Zagraniczni turyści ściągają do Łodzi

(IZJ)
Na kempingu przy Stawach Jana biwakowali we wtorek także Kersti Tagesson z mężem Larsem, 16-letnim synem Joelem i jego 15-letnim kolegą Viktorem. Przyjechali camperem ze Sztokholmu.
Na kempingu przy Stawach Jana biwakowali we wtorek także Kersti Tagesson z mężem Larsem, 16-letnim synem Joelem i jego 15-letnim kolegą Viktorem. Przyjechali camperem ze Sztokholmu. Jarosław Ziarek
Latem Łódź odwiedza kilka tysięcy zagranicznych turystów. Wielu przyjeżdża dla smacznej kuchni i tanich zakupów. Zmotoryzowanych turystów odstraszają za to przeraźliwie dziurawe łódzkie drogi.

76-letnia Marie oraz 78-letni Hendrik van der Haar zHolandii odpoczywają przy Stawach Jana od 29 czerwca. Przyjechali mitsubishi outlanderem z przyczepą. – Polskę odwiedzamy od 20 lat – opowiada Marie. – Spędzamy tutaj zazwyczaj około pięciu miesięcy. Tegoroczny pobyt zaczęliśmy od Poznania. Stamtąd przyjechaliśmy do Łodzi. W planach mamy jeszcze Kielce, Sandomierz i Nowy Sącz.

Holendrzy twierdzą, że w Łodzi czują się jak w domu. – Trafiliśmy tutaj przypadkiem – mówią. – Ponieważ jednak spotkaliśmy wielu bardzo przyjaznych ludzi i zasmakowaliśmy przepysznej polskiej kuchni (bigos, żurek, polska kiełbasa i... mizeria), to nie wyobrażamy sobie, by podczas corocznej wizyty w Polsce nie wpaść na kilka tygodni do waszego miasta. Poza tym tutaj wszystko jest trzy razy tańsze niż u nas. W halach w Tuszynie kupujemy ubrania, awłódzkich sklepach – kryształy i srebrną biżuterię.

Na kempingu przy Stawach Jana biwakowali we wtorek także Kersti Tagesson z mężem Larsem, 16-letnim synem Joelem i jego 15-letnim kolegą Viktorem. Przyjechali camperem ze Sztokholmu.

– W Łodzi jesteśmy po raz pierwszy i tylko przejazdem – mówi Lars. – Jedziemy z Gdańska do Krakowa. Nie zdążyliśmy zbyt wiele zobaczyć. Poznaliśmy jednak łódzkie drogi – są potwornie dziurawe.

* * * * *

W tym roku Centrum Informacji Turystycznej przy ul. Piotrkowskiej odwiedziło blisko 3,2 tys. osób. Kolejne 4,4 tys. – punkty na dworcach Fabrycznym i Kaliskim. Podróżni z zagranicy stanowią około 60 procent z nich. Przyjeżdżają głównie z takich krajów, jak: Białoruś, Francja, Hiszpania, Holandia, Litwa, Niemcy, Ukraina, Wielka Brytania i Włochy.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie