Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

30 imprez w pięciu dyscyplinach - Łódź Czterech Kultur zapowiada się ciekawie

Redakcja
Spór o nazwę trwa. Tegoroczny festiwal wystąpi z nowym znakiem graficznym i nazwą: Łódź Czterech Kultur. Dyrektor Bogdan Tosza przygotował ofertę pod hasłem „Powroty”.
Spór o nazwę trwa. Tegoroczny festiwal wystąpi z nowym znakiem graficznym i nazwą: Łódź Czterech Kultur. Dyrektor Bogdan Tosza przygotował ofertę pod hasłem „Powroty”. Paweł Łacheta
Czas, by relacje z awantur wokół Festiwalu Dialogu Czterech Kultur ustąpiły miejsca spojrzeniu na to, co przyniesie kolejna edycja (14 – 18 września). Jak zwykle, gdy mowa o sztuce, trudno nie zacząć od pieniędzy.

Pierwszy festiwal kosztował ponad 10 mln zł. Zostawił potężne długi, ale i moc wrażeń. Na nadchodzący miało być 700.000 zł, ale po uregulowaniu zobowiązań nowemu dyrektorowi Bogdanowi Toszy zostało... 400.000 zł. UMŁ obiecał dodać 200.000 zł.

Ostatnimi laty często padały uwagi o nazbyt niszowej ofercie festiwalu. Do kogo adresuje pan swoją?

– Jestem człowiekiem teatru – przypomina Bogdan Tosza (wieloletni szef Teatru Śląskiego w Katowicach i Polskiego we Wrocławiu, reżyser, publicysta). – Określenie widowni zawsze jest najtrudniejsze. Proponujemy teatr, film, literaturę, muzykę, sztuki wizualne – 30 zdarzeń. Przywiązuję dużą wagę do edukacji, dlatego w programie znalazły się warsztaty dla dzieci. Nie mam poczucia, że oferta jest hermetyczna. Są pozycje elitarne – tak rozumiem te z dziedziny literatury – np. spotkanie poświęcone poecie z Czerniowiec Paulowi Celanowi. Do szerokiej widowni adresowany jest m.in. recital pieśni żydowskich czy komedie Aleksandrowa.

Festiwal powstał w niespełna dwa miesiące za symboliczne pieniądze.

Czyli musiał być „na miarę”. Czy dlatego dopełnił pan program wydarzeniami, które i tak by się w Łodzi działy?

– Trudno nie uwzględnić wypadającego w czasie festiwalu występu Sanktpetersburskiego Teatru Baletu Borysa Ejfmana.

A „Dybuk” Teatru Jaracza wchodzi w dialog z „Czasem terroru”, z którym przyjedzie Teatr z Legnicy. Ponieważ z przedstawieniem „Szyc” o układach rodzinnych wystąpi Teatr Barahah z Krakowa, włączyłem „Przypadek Iwana Iljicza”. Oba łódzkie przedstawienia są świetne, nagrodzone przez krytykę. Cieszę się, że mogliśmy też sięgnąć do Festiwalu Sztuki Ulicznej TrotuArt, organizowanego przez Teatr Arlekin.

Wszystkiego nie zarekomendujemy, ale...

– ...bardzo ciekawie zapowiada się wystawa „Wrogość. Podejmowanie obcych” (została z planów poprzedniej dyrekcji), która będzie się odbywała w Muzeum Sztuki. W ms2 zobaczymy przedpremierowy pokaz „Powidoków” Adama i Macieja Wojtyszków – obsypane nagrodami widowiska Teatru Telewizji o Kobro i Strzemińskim.

W muzycznej ofercie jest m.in. występ znakomitego Kwartetu Śląskiego. Szczegóły programu są pod: www.4kultury.pl.

W konkursie na dyrektora łódzkiego Teatru Nowego nie zamierza pan startować, a czy myśli pan o związaniu się z festiwalem?

– Wszystko zależy od tego, jak przyjęta zostanie nadchodząca edycja. Ponieważ jednak takie imprezy wymagają długofalowej organizacji, pan prezydent polecił mi przygotowania do przyszłorocznego festiwalu.

Rozmawiała Renata Sas

od 7 lat
Wideo

Jak czytać kolory szlaków turystycznych?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: 30 imprez w pięciu dyscyplinach - Łódź Czterech Kultur zapowiada się ciekawie - Łódź Nasze Miasto

Wróć na lodz.naszemiasto.pl Nasze Miasto