Rekordowa inflacja w Polsce: 18.10.2021. Jak przed nią chronić oszczędności, w co warto je ulokować zdaniem ekspertów, w co inwestują Polacy

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Co gorsza, zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego na koniec roku inflacja zbliży się do 7 proc.  Tak szybki wzrost cen odbija się negatywnie na zawartości naszych portfeli, powodując realny spadek wartości zgromadzonych przez nas pieniędzy.
Co gorsza, zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego na koniec roku inflacja zbliży się do 7 proc. Tak szybki wzrost cen odbija się negatywnie na zawartości naszych portfeli, powodując realny spadek wartości zgromadzonych przez nas pieniędzy. Grzegorz Jakubowski/Polska Press
Udostępnij:
Był taki czas, kiedy skutecznym narzędziem do walki z inflacją były lokaty bankowe. Niestety, stopy procentowe od dłuższego czasu są na rekordowo niskich poziomach (a sytuacji tej nie zmienia diametralnie ostatnia decyzja RPP o ich podniesieniu). W konsekwencji oprocentowanie lokat w bankach spadło praktycznie do zera. Według czerwcowych badań NBP na przeciętnej rocznej lokacie można zarobić jedynie 0,16 proc. Czarę goryczy przelewa fakt, że przecież od tych 16 zł odsetek na 10 000 zł wniesionego kapitału, należy jeszcze zapłacić podatek od zysków kapitałowych w wysokości 19 proc. Wszystko to powoduje, że jedynym sposobem ochrony kapitału stało się inwestowanie.

We wrześniu 2021 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wzrosły o 5,8 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Jest to już kolejny rekordowy odczyt po sierpniowym, który był najwyższy od ponad dwudziestu lat. Co gorsza, zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego na koniec roku inflacja zbliży się do 7 proc. Tak szybki wzrost cen odbija się negatywnie na zawartości naszych portfeli, powodując realny spadek wartości zgromadzonych przez nas pieniędzy. Powstaje zatem pytanie, jak można się przed tym uchronić, albo chociaż zminimalizować negatywny wpływ inflacji.

Polacy decydują się przede wszystkim na nieruchomości

Zdecydowanie najpopularniejszą formą inwestycji w Polsce są nieruchomości. Według badania Assay Index aż 58 proc. z nas uważa je za najbezpieczniejszy i najbardziej rentowny sposób lokowania kapitału . Do tej pory z reguły spełniał on swoje zadanie i skutecznie chronił przed inflacją. Według najnowszych danych GUS, ceny mieszkań w Polsce wzrosły w drugim kwartale tego roku o 8,3 proc. w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem .

Rynek nieruchomości jest wspierany niskimi stopami procentowymi, a co za tym idzie tańszymi kredytami. Do dalszego zwiększenia presji cenowej może przyczynić się dodatkowo przyjęta ostatnio przez sejm ustawa o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym. Przewiduje ona, że państwo za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego będzie gwarantować do 20 proc. kwoty kredytu (maksymalnie 100 tys. zł.). Wydaje się zatem, że ceny mieszkań nadal będą rosły.

Należy jednak mieć przy tym na uwadze, że wspieranie przez państwo zakupów nieruchomości przez osoby, które nie mają odpowiedniego wkładu własnego, może w okresie długoterminowym zagrozić stabilności całego systemu finansowego. Z perspektywy mniejszych inwestorów, lokowanie kapitału w nieruchomościach, może dodatkowo wiązać się z wieloma trudnościami, takimi jak wysokie bariery wejścia (zarówno pod względem kosztów, jak i czasu inwestycji), kwestie prawne czy zarządzanie lokalem. Niewątpliwie należy również wspomnieć o niższej płynności takiego aktywa jak mieszkanie, co oznacza, że potrzeba więcej czasu na potencjalne „wyjście” z inwestycji.

A może akcje?

Akcje są również uważane za aktywa, które mogą stanowić dobre zabezpieczenie przed utratą siły nabywczej pieniądza. Wydaje się to w końcu logiczne, że wraz z podnoszeniem cen za produkty i usługi notowanych na rynku firm, ich wyceny będą również rosnąć. W środowisku wzmożonej presji inflacyjnej należy dobrze zbalansować swój portfel, włączając w niego zarówno akcje spółek typu growth (wzrostowe), jaki i value (wartościowe). Pierwsze z nich to zazwyczaj firmy technologiczne, działające w sektorach rozwojowych. Są to spółki z dużym potencjałem do wzrostu, co jednak łączy się z większym ryzykiem. Przedsiębiorstwa typu value reprezentują natomiast sektory tradycyjne, takie jak np. energetyka, przemysł czy surowce. Co ciekawe, to właśnie akcje spółek wartościowych osiągały do tej pory lepsze wyniki w okresach wyższej inflacji.

Złoto dla zuchwałych?

Powszechnie metale szlachetne uważane są za najlepszą metodę ochrony przed spadkiem wartości pieniądza. Spośród nich, najbardziej popularnym aktywem jest złoto. Zwolennicy podkreślają przede wszystkim jego ograniczoną podaż oraz fakt, że złota nie można „dodrukować” lub zdenominować. Historia pokazuje jednak, że w rzeczywistości złoto oraz inne metale szlachetne nie zawsze okazywały się „bezpieczną przystanią” dla kapitału. Wiąże się to z narzędziami polityki monetarnej. Zazwyczaj wraz z rosnącą inflacją, podnoszone są również stopy procentowe. W takim przypadku metale szlachetne przegrywają często z obligacjami skarbowymi. Dobrą wiadomością dla posiadaczy złota jest jednak obecna polityka monetarna FED – u i zapowiedzi, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych zostaną jeszcze długo na rekordowo niskich poziomach.

Minusem inwestycji w metale szlachetne jest to, że jest ono trudno dostępne dla osoby z przeciętnymi oszczędnościami. Jeżeli złoto ma być zabezpieczeniem na wypadek spadku wartości pieniądza — rekomendowane będzie inwestowanie w nie w formie fizycznej. Takie złoto jednak trzeba gdzieś przechowywać. Ta forma wyklucza również inwestorów z mniejszym kapitałem (w tym momencie 1 – uncjowa sztabka złota kosztuje ponad 7 tys. złotych). Obie te bariery likwiduje na szczęście technologia. Podobnie jak akcje, metale szlachetne są już dostępne jako cyfrowe aktywo inwestycyjne. Mogą je kupować w formie ułamkowej inwestycji m.in. użytkownicy Bitpandy. Fizyczne złoto przetrzymywane jest w bezpiecznym sejfie w Szwajcarii. Na platformie nabywasz własność określonej części tego złota, po aktualnej rynkowej wycenie.

Najważniejsza jest dywersyfikacja

Podstawową radą dla tworzących portfel inwestycyjny, nie tylko w okresach wzmożonej inflacji, jest jego dywersyfikacja i odpowiednie zbilansowanie wchodzących w jego skład aktywów. Na papierze wydaje się to proste. W rzeczywistości jednak jest to często niemożliwe dla mniejszych inwestorów, dysponujących mniejszym kapitałem. Tradycyjne narzędzia inwestycyjne uniemożliwiają odpowiednią dywersyfikację portfela o wartości np. 1 000 zł. W Bitpandzie wierzymy, że to musi się zmienić, a możliwość ochrony kapitału powinien mieć każdy, kto posiada jakiekolwiek oszczędności.

Krzysztof Raś, dyrektor zarządzający Bitpanda w Polsce i wiceprezes ds. inżynierii

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Materiał oryginalny: Rekordowa inflacja w Polsce: 18.10.2021. Jak przed nią chronić oszczędności, w co warto je ulokować zdaniem ekspertów, w co inwestują Polacy - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie