Targi ślubne w czasach inflacji. Tańsze garnitury, krótsza lista weselnych gości, obrączki z drewna. Skromniejsza oferta targów

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Inflacja, pandemia i wojna na Ukrainie mają negatywny wpływ na branżę ślubną
Inflacja, pandemia i wojna na Ukrainie mają negatywny wpływ na branżę ślubną Grzegorz Gałasiński
Rosnąca inflacja, wojna na Ukrainie oraz pandemia koronawirusa mają negatywny wpływ na branżę ślubną. Wesela są mniej huczne, państwo młodzi oszczędzają albo na strojach albo skracają listę gości. Pokazały to targi ślubne, które zorganizowano w Łodzi w pierwszą niedzielę października.

W hali Expo miały miejsce targi w wersji tradycyjnej. Można tu było wybrać suknię ślubną, garnitur, obrączki, znaleźć fotografa, wynająć auto do ślubu. Wpływ na wybory narzeczonych ma obecnie sytuacja ekonomiczna.

Garnitury nieco tańsze

- Ceny standardowych garniturów wahają się od 800 zł do 2 tys. zł, natomiast szytych na miarę zaczynają się od 2 tys. zł - mówi Magdalena Madej, doradca wizerunku w firmie Pawo. - Obecnie lepiej sprzedają się tańsze modele, wybierają je zwłaszcza goście ślubni. Zwracają uwagę nie na to, co jest obecnie modne, ale wybierają ubrania, które posłużą im przez lata.

Krótsza lista gości

Panny młode - jak wynika z obserwacji Agnieszki Lechańskiej, właścicielki firmy Mona Lissa, która produkuje suknie ślubne - nie oszczędzają na strojach, tylko na innych rzeczach.

- Wydatki na suknię nie są obcinane, dzieje się to np. kosztem listy gości, która się skraca - mówi Agnieszka Lechańska. - Ceny wahają się od 450 do 5 tys. zł, a sprzedaje się wszystko, co się świeci, czyli suknie z tiulem, brokatem.

Kryzys dopadł też firmy, które wypożyczają auta do ślubu. Henryk Cieślikiewicz, właściciel Cadillaca z 1971 roku w ciągu dwóch ostatnich lat wypożyczył go tylko dwa razy.

Wesele na 120 osób

Angelika i Ronald z Łodzi poznali się dwa lata temu, pół roku temu się zaręczyli. Powoli zaczynają planować ślub.

- Nie mamy jeszcze daty, chcemy zorganizować wesele na 120 osób - mówią narzeczeni. - Ma to być ślub w stylu boho, zaczynamy się rozglądać, dlatego przyszliśmy na targi do hali Expo. Jesteśmy jednak rozczarowani, oferta jest bardzo skromna.

Alternatywne obrączki ślubne

Alternatywne targi ślubne zostały natomiast zorganizowane w Ogrodach Geyera. Można tu było zobaczyć ślubne stroje, poznać oferty firm cateringowych czy oferujących różne akcesoria. Można też było kupić ślubne obrączki z drewna.

- Są lekkie i bardzo trwałe - zapewnia Jakub Kromski-Chętka, który je zaprojektował i wykonał. - Pierwsze stworzyłem dla siebie i żony, nie podobały nam się tradycyjne, teraz robię je dla innych.

Nietypowe obrączki kosztują od 450 do 650 zł za sztukę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Materiał oryginalny: Targi ślubne w czasach inflacji. Tańsze garnitury, krótsza lista weselnych gości, obrączki z drewna. Skromniejsza oferta targów - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na lodz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie