięstwo z gospodarzami turnieju, uczniami Publicznego Gimnazjum nr 4 w Bełchatowie, na codzień trenujących w Skrze Bełchatów, mogło zaskakiwać. Choć w obu setach o wygranej ozorkowian decydowały pojedyncze punkty, to jednak brak wygrania jednego seta przez bełchatowian jest niespodzianką.
Nagrody dla najlepszych graczy turnieju - koszulki z autografami siatkarzy PGE Skry - otrzymali Sandra Sobór i Bartosz Gajdziński z Ozorkowa. Wybór był oczywisty, bo zarówno Sandra, jak i Bartek mają szczególny talent. Kto wie, czy za kilka lat nie będą gwiazdami siatkówki...

Zobacz również Orlikowa Liga Mistrzów



Wyniki turnieju w Bełchatowie


Dziewczęta
Półfinały

Głowno - Buczek 2:1
Ozorków - Radomsko 2:0
Finał
Ozorków - Głowno 2:1

Chłopcy
Półfinały

Rawa Mazowiecka - Łask - 2:0
Ozorków - Bełchatów 2:0
Finał
Ozorków - Rawa Mazowiecka 2:0

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!