ZOOpiekuj się zwierzakiem z łódzkiego zoo. Zaadoptuj lemura, bazyliszka lub... ropuchę

Redakcja
Lemury to zwierzaki bardzo wdzięczne, ale na adopcję czeka również wiele innych.
Lemury to zwierzaki bardzo wdzięczne, ale na adopcję czeka również wiele innych. Grzegorz Gałasiński
Emilia Klimczak oraz Marek Prusisz, artyści Teatru Muzycznego w Łodzi, zostali „rodzicami”... lemura. Zainicjowali w ten sposób nowy program adopcyjny „ZOOpiekuj się mną”.

Oboje pokochali te zwierzaki dwa lata temu, gdy przygotowywali się do występu w musicalu „Madagaskar” i podglądali ich zachowanie, by wykorzystać to na scenie. Oglądając je na wybiegu podczas karmienia, mieli duży problem, którego lemura wybrać.

– Chyba będziemy musieli adoptować całą gromadkę – mówiła pani Emilia.

2100 zwierząt do adopcji

– Obecnie w łódzkim ogrodzie zoologicznym przebywa ponad 2100 zwierząt – uzupełnia prezes Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Arkadiusz Jaksa. – Adoptując zwierzaka, każdy może nas wspomóc w walce o ochronę zagrożonych gatunków, zapewniając ogrodowi zoologicznemu dodatkowe fundusze niezbędne do zakupu żywności i dodatkowych suplementów, bieżącego utrzymania wybiegów, zabiegów rehabilitacyjnych, opieki weterynaryjnej czy zakupu zabawek.

Adopcja, czyli finansowe wsparcie

Dla darczyńców przygotowano specjalne „pakiety adopcyjne”, dopasowane do ich możliwości finansowych. I tak:
Szkolna oraz brązowa adopcja – to koszt odpowiednio 40 lub 50 złotych miesięcznie. W zamian łódzki ogród zoologiczny oferuje specjalny certyfikat oraz zdjęcie wybranego zwierzaka. Informacja o darczyńcy zostanie również umieszczona na stronie internetowej ZOO.

Srebrna oraz złota adopcja – opłata wynosi 100 lub 200 zł miesięcznie. Pakiet dodatkowo zawiera zdjęcie ze zwierzakiem, a także informację o adopcji na tablicy zbiorczej znajdującej się na terenie ogrodu zoologicznego. Darczyńca otrzyma również pluszową maskotkę przygotowaną specjalnie na tę akcję.
Wszyscy darczyńcy otrzymywać będą również newslettera z aktualnymi informacjami o zoo.

– Zwierzaka do adopcji darczyńca oczywiście wybiera sam. Ale ma ona charakter symboliczny, wpłacane pieniądze będą przeznaczone na utrzymanie wszystkich zwierząt, a nie tylko tego konkretnego – uzupełnia Arkadiusz Jaksa.

Na „rodziców chrzestnych” czekają nie tylko lemury, surykatki czy lwy, ale również bazyliszek płatkogłowy, pytony, węże boa, rzekotki i... ropuchy. Znajdzie się ktoś, kto pokocha te ostatnie?

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie