Polecamy

W środę odbyła się kolejna odsłona strajku kobiet
[2/11]

Strajk kobiet w Łodzi. Uczestnik protestu wylegitymowany po użyciu siły? "To ZOMO Kaczyńskiego" - mówi o policji

W środę odbyła się kolejna odsłona strajku kobiet. W stolicy policja użyła gazu wobec demonstrantów oraz, jak relacjonuje OKO.press, wobec dziennikarzy.

Protesty odbywały się między innymi także w Łodzi. Tam udział w "spacerze" wziął mieszkaniec gminy Działoszyn przebywający obecnie w stolicy województwa Mikołaj Obalski. Jak relacjonuje, do protestujących dołączył po wyjściu z pracy. Podczas protestu stanął też w obronie policjantki słownie zaatakowanej przez manifestujące kobiety, mimo tego jednak niedługo później doszło do konfrontacji z łódzką policją.

CO ZDARZYŁO SIĘ NA PIOTRKOWSKIEJ? CZYTAJ NA KOLEJNYCH SLAJDACH

W środę 18 listopada w Łodzi mieszkaniec pow. pajęczańskiego regionu Mikołaj Obalski dołączył do odbywającego się na ulicach miasta strajku kobiet. Tam został wylegitymowany przez funkcjonariusza policji. Jak relacjonuje, policjant odmówił przedstawienia się czy okazania dokumentu potwierdzającego, że jest funkcjonariuszem, po czym siłą zaciągnął go na obrzeża ul. Piotrkowskiej. Obalski ostro skrytykował policjantów określając ich mianem "ZOMO prywatne Kaczyńskiego".

Najnowsze wiadomości

reklama