Śmigłego-Rydza przy Wacława w Łodzi. Niebezpieczne zachowanie kierowców: wjeżdżają w al. Śmigłego-Rydza przez drogę dla rowerów

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Łódzcy kierowcy wjeżdżają ze ślepej ulicy Wacława w al. Śmigłego-Rydza korzystając z nowej drogi rowerowej. To kolejny już problem z ruchem drogowym wokół kościoła św. Anny.

CZYTAJ DALEJ >>>
.
Łódzcy kierowcy wjeżdżają ze ślepej ulicy Wacława w al. Śmigłego-Rydza korzystając z nowej drogi rowerowej. To kolejny już problem z ruchem drogowym wokół kościoła św. Anny. CZYTAJ DALEJ >>> . Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Łódzcy kierowcy wjeżdżają ze ślepej ulicy Wacława w al. Śmigłego-Rydza korzystając z nowej drogi rowerowej. To kolejny już problem z ruchem drogowym wokół kościoła św. Anny.

Po remoncie al. Śmigłego-Rydza na końcu ślepej do tej pory ulicy Wacława pojawił się asfalt dla rowerzystów. Korzystają z niego kierowcy, którzy niezgodnie z przepisami włączają się tu do ruchu.

Zgodnie z organizacją ruchu ul. Wacława jest ślepą uliczką. Kierowcy, którzy chcą dostać się z niej na al.Śmigłego-Rydza powinni pojechać aż do Przybyszewskiego lub Milionowej. Przed remontem była to konieczność, bo ul. Wacława kończyła się trawnikiem i słupkami.

Jednak w czasie remontu al.Śmigłego-Rydza na tym odcinku powstała droga rowerowa. Zdecydowano jednak, że ze względów bezpieczeństwa droga rowerowa musi omijać kościół św. Anny. To zaledwie 90-metrowy odcinek wzdłuż kościelnego muru, ale z bramy mogą wyjść wierni lub dzieci chodzące tu do przedszkola i żłobka. Na ten problem zwrócił uwagę ks. Piotr Turek, proboszcz parafii. Dodatkowo ze względów konserwatorskich przed wpisanym do rejestru zabytków kościołem zdecydowano się ułożyć granitowe płyty.

To sprawiło, że ruch rowerowy skierowano półkilometrowym objazdem do ul. Tatrzańskiej i z powrotem. Przy okazji pojawił się skręt drogi rowerowej w ulicę Wacława. Ten właśnie asfalt wykorzystują obecnie kierowcy. Pod śniegiem wygląda jak dalsza część ulicy. Jeśli ktoś nie spojrzy na znaki drogowe, uzna to za możliwość włączenia się do ruchu.

Na niebezpieczeństwo takiego zachowania zwrócili uwagę mieszkańcy osiedla Zarzew. Argumentują podobnie jak proboszcz parafii: że kierowcy mogą nie zauważyć idących do kościoła pieszych. Dodatkowo mogą też wjechać w rowerzystów.

-Takie zachowanie jest po pierwsze niezgodne z przepisami, po drugie niebezpieczne – mówi asp. sztab. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Łodzi. -Przyjrzymy się temu, co się tam dzieje – zapewnia.

Odpowiedzialny za remont al. Śmigłego-Rydza Zarząd Inwestycji Miejskich w Łodzi chce zaradzić nielegalnemu włączaniu się do ruchu i to nie tylko przy ul. Wacława.

-W trzech miejscach w tym rejonie: przy ul. Wacława, ul. Skierniewickiej, ul. Częstochowskiej staną barierki wytyczające drogę dla rowerów i jednocześnie uniemożliwią nielegalne przejazdy w al.Śmigłego-Rydza - informuje Małgorzata Loeffler, rzeczniczka prasowa ZIM.

Jednocześnie ZIM ma naprawić kwestię objazdu kościoła św. Anny. Rowerzyści zwracali uwagę, że mało kto będzie z niego korzystał, bo cykliści i tak pojadą chodnikiem. ZIM ma taką jazdę usankcjonować.

- Docelowa organizacja ruchu zakłada na tym odcinku ciąg pieszo-rowerowy, i takie znaki pojawią się w ciągu najbliższych dni - zapewnia Małgorzata Loeffler.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Materiał oryginalny: Śmigłego-Rydza przy Wacława w Łodzi. Niebezpieczne zachowanie kierowców: wjeżdżają w al. Śmigłego-Rydza przez drogę dla rowerów - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie