Podwyżki cen biletów MPK Łódź. Związkowcy mówią "stanowcze nie"

Marcin Darda
Marcin Darda
Matylda Witkowska
Matylda Witkowska

Wideo

Udostępnij:
Po podwyższeniu cennika biletów komunikacji miejskiej w Łodzi, zaprotestowały związki zawodowe: "Mówimy stanowcze NIE dla obarczania skutkami podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej organizacji związkowych działających w MPK Łódź" - brzmi kluczowy fragment komunikatu.

Podwyżka cen biletów o ponad 30 proc. została zatwierdzona głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy w środę 12 stycznia, a ma obowiązywać od 1 marca. Po raz pierwszy zapowiedział ją sekretarz miasta Wojciech Rosicki w połowie listopada, motywując drastycznymi podwyżkami cen energii i paliwa, a także inflacją i podwyżkami wynagrodzeń dla załogi MPK od 1 stycznia 2022 r. Na sesji garścią konkretnych liczb rzucił prezes MPK Zbigniew Papierski: za energię i paliwo spółka w tym roku zapłaci więcej o 22 mln zł, za ochronę i sprzątanie o 2 mln zł więcej, kosztu wzrostu wynagrodzeń to kolejne 22 mln zł.

Mówimy stanowcze NIE dla obarczania skutkami podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej organizacji związkowych działających w MPK Łódź.

WIADOMOŚCI Z ŁODZI

Ostro zareagowało Porozumienie Związków Zawodowych Spółek Miejskich w Łodzi, w którym działają także niektóre związki zawodowe z MPK.

"W naszej ocenie pojawiające się w przestrzeni publicznej, na łamach łódzkich mediów informacje, iż wzrost cen za korzystanie z przejazdów komunikacją miejską spowodowany jest podwyżkami dla pracowników tej spółki, jest co najmniej niestosowne i uderzające w dobre imię związków zawodowych a tym samym dla całej załogi tej miejskiej spółki." - piszą związkowcy.

W dalszej części komunikatu związkowcy zwracają się bezpośrednio do władz miasta:

"Szanowni włodarze miasta (pierwsza rada gratis), jeśli coś Wam nie wychodzi (a głównie nie wychodzi), coś się Wam nie udaje (a głównie nie udaje) i nie spina (na przykład budżet miasta Łodzi) winnych poszukajcie w pierwszym rzędzie we własnym gronie. Takie zachowanie podpowiada zwykła przyzwoitość".

W czwartek, dzień po sesji, krytycznie do podwyżek odniósł się wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński.

Łódź ma jedną z najgorszych komunikacji w miastach wojewódzkich, a bilety będziemy mieć droższe niż w Warszawie – ocenił wojewoda zapytany przez dziennikarzy.

Jak dodał, aby móc stwierdzić nieważność uchwały, musi ona w rażący sposób naruszać przepisy, a sama podwyżka cen nie spełnia tych kryteriów.

Od 1 marca Cena biletu 20-minutowego normalnego wzrośnie z 3 zł do 4 zł, a 40-minutowego z 3,80 zł do 5 zł., ulgowe z 1,5 i i 1,9 zł. do 2 i 2,50 zł. Wróci także wydłużony czas biletów ze względu na opóźnienia taboru tłumaczone miejskimi inwestycjami, czyli 20-minutowy bilet będzie obowiązywał przez 40 minut, a 40-minutowy przez 60 minut. Przy czym wydłużenie ważności biletów nie będzie obowiązywać do końca 2020 r, a do końca 2023 r. jak przewiduje uchwała. Najpopularniejszy, 30 dniowy, imienny bilet miesięczny normalny na wszystkie linie będzie kosztował 152 zł, a ulgowy 76 zł. Posiadacze Karty Łodzianina zapłacą mniej: 126 zł za normalny, a 63 zł za ulgowy. 30 dniowy bilet normalny na okaziciela ma kosztować 228 zł, a ulgowy 114 zł.

HOROSKOP NA NOWY ROK

HOROSKOP 2022

Materiał oryginalny: Podwyżki cen biletów MPK Łódź. Związkowcy mówią "stanowcze nie" - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie