Ukradli żółwia greckiego ze sklepu zoologicznego w Łodzi. Właściciel wyznaczył 2 tys. zł nagrody i szuka złodzieja na własną rękę

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Żółw grecki jest objęty konwencją CITES i nie można go sprzedawać bez odpowiednich dokumentów
Żółw grecki jest objęty konwencją CITES i nie można go sprzedawać bez odpowiednich dokumentów 123rf
Złodzieje ukradli ze sklepu zoologicznego w Łodzi żółwia greckiego. Sklep upublicznił nagrania z monitoringu mając nadzieję, że dzięki temu sprawcy się znajdą. Wyznaczono też nagrodę 2 tys. zł za rozpoznanie złodziei.

W ubiegły piątek do jednego ze sklepów zoologicznych we wschodniej części Łodzi weszli młodzi ludzie wieku około 20-30 lat. Jeden z nich sięgnął ręką po greckiego żółwia, schował go do kieszeni kurtki i wyszedł. Brak żółwia sklep stwierdził po ucieczce złodzieja. Wartość żółwia to według sklepu to 690 zł.

Na dodatek tydzień później złodzieje znów pojawili się w sklepie. Tym razem próbę kradzieży szczotki do czesania psów udaremniła pracownica. Zdaniem sklepu stanowili oni jedną ekipę.

W sklepie był monitoring. Na jego podstawie wytypowano klientów, którzy według pracowników sklepu mieli dopuścić się kradzieży. Zdjęcia klientów zostały umieszczone w mediach społecznościowych z informacją o kradzieży i prośbą o pomoc w namierzeniu sprawcy. Za wskazanie go wyznaczono nagrodę 2 tys. zł. Miłośnicy zwierząt udostępnili apel 150 razy.

Sprawa kradzieży żółwia została zgłoszona na policję. Prowadzone jest postępowanie w kierunku kradzieży. Jednak jak informuje kom. Marcin Fiedukowicz z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi sprawa upubliczniania wizerunku domniemanego złodzieja przez sklep jest mocno dyskusyjna.

- Policja ma uprawnienia do tego, aby publikować wizerunek w celach wykrywczych - informuje kom. Fiedukowicz. Jak podkreśla kom. Fiedukowicz osoba prywatna takich uprawnień nie ma.

A to może oznaczać kłopoty.

Łódzki adwokat Piotr Kaszewiak zwraca uwagę, że publikowanie wizerunku osób uznanych przez sklepy za złodziei zdarza się. - Jednak jest to praktyka kontrowersyjna - podkreśla mec. Kaszewiak. Jak podkreśla publikowanie wizerunku osoby bez jej zgody jest naruszeniem jej dóbr osobistych. I złodziej może domagać się zadośćuczynienia. - Jednak sądy często podchodzą do takich ze zrozumieniem - przyznaje.

Gorzej będzie, jeśli dojdzie do pomyłki i oskarżony zostanie niewinny klient. - Wtedy sklep dodatkowo narusza prawo klienta do do dobrego imienia i może słono za to zapłacić - ostrzega mec. Kaszewiak.

Taka sytuacja przydarzyła się właścicielce sklepy spożywczego we Wrzeszczu. Kobieta na jednym z regałów publikowała fotografie osób, które według jej obserwacji popełniły w sklepie kradzież. Jeden z mężczyzn którego zdjęcie zawisło na regale uznał, że doszło do przestępstwa zniesławienia. Sklepowej groziła kara grzywny lub ograniczenia wolności, ale sąd umorzył sprawę. Ajentka sklepu tłumaczyła się tym, że mężczyzna ukradł jej grill jednorazowy, kilka kaw, bombonier i kiełbas za kwotę 270 zł, za co został ukarany grzywną.

Kradzież żółwia ze sklepu to wyjątkowo rzadka sprawa. Takiego czynu nie przypominają sobie ani policjanci ani obrońcy zwierząt.

- Najczęściej kradzione są psy. Złodzieje zabierają je sprzed sklepów lub domów, najchętniej zabierają psy rasowe i szczeniaki - informuje nadkom. Adam Kolasa z biura prasowego KW Policji w Łodzi.

Skradzione psy są charakterystyczne i dużo łatwiej je odnaleźć niż małe zwierzęta. Śledzeniem i poszukiwaniem skradzionych zwierząt oprócz policji zajmują się też wolontariusze organizacji walczących o prawa zwierząt, którzy przeglądają fora i ogłoszenia o sprzedaży zwierząt.

Żółwie greckie są gatunkiem objętym konwencją CITES. Obowiązuje zakaz handlu niezarejestrowanymi osobnikami.

Zobacz również

Horoskop marzec 2021: Dla kogo wiosna będzie szczęśliwa?

Pijemy, bo mamy już dość pandemii i pracy zdalnej.

Ile zarabiają mieszkańcy województwa łódzkiego, a ile innych regionów kraju? RANKING

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Materiał oryginalny: Ukradli żółwia greckiego ze sklepu zoologicznego w Łodzi. Właściciel wyznaczył 2 tys. zł nagrody i szuka złodzieja na własną rękę - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie