Święta bez „Listów do M.”? Premiera kolejnej części popularnej serii komedii romantycznych dopiero w przyszłym roku

Dar
Tomasz Karolak powraca w „Listach do M. 4” Marcin Makowski/TVN
Czwarta część popularnej polskiej komedii filmowej trafi na ekrany kin dopiero za rok? Premierę filmu wyprzedziła realizacja słuchowiska o małżeństwie Lisieckich.

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędzimy bez premiery kolejnej części najpopularniejszego polskiego cyklu filmowego ostatnich lat, czyli „Listów do M.”. Czwarta odsłona serii miała wejść dom kin już 4 listopada. Pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia pokrzyżowały te plany, nowego terminu premiery jeszcze nie ogłoszono, ale raczej jasne jest, że w tym roku już go nie zobaczymy. Co więcej, pojawiają się sugestie, że film może wejść na ekrany dopiero... przed przyszłorocznym Bożym Narodzeniem. Co więcej, trwają rozmowy by film wcześniej zadebiutował raczej na jednej z platform streamingowych. I jak tu świętować?

Słuchowisko "Między listami"

„Zdajemy sobie sprawę z tego, że kolejne części tej serii są przez widzów bardzo wyczekiwane, zyskały status klasyka, a dla wielu osób wyjście do kina z najbliższymi i znajomymi stało się świątecznym rytuałem. Tym bardziej pragniemy podkreślić, że nie była to dla nas łatwa decyzja” - podkreślił w specjalnym komunikacie dystrybutor filmu, firma Kino Świat. Byśmy jednak nie zapomnieli o lubianych bohaterach, powstało słuchowisko, dzięki któremu możemy bliżej poznać nieznane dotąd fakty i wydarzenia z życia dwojga z nich, Kariny (Agnieszka Dygant) i Szczepana (Piotr Adamczyk), zatytułowane „Między listami”.

Jak pamiętamy, małżeństwo Lisieckich nie raz zaliczało wzloty i upadki, miało swoje kryzysy i doskonałe chwile. Karina zbyt blisko poznała Świętego Mikołaja o imieniu Mel, a Szczepan „upadał” dosłownie... z dachu budynku. Chcą być razem, ale mają świadomość, że nad związkiem trzeba pracować. Dlatego w dobie kolejnego kryzysu para trafia na terapię do uznanego specjalisty...

Jak zapewniają twórcy słuchowiska, „Między listami” zabiera słuchaczy w podróż do najważniejszych chwil w związku Kariny i Szczepana, od pierwszego spotkania w remizie, przez kolejne rozstania i powroty, aż po bycie dziadkami i młodymi rodzicami jednocześnie. Akcja słuchowiska rozpoczyna się na kanapie u psychologa, ale bohaterowie wyruszą także w retrospektywne wycieczki, podczas których poznajemy pikantne i zaskakujące szczegóły związku Lisieckich.

„To była niesamowita przygoda i zabawa. Tym bardziej, że scenariusz tego słuchowiska był pierwszym scenariuszem napisanym przeze mnie w życiu! Mam już doświadczenie w pisaniu powieści, ale tutaj byłam debiutantką. Uwielbiam nowe wyzwania, czułam się, jakbym pisała film, przecież doskonale znałam jego obsadę. Pisałam dialogi, mając przed oczami filmową Karinę i Szczepana i już wtedy bawiłam się świetnie! Czułam się częścią tych filmów” - tak opisuje swoją pracę przy tym projekcie Magdalena Witkiewicz, autorka scenariusza słuchowiska.

Wielka popularność serii "Listy do M."

Filmowa seria „Listy do M.” już od blisko dekady cieszy się wielką popularnością wśród Polaków. Jak zapewnia Kino Świat, pierwsze trzy części przyciągnęły do kin blisko dziewięć milionów widzów - to najchętniej oglądana polska komedia romantyczna w historii kina w naszym kraju. Mające premierę w roku 2011 „Listy do M.” reżyserował pochodzący ze Słowenii Mitja Okorn. „Listy do M. 2”, w reżyserii Macieja Dejczera, pojawiły się w 2015 roku, a „Listy do M. 3”, wyreżyserowane przez Tomasza Koneckiego - w roku 2017. Wnosiły w świąteczny czas nutę słodyczy i w szczególny sposób trafiały niemal do każdej grupy wiekowej publiczności.

Za czwartą część odpowiada Patrick Yoka - twórca z doświadczeniem serialowym („Świat według Kiepskich”, „Prawo Agaty”) i partner życiowy aktorki Agnieszki Dygant. W swoich rolach w filmie powracają Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Wojciech Malajkat, Magdalena Różczka, Borys Szyc, Iza Kuna i Danuta Stenka, a dołączają do nich m.in. Magdalena Boczarska, Cezary Pazura, Rafał Zawierucha, Vanessa Aleksander, Janusz Chabior, Eryk Lubos i debiutujący na dużym ekranie Michał Zieliński. Jak wyjaśnia dystrybutor, nieoczekiwane zauroczenie, przerwane zaręczyny czy nieplanowane spotkanie sprawią, że bohaterowie na nowo będą musieli zdefiniować, czym jest dla nich „miłość do bliźniego”. Świat Mela, Szczepana, Kariny i Wojciecha znów stanie na głowie… Między Karolinę i Filipa wkroczy nowa kobieta, a o Rudolfa upomni się przeszłość. W tym czasie nawet nieśmiały introwertyk wyjdzie z domu, a zbuntowany pechowiec okaże się muzycznym diamentem.

Fenomen "Listów do M."

Na czym polega fenomen „Listów do M.”? Zapewne na prostocie, zapożyczonego z takiego klasyka, jak „To tylko miłość” pomysłu. Święta, które wyzwalają w nas ciepłe uczucia, zaplatające się historie miłosne kilku par, cukierkowy klimat, plejada popularnych aktorów, nienachalny humor. Do tego przyjemna estetyka, bohaterowie wykonują atrakcyjne zawody, są piękni i młodzi, ich problemy udaje się rozwiązywać dzięki wsparciu najbliższych, całość spełnia wyobrażenia Polaków o pięknych świętach. Idealne w czas.

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie