Podwyżki w ZWiK w Łodzi, ale nie dla każdego pracownika. Uczestnicy sporu w ZWiK bez podwyżek!

Marcin Darda
Marcin Darda

Wideo

Udostępnij:
W Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji trwa spór zbiorowy, bo zarząd spółki odmawia podwyżek tłumacząc, że nie ma na nie pieniędzy. Tymczasem okazuje się, że podwyżki otrzymało ostatnio kilkudziesięciu pracowników spółki, tyle, że nie ci, którzy weszli w spór. Związkowcy domagają się interwencji prezydent Łodzi.

Spór zbiorowy w ZWiK trwa od kilku miesięcy, wszczęły go trzy z sześciu związków zawodowych działających w spółce wskutek odmowy przyznania podwyżek dla całej załogi przez prezesa Jacka Kaczorowskiego. Związki zaproponowały podwyżki w kwocie 350 zł zł brutto do miesięcznej pensji i 1,5 tys. zł brutto jednorazowej wypłaty, co miałoby rekompensować nie wejście w życie porozumienia płacowego. Prezes odmówił, a spór obecnie jest na etapie wyznaczania mediatora.

Dla kogo podwyżki?

Tymczasem na początku października prezes zatwierdził podwyżki dla kilkudziesięciu pracowników ZWiK, głównie średniego szczebla, czyli majstrów i kierowników, od 100 do 1,5 tys. zł, mieli otrzymać je wszyscy, którzy posiadają uprawnienia budowlane, ale nie tylko ci. Nie dano ich "po cichu", a ogłoszono podczas spotkania z "wybranymi", jak określają ich związkowcy w liście do prezydent Hanny Zdanowskiej (PO).

"Jesteśmy rozgoryczeni postawą zarówno zarządu - formalnego pracodawcy - jak i Pani Prezydent, która reprezentując miasto Łódź rzeczywistego pracodawcę - powinna być zainteresowania jak najlepszym funkcjonowaniem spółki, która codziennie dostarcza niezbędną do życia wodę mieszkańcom Łodzi, dlatego też żądamy podjęcia stanowczych działań. Czy naprawdę musi dojść do eskalacji działań zdesperowanych pracowników, żeby otrzymać tę podwyżkę w "zawrotnej" (jak na dzisiejsze realia) 350 zł brutto dla każdego, kto przyczynia się do tego, by łódzka woda była najlepsza?" - napisali związkowcy do prezydent Łodzi.

Do listu dołączono także opinię prawną przygotowaną przez prof. Małgorzatę Kurzynogę z Katedry Europejskiego, Międzynarodowego i Zbiorowego Prawa Pracy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Profesor wywodzi w opinii, że właściciel ZWiK, czyli de facto prezydent Łodzi, jak najbardziej jest stroną w sporach zbiorowych spółek komunalnych, w których miasto ma 100 proc. udziałów.

- Chcemy, by prezydent Łodzi włączyła się w spór i doprowadziła do rozwiązania tej chorej sytuacji - mówi Bogdan Mądry, szef związku Transport Plus. - Sytuacja w spółce jest napięta, bo raz, że podwyżki dorowadziły do skłócenia załogi, która ich nie otrzymała, a dwa, że wywołała konflikty nawet między tymi pracownikami, którzy je dostali, bo jeden otrzymał 100 zł, a inny 1,5 tys. zł.

Vadim Stasiak, członek zarządu ZWiK w piśmie do związkowców zaznaczył, że 'zarząd zdecydował o podwyżkach kierując się m.in. koniecznością zlikwidowania dysproporcji w poziomie stawek wynagrodzeń wykonujących podobne czynności", dodał też, że podwyżki mają uprzedzić odejścia specjalistów ze ZWiK w przyszłości. Związkowcy czekają na odpowiedź prezydent Łodzi.

Materiał oryginalny: Podwyżki w ZWiK w Łodzi, ale nie dla każdego pracownika. Uczestnicy sporu w ZWiK bez podwyżek! - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie