Schodzenie  po pokruszonych schodach przy Łodzi Kaliskiej może skoczyć się upadkiem i złamaniem nogi Schodzenie  po pokruszonych schodach przy Łodzi Kaliskiej może skoczyć się upadkiem i złamaniem nogi

Schodzenie po pokruszonych schodach przy Łodzi Kaliskiej może skoczyć się upadkiem i złamaniem nogi (© Krzysztof Szymczak)

Fetor, brud, pokruszony beton i wulgarne napisy witają przy Kaliskim osoby, które odwiedzają Łódź. Zdaniem wiceprezydenta Rosickiego, stan sanitarno-porządkowy tych obiektów jest poprawny.

Dworzec Łódź Fabryczna wybudowano za prawie 2 mld zł, ale nadal największy ruch podróżnych skupia się wokół Łodzi Kaliskiej. Osoby przyjeżdżające do Łodzi mogą zobaczyć przy Kaliskim pokruszone schody i betonowe ściany podziemnych przejść, pomazane wulgarnymi napisami, zaś smród, zwłaszcza latem, jest nie do zniesienia.

Najgorsza sytuacja jest w przejściach pod wiaduktami prowadzącymi od dworca Łódź Kaliska w kierunku Atlas Areny. Osoby przyjeżdżające na koncerty lub zawody sportowe muszą zmierzyć się z odorem i brudem, aby dojść do celu. Wzburzyło to radną Małgorzatę Bartosiak (PO), która napisała w tej sprawie interpelację do prezydent Łodzi.

- Zwracam się z prośbą dotyczącą czystości, jak i poprawy stanu technicznego trzech przejść dla pieszych zlokalizowanych w okolicy Atlas Areny. Chodzi dokładnie o przejścia przy dworcu Łódź Kaliska przez ul. Bandurskiego oraz przy ul. Krzemienieckiej. Jest to wizytówka naszego miasta zarówno na co dzień, jak i podczas organizacji imprez ogólnokrajowych czy ogólnoświatowych - napisała radna Małgorzata Bartosiak.

Do końca września ZDiT na naprawić betonowe ubytki w przejściach przy Łodzi Kaliskiej


Radnego Kamila Deptułę (PO) wzburzył natomiast stan tablicy informacyjnej stojącej przed głównym wejściem na dworzec Łódź Kaliska. Podkreśla, że zniszczona tablica z herbem Łodzi i adresem Urzędu Miasta Łodzi nie jest dobrą wizytówką miasta.

Wolontariusze pomalowali przejście podziemne [foto]

- Dworzec Łódź Kaliska jest miejscem, w którym wielu przyjezdnych do Łodzi doznaje pierwszego kontaktu z miastem i buduje swoje pierwsze wrażenie na temat naszego miasta. Ponadto dworzec znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Atlas Areny, w której odbywa się wiele imprez muzycznych oraz sportowych. Tymczasem przy głównym wejściu do budynku dworca Łódź Kaliska stoi nieużywana i zniszczona tablica informacyjna, na której widnieje herb Łodzi wraz z adresem Urzędu Miasta Łodzi. W moim przekonaniu w dobie walki z negatywnym wizerunkiem Łodzi jako miasta zaniedbanego i brudnego oraz starań miasta o organizację Expo 2022 i przygotowań do gruntownej rewitalizacji Śródmieścia musimy podjąć starania mające na celu oczyszczanie przestrzeni publicznej z elementów pogarszających wizerunek naszego miasta - napisał Kamil Deptuła prosząc, aby usunięto lub naprawiono szpetną tablicę przy dworcu.

Odrażające otoczenie dworca drażni też osoby, które oprowadzają gości po Łodzi.

- Poza wyglądem samego dworca straszą także tablice, które witają łodzian, a właściwie zniechęcają do pójścia gdzieś dalej w kierunku centrum Łodzi - powiedział na antenie TVP Łódź Adam Nolbert, przewodnik po Łodzi PTTK.

Okolice dworca drażnią, irytują, przyprawiają o mdłości, ale władze Łodzi tego nie dostrzegają. Po interpelacji zgłoszonej przez radną Małgorzatę Bartosiak wysłano na miejsce kontrolę, która... nie stwierdziła nieprawidłowości.

- Przejścia podziemne objęte są cyklicznym utrzymaniem w ramach realizacji umów na „Letnie i zimowe, ręczne i mechaniczne oczyszczanie pasów dróg publicznych na terenie miasta Łodzi” przez Wydział Gospodarki Komunalnej w Departamencie Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi - tłumaczy wiceprezydent Łodzi Wojciech Rosicki. - Obejmuje ono m.in. oczyszczanie powierzchni utwardzonych z zanieczyszczeń, opróżnianie koszy ulicznych oraz cotygodniowe oczyszczanie obiektów inżynierskich przy zastosowaniu maszyn czyszczących z użyciem środków dezynfekujących. Kontrola wykazała, że umowa realizowana jest prawidłowo, a stan sanitarno-porządkowy omawianych obiektów jest poprawny - przekonuje Wojciech Rosicki.

Wiceprezydent zapewnił jednak radną Małgorzatę Bartosiak, że estetyka przejść podziemnych zostanie poprawiona. Magistrat chce zlecić usunięcie wulgarnych napisów. Będzie to zrealizowane po rozstrzygnięciu przetargu.

- Do końca września Zarząd Dróg i Transportu wykona niezbędne naprawy polegające m.in. na uzupełnieniu ubytków betonu na stopniach i w nawierzchni przejść oraz naprawie kratki ściekowej w przejściu podziemnym przy ul. Wileńskiej - poinformował wiceprezydent Wojciech Rosicki.

Osobnym problemem jest stan budynku dworca Łódź Kaliska. Od lat jest przeznaczony do generalnego remontu. Pierwsze decyzje zapadły w 2013 r., ale modernizacja była stale przekładana w czasie. Udało się tylko naprawić perony, natomiast w holu głównym ciągle fruwają gołębie a posadzka jest upstrzona ptasimi odchodami. Być może remont rozpocznie się wraz z przebudową wiaduktu wschodniego, który zbudowano, ale pociągi nigdy po nim nie jeździły. Wiadukt ma być remontowany równolegle z budową tunelu średnicowego.

Z regionu

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

aż wstyd, że Łodzianin (gość)

Bo to jest prawdziwa wizytówka tego miasta, nie jakieś odpicowane, szklane inwestycje z zepsutymi windami. Obok, w przejściu na Bandurskiego ten sam syf doprawiony jeszcze odorem moczu i pogruchotanych schodów. Wszak jest tam też urzędowa tabliczka z informacją "WC" :D.

Lodzianim (gość)

Czytajcie ze zrozumieniem politycznym to Posiamrancy rządzący miastem koniec blisko więc chcą coś ugrać a tyle lat NIC z tym nie Zrobili

pp (gość)

Do Matka Kurka.
PKP wymyśliło, a władze Łodzi nie oponowały. Dodam jeszcze od siebie, że stary wiadukt kolejowy nad Kopernika to było miejsce historyczne dla Łodzi. To tu wbito pierwszą łopatę przy budowie kanalizacji ogólnospławnej w latach 20. XX wieku. Jak można było pozwolić na destrukcję tak ważnego dla miasta obiektu? Teraz można by pokazywać, gdzie rozpoczęło się zmywanie hańbiącej plamy na honorze naszego miasta (w latach 20. XX wieku byliśmy jedynym ponad 300 tys. miastem na świecie bez zbiorowej kanalizacji).

Matka Kurka (gość)

Spoko, spoko! Z Fabrycznym będzie tak samo. Dwa przeinwestowane betonowe molochy bez wyrazu, stylu i swego rodzaju ciepła jakie mają zabytkowe obiekty. Z Fabrycznym będzie jeszcze gorzej, gdyż jest tam o wiele większa powierzchnia, której nie sposób będzie utrzymać nie mówiąc już o jej zagospodarowaniu. Już w przejściu podziemnym od wschodniej strony już jest wody po kostki. A wystarczyło dokonać rewitalizacji budynku obu dworców (starego Kaliskiego jak jeszcze był) i sensownej przebudowy układu torów i dróg dojazdowych, wokół nich i było by ekstra. Komu przeszkadzały kamienne mosty przy Kaliskim z nasypami torów obsadzone kasztanowcami...? A, tak to mamy w ich miejsce jakieś betonowe tamy upstrzone grafitti. No, ale jak się chciało mieć...no, właśnie nie wiem co w głowach tych, którzy byli pomysłodawcami tych zmian, świtało.