Energetycy usuwający awarię przeszkadzali ludziom

Energetycy usuwający awarię przeszkadzali ludziom. Mieszkańcy tłumaczyli, że zakłócają ciszę nocną. (© Dziennik Łódzki/archiwum/Grzegorz Gałasiński)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Na ulicy Kasprzaka mieszkańcy nie pozwolili usunąć awarii prądu z powodu ciszy nocnej. Prądu nie było na ulicy Kasprzaka pod numerami 54, 58 i 64 w nocy z wtorku na środę, od 1:05.

Ekipa energetyków zaczęła usuwać awarię energetyczną zaraz po zgłoszeniu. Okazało się jednak, że prace przeszkadzają mieszkańcom. Ludzie uznali, że energetycy zakłócają ciszę nocną. Do usuwania awarii energetycy przystąpili po 6:00, czyli po zakończeniu ciszy nocnej.

Czytaj także

    Komentarze (11)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    mieszkaniec (gość)

    Też mieszkam na Kasprzaka. I żałuję, że mieszkańcom nie przeszkadzają walające się obok śmietników śmieci, samochody parkujące na trawnikach i graffiti niszczące elewacje budynków !!! Wielka szkoda, bo może z tymi problemami też by coś zrobili...

    cypis (gość)

    co za d e b i l n i lokatorzy , ale w kuchni mieli sprzątanie rano za karę lodówka rozmrożona...

    Topik (gość) (gość)

    a kiedy to w socjaliźmie nie wykonywano nocnych prac? Dopiero w obecnych czasach policja przyjeżdża na miejsce nocnych prac i nakazuje ich zakończenie. Dlatego teraz nie wykonuje się prac przy remoncie i konserwacji nawierzchni jezdni lub torowisk. Kiedyś w nocy malowano pasy, łatano dziury w jezdniach czy wymieniano torowisko.

    Raczej ktoś myślał tylko o sobie (gość) (anon)

    a kilkadziesiąt osób było w tym czasie bez prądu. Awaria, rzecz nagła i nieprzewidywalna i zdarza się rzadko. Jakieś aspołeczne typy na Kasprzaka.

    ech (gość)

    Jak wysiądzie w Wigilię, proponuję naprawiać po świętach, przecież nie będą im hałasować w święta!

    anrex (gość)

    Proponuję zakazać poruszania się (tj. wyjazdom do potrzebujących) samochodom policji, straży pożarnej i karetkom pogotowia na sygnale w godz. 22.00 - 6.00. Mieszkańcy muszą być wyspani, ale niekoniecznie zdrowi i żywi.

    lor (gość)

    no własnie - po co im w nocy światło - w nocy przecież się śpi... a taki elektryk to przecież tak głośno tym śrubokrętem kręci i kręci i kręci a przy tym zapewnie jeszcze śrubki piszczą, dodatkowo ten trzask wywołany przez szczypce obcinające kable... tragedia, cisza nocna to rzecz święta... swoją drogą ciekawe, czy jakby był pożar w tej nieruchomosci, to też by kazali czekać strażakom do rana?

    anon (gość)

    Sensacja! W Łodzi ktoś upomniał się o 'swoje' i uszanowano jego wolę! Do telewizji z tym newsem! Wszystkich telewizji!