Takie „wybryki” tylko w klasie B. W Strumianach kierowano groźby pod adresem sędziego

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Takie „wybryki” tylko w klasie B. W Strumianach kierowano groźby pod adresem sędziego
Takie „wybryki” tylko w klasie B. W Strumianach kierowano groźby pod adresem sędziego Fot. PolskaPress
Udostępnij:
Skandaliczny finał miał niedzielny mecz na szczycie grupy piątej klasy B między GLKS Burzenin w Woli Będkowskiej, a Ekologiem Wojsławice.

Gospodarze przegrali to spotkanie 1:2, choć do 89 minuty prowadzili 1:0. Po meczu winą za porażkę obarczyli sędziego głównego Damiana Badziaka, który drżał o swoje zdrowie i życie, ale po kolei. - W 89 minucie podyktowałem rzut karny dla Ekologa - opowiada arbiter. - Przewinienie było ewidentne, bo piłkarz gospodarzy faulował rywala we własnym polu karnym, szarpał go za koszulkę, z której zrobił żagiel. W drugiej minucie doliczonego czasu gry goście mieli rzut wolny z około 20 metrów od bramki. Zawodnik Ekologa strzelił ponad murem i piłka wpadła do siatki.Po meczu ja oraz moi asystenci Jakub Grabia i Adrian Gajewczyk przeżyliśmy chwile grozy.

Jak czytamy w sędziowskim protokole jeden z graczy gospodarzy upomniany został po meczu czerwoną kartką za agresywne zachowanie oraz zwrócenie się do sędziego słowami „wydrukowałeś mecz debilu p.... ny”. Podczas schodzenia z boiska podbiegło do nas dwóch kibiców ubliżając i grożąc „widzę, że masz obrączkę, twoje dzieci cię za chwilę nie poznają” - czytamy dalej w sędziowskim opisie. - „Czekam na ciebie s....nie za bramą, to cię z....ię”. Kibice ci byli odciągani przez dwóch zawodników drużyny gospodarzy i dzięki temu nie zostaliśmy pobici. Do szatni wszedł z nami Barłomiej W., który przedstawił się jako kierownik gospodarzy, choć nie był do protokołu wpisany. Po przeczytaniu sprawozdania meczowego zgodził się podpisać jedynie protokół ze zmianami w swojej drużynie, a potem powiedział „mogę ci najwyżej z tą kartką iść do kibla i wytrzeć sobie d...ę, i p....ąć ci w twarz”, Następnie dodał „masz obrączkę, zastanów się co ty robisz , bo szkoda twojej żony i dzieci”. Powiedział także, abyśmy zadzwonili na policję, bo my stąd nie wyjedziemy, powiedział również, że on mi nic wprawdzie nie zrobi, ale za resztę nie odpowiada, dodał że pracuje w policji, ale ma w....ne na to co się tu stanie.

Do szatni, jak wynika z dalszego opisu, wszedł ukarany czerwoną kartką piłkarz, który dalej kierował groźby pod adresem sędziego głównego. Arbitrzy opuścili obiekt w Strumianach w towarzystwie piłkarzy z Wojsławic, którzy widząc co się święci, czekali na nich.
- Mecze sędziuję od około ośmiu lat - mówi Damian Badziak. - Kiedyś w Ostrówku doszło do podobnego zdarzenia, wtedy asystent został uderzony w głowę. Tu udało się tego uniknąć. Na szczęście Ekolog nagrywał całe spotkanie.
- Niedawno jeden z piłkarzy Gromu Powodów uderzył sędziego i klub już go zawiesił -mówi Tomasz Radkiewicz, sternik sędziów piłkarskich województwa łódzkiego. - Skala agresji w niższych ligach nie jest na szczęście duża, ale zaobserwowałem, że narasta zatrważająco. Trzeba pokazywać takie naganne zachowanie, a potem srogo i jak najszybciej karać. Właśnie tego rodzaju akty agresji sprawiają, że coraz mniej młodzieży chce prowadzić mecze. ą

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Takie „wybryki” tylko w klasie B. W Strumianach kierowano groźby pod adresem sędziego - łódzkie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie