Przyjedź na weekend, zostań na całe życie. Bielsko-Biała zaprasza!

Artykuł sponsorowany

Bielsko-Biała kusi swą urodą, jak piękna kobieta z życiowym doświadczeniem - świadome swojej atrakcyjności, seksowne. Szczęśliwa kombinacja wielu różnych elementów: miasta z górami, rozmiaru z funkcjonalnością, teraźniejszości z historią. Fantazji z pragmatyzmem, ducha z ciałem.

Mówią o nim: kompletne, wygodne, dobre do życia. Dla rodzin i singli, dla emerytów i studentów, dla psiarzy i kociarzy, rolkarzy i rowerzystów, brydżystów i graczy w RPG, dla kierowców i dla pieszych, dla informatyków i ogrodników, dla słuchających jazzu i kolekcjonerów sztuki. Dla ludzi.

Bielsko-Biała słynie z przedsiębiorczości swoich mieszkańców i dzięki niej ma nadzieję prędko wydobyć się z pandemicznego kryzysu. Przede wszystkim daje pracę. Są w nim wielkie międzynarodowe korporacje i mnóstwo mniejszych firm. Rozbudowało potężną sieć handlu i usług – od wielkich centrów handlowych i hipermarketów po nieduże sklepiki, kafejki, gabinety kosmetyczne. A że IKEA i lotnisko pasażerskie za miastem? Do Katowic i Krakowa przecież mamy blisko!

Za własne lokum płaci się w Bielsku-Białej mniej niż w wielkich metropoliach, a na łono natury zewsząd blisko. Poruszanie się po mieście jest o niebo łatwiejsze, bo odległości mniejsze, a korki krótsze. W razie potrzeby można je zresztą ominąć na miejskim rowerze BBbike’u, a nawet pieszo. Zalety te chwalą zwłaszcza młodzi rodzice, uwolnieni od chronicznych wyrzutów sumienia z powodu spóźniania się do przedszkola czy szkoły po usychające tam z tęsknoty dzieci. Właśnie dlatego przeprowadzają się tu z Warszawy, Wrocławia, Gdańska czy Krakowa.

A dzieci … Muszą się gdzieś bawić i uczyć. Czekają na nie miejskie i prywatnych żłobki i przedszkola. Z kolei wyniki egzaminów szkolnych, rankingi maturalne i olimpijskie od lat lokują bielskich uczniów na pierwszych miejscach w regionie i wysoko powyżej średniej krajowej. Edukacja w Bielsku-Białej na maturze się nie kończy – jest w mieście sporo uczelni wyższych o różnym profilu, w tym państwowa Akademia Techniczno-Humanistyczna.

Rodzinom z dziećmi trzeba też łatwego dostępu do kultury. Nic nie przebije na tym polu słynnego Teatru Lalek Banialuka. Wielkie nadzieje budzi powstające przy Studiu Filmów Rysunkowych Interaktywne Centrum Bajki i Animacji. Tymczasem bohaterowie bielskich bajek – Bolek i Lolek, Reksio, Pampalini Łowca Zwierząt z uroczym hipciem - dorobili się swych rzeźb plenerowych. Bajkowy szlak uzupełni wkrótce bajkowy kucharz Bartolini Bartłomiej ze Smokiem oraz Szpieg z Krainy Deszczowców.

Świadectwem kwitnącego w mieście kulturalnego bogactwa jest informator o wdzięcznej nazwie Pełna Kultura. Gdyby nie pandemia, majowy numer wypełniłyby po brzegi zapowiedzi koncertów, wernisaży wystaw, spektakli teatralnych, literackich spotkań. Gwoździem programu byłby Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej, od kilkudziesięciu lat związany z Banialuką i Bielskiem-Białą niemal jak karnawał z Wenecją. Powiewu wielkomiejskości dostarczają też uznane w świecie festiwale jazzowe.

Miasto nie pozwala zaniedbywać także kultury fizycznej. Miejsc służących rekreacji i sportowi jest w bród, od stadionów i boisk, przez otwarte i kryte pływalnie, ścieżki rowerowe i tory rolkarskie, po siłownie pod gołym niebem. Jest kolej gondolowa na Szyndzielnię, ośrodek narciarski Dębowiec z kanapowym wyciągiem, tor saneczkowy, tor kartingowy, górskie ścieżki rowerowe Enduro Trails, są Błonia z rekreacyjną infrastrukturą i wielkie miejskie spacerowisko – Cygański Las. Nawiasem mówiąc, lasu w granicach miasta mamy tyle, że gdyby wszyscy bielszczanie – ponad 170 tysięcy ludzi - postanowili wyjść na spacer jednocześnie, nie naruszyliby zasad przeciwepidemicznego społecznego dystansu.

Przede wszystkim jednak są tu góry. Ale o nich trudno zapomnieć, bo mało jest w Bielsku-Białej miejsc, z których nie widać jakiegoś pasma. Otaczają miasto od wschodu i południa, pozwalają się fotografować i na siebie wspinać, jeździć na nartach i rowerach.

Tkanka miejska ma swoje lata, ale wygląda coraz lepiej - na starówce zachowało się trochę średniowiecza, cieszy oko zamek, barokowa kamienica Kałuży, reprezentacyjna zabudowa śródmieścia, z teatrem, kamienicami przy ul. 3 Maja, bialskim Ratuszem - to te budowle nadały miastu przydomek Mały Wiedeń. Tu i ówdzie spotyka się piękną secesję. Miasto dba o swoje zabytki, także dlatego, że wciąż są zamieszkane, wykorzystywane. Bielszczanie urządzają w nich restauracje, kawiarnie, butiki, pracownie, hotele, galerie sztuki. Publiczność odwiedza je tłumnie, przesiaduje latem na zewnątrz, zimą grzeje się w ciepłych wnętrzach, często zaciekawiona przeszłością tak niby dobrze znanych miejsc.

Bo jeśli wejść w nią głębiej, odsłania się bogata historia miasta, pełna przeplatających się wątków narodowych, religijnych, społecznych i artystycznych.

Więcej na temat atrakcji Bielska-Białej na:
www.visitbielsko.pl
www.it.bielsko.pl
www.pelnakultura.info
www.um.bielsko.pl

Materiał oryginalny: Przyjedź na weekend, zostań na całe życie. Bielsko-Biała zaprasza! - Pomorskie Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie