Polecamy

Odmówiłem zatem okazania (nie dania do ręki) dowodu osobistego, ponieważ nie wiedziałem czy osoba w mundurze to policjant czy przebieraniec
[4/11]

Strajk kobiet w Łodzi. Uczestnik protestu wylegitymowany po użyciu siły? "To ZOMO Kaczyńskiego" - mówi o policji

Odmówiłem zatem okazania (nie dania do ręki) dowodu osobistego, ponieważ nie wiedziałem czy osoba w mundurze to policjant czy przebieraniec. Po chwili zostałem popchnięty oraz zaciągnięty siłą na obrzeża ulicy Piotrkowskiej - relacjonuje Mikołaj Obalski.

Mundurowy mimo wszystko wylegitymował Obalskiego, a swoje nazwisko i stopień miał podać dopiero po zakończeniu czynności. Dodatkowo nałożył na niego mandat w wysokości 100 zł, którego mieszkaniec gminy Działoszyn nie przyjął.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE

W środę 18 listopada w Łodzi mieszkaniec pow. pajęczańskiego regionu Mikołaj Obalski dołączył do odbywającego się na ulicach miasta strajku kobiet. Tam został wylegitymowany przez funkcjonariusza policji. Jak relacjonuje, policjant odmówił przedstawienia się czy okazania dokumentu potwierdzającego, że jest funkcjonariuszem, po czym siłą zaciągnął go na obrzeża ul. Piotrkowskiej. Obalski ostro skrytykował policjantów określając ich mianem "ZOMO prywatne Kaczyńskiego".

Najnowsze wiadomości

reklama