Przybywa Azjatów legalnie pracujących w Łódzkiem i w Polsce. W województwie łódzkim jest najwięcej Gruzinów i Hindusów

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
W województwie łódzkim pracuje coraz więcej Azjatów pixabay
Niemal 44 tys. cudzoziemców legalnie pracuje w województwie łódzkim. Zdecydowana większość z nich to Ukraińcy, ale z roku na rok przybywa Azjatów, którzy przyjechali do pracy w naszym regionie. Podobnie jest w całym kraju.

Do ubezpieczenia społecznego pracodawcy z województwa łódzkiego zgłosili ponad 35 tys. Ukraińców, 1700 Białorusinów oraz 969 Gruzinów. W ciągu roku liczba Gruzinów wzrosła dwukrotnie.

- W województwie łódzkim można też spotkać przedstawicieli innych nacji, za których odprowadzane są składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe - mówi Monika Kiełczyńska, rzecznik regionalny ZUS województwa łódzkiego. - Wśród nich jest 591 Hindusów, 280 Ormian, 587 Wietnamczyków, 241 Turków i 86 Chińczyków.

Od grudnia 2014 roku liczba pracujących Chińczyków utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Znacznie wzrosła natomiast Wietnamczyków, którzy do naszego regionu przybyli w związku z pracą. Pod koniec 2014 roku było ich 202. W tym samym czasie składki na ubezpieczenie były płacone za 198 Turków i 160 Hindusów.

Pracowników z Azji przybywa nie tylko w województwie łódzkim, ale i w całym kraju. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że Azjaci otrzymali w ubiegłym roku niemal 69 tys. zezwoleń na pracę. W skali kraju na tej liście najwięcej jest Nepalczyków - 9,2 tys. zezwoleń, Hindusów - 8 tys. oraz Gruzinów - 7,4 tys. W sumie o pozwolenie na pracę starali się obywatele ponad 40 krajów azjatyckich.

- Rekrutacja ukraińskich pracowników staje się coraz trudniejsza – mówi Krzysztof Inglot, , prezes agencji pracy Personnel Service. - Polska nie oferuje tak wysokich pensji jak Niemcy czy Czechy, a dodatkowo od marca 2020 roku w Niemczech otworzono granice dla specjalistów spoza Unii Europejskiej. To wszystko sprawia, że polskim pracodawcom może być trudniej o Ukraińców. Dlatego to z krajów azjatyckich, mimo większych różnic kulturowych i geograficznych, będą ściągani pracownicy. Czynnikiem, który może to spowolnić jest większa rezerwa pracodawców dotycząca tworzenia nowych miejsc pracy w związku ze spowolnieniem gospodarczym.

Ewa Klimczuk, menedżer w kolejnej agencji pracy Work Service również łączy zwiększone zatrudnienie Azjatów z problemem z pozyskiwaniem pracowników z Ukrainy.

- Spowodowane są krótkim okresem zatrudnienia w oparciu o system oświadczeń, długotrwały proces przedłużania legalności, rotacją pracowników i rosnącymi z ich strony oczekiwaniami płacowymi - zaznacza Klimczuk. - To sprawia, ze pracodawcy są coraz bardziej otwarci na zatrudnianie pracowników z innych zagranicznych kierunków.
Pracownicy z Azji cieszą się opinią osób zaangażowanych i zmotywowanych do pracy.

Polacy boją się biedy

Wideo

Materiał oryginalny: Przybywa Azjatów legalnie pracujących w Łódzkiem i w Polsce. W województwie łódzkim jest najwięcej Gruzinów i Hindusów - Dziennik Łódzki

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Na temat
6 marca, 14:19, złośliwiec:

"Polska nie oferuje tak wysokich pensji jak Niemcy czy Czechy, a dodatkowo od marca 2020 roku w Niemczech otworzono granice dla specjalistów spoza Unii Europejskiej. To wszystko sprawia, że polskim pracodawcom może być trudniej o Ukraińców. "

Kiedy zaczynała sie w Polsce tzw. transformacja ustrojowa i tzw. inwestycje zagraniczne, to wmawiano Polakom, że jak tylko inwestycji bedzie dostatecznie dużo, jak spadnie bezrobocie - to konkurencja o pracownika zmusi pracodawców do zapewnienia lepszych warunków pracy i płacy. Już po kilku latach zrozumiałem, że było to wielkie oszustwo. JEDYNYM powodem tych "inwestycji" były nedzne płace, zatem w interesie lobby wyzyskiwaczy (zagranicznych i rodzimych) było utrzymanie tego systemu. Kiedy przed dekadą Polacy zaczeli masowo wyjeżdżać na Zachód i na mafie tzw. pracodawców padł blady strach, że trzeba bedzie lepiej ludzi traktować, albo samemu zakasać rekawy - to znaleźli rozwiązanie: ściągneli do Polski milion zdesperowanych Ukraińców. System wyzysku pokrecił sie jakiś czas, ale znowu pojawił sie dla nich kłopot, wiec teraz siegają coraz dalej. Byle tylko traktować pracowników jak najgorsze bydło, zastraszone i potulne. W ten sposób wykończą Polaków najpóźniej w ciągu najbliższych 20-30 lat. Taką przyszłość wywalczyła dla Polski tzw. Solidarność, najbardziej oszukańcza i zakłamana organizacja w 1000-letniej historii polskiego narodu, która doprowadzi ten naród do takiej samej zagłady, jaka kiedyś spotkała amerykańskich Indian.

Nie mylilem sie przed 30 laty, nie pomyle sie i teraz.

Ble ble

t
tiny.cc/tomaszow

Zapraszamy do Tomaszowa Mazowieckiego. Wszystkich.

e
epep

Ta w pietrkowie jest najwincyj pracy...chyba we herengu hehe, radomsko i okolice nas bija na głowę. Ukraincy czy hindusi wybierają Radomsko tam chociaż jest w czym wybierać.

z
złośliwiec

"Polska nie oferuje tak wysokich pensji jak Niemcy czy Czechy, a dodatkowo od marca 2020 roku w Niemczech otworzono granice dla specjalistów spoza Unii Europejskiej. To wszystko sprawia, że polskim pracodawcom może być trudniej o Ukraińców. "

Kiedy zaczynała sie w Polsce tzw. transformacja ustrojowa i tzw. inwestycje zagraniczne, to wmawiano Polakom, że jak tylko inwestycji bedzie dostatecznie dużo, jak spadnie bezrobocie - to konkurencja o pracownika zmusi pracodawców do zapewnienia lepszych warunków pracy i płacy. Już po kilku latach zrozumiałem, że było to wielkie oszustwo. JEDYNYM powodem tych "inwestycji" były nedzne płace, zatem w interesie lobby wyzyskiwaczy (zagranicznych i rodzimych) było utrzymanie tego systemu. Kiedy przed dekadą Polacy zaczeli masowo wyjeżdżać na Zachód i na mafie tzw. pracodawców padł blady strach, że trzeba bedzie lepiej ludzi traktować, albo samemu zakasać rekawy - to znaleźli rozwiązanie: ściągneli do Polski milion zdesperowanych Ukraińców. System wyzysku pokrecił sie jakiś czas, ale znowu pojawił sie dla nich kłopot, wiec teraz siegają coraz dalej. Byle tylko traktować pracowników jak najgorsze bydło, zastraszone i potulne. W ten sposób wykończą Polaków najpóźniej w ciągu najbliższych 20-30 lat. Taką przyszłość wywalczyła dla Polski tzw. Solidarność, najbardziej oszukańcza i zakłamana organizacja w 1000-letniej historii polskiego narodu, która doprowadzi ten naród do takiej samej zagłady, jaka kiedyś spotkała amerykańskich Indian.

Nie mylilem sie przed 30 laty, nie pomyle sie i teraz.

G
Gość

Nie wiedziałem, że Gruzja to kraj azjatycki.

Dodaj ogłoszenie