Piłkarska II liga. Czy praca w Widzewie przerasta Marcina Kaczmarka?

Jan Hofman
Jan Hofman
Zaktualizowano 
Kolejny raz kibice Widzewa musieli trawić niepowodzenie piłkarskiej drużyny. Trudno uznać remis z Garbarnią za sukces. Trener szuka naiwnych usprawiedliwień.

Za nami dziewięć kolejek piłkarskiej drugiej ligi. Na pewno fani Widzewa mogą się czuć mocno rozczarowani postawą drużyny z al. Piłsudskiego. Łódzki zespół jest dopiero na siódmym miejscu w tabeli, które nawet nie daje prawa walki o pierwszą ligę w barażach! I nich ktoś powie, że sytuacja czterokrotnego mistrza Polski jest w tym sezonie ciekawa!

Coraz więcej osób zastanawia się, czy trener Marcin Kaczmarek dorósł zawodowo do prowadzenia tak utytułowanego klubu, z tak wiernymi fanami, mającymi wielkie sportowe oczekiwania.

Na razie nie bronią Kaczmarka ani boiskowe wyniki, ani świadomość, w jakim klubie dane mu jest pracować. Widać, że szkoleniowiec nie radzi sobie z presją, ciśnieniem, oczekiwaniami kibiców, toteż coraz częściej zaczyna wymierzać razy na oślep.

Na pomeczowej konferencji pytany o słabą dyspozycję drużyny powiedział: - Nie jestem tak krytyczny, by ocenić grę Widzewa słabo. Wiem, że w Łodzi jest duże ciśnienie na lepszą grę drużyny z al. Piłsudskiego, ale chciałbym, by oceniać zawodników łagodniej!

Widać jasno z jego wypowiedzi, że nie bardzo zdaje sobie sprawę, gdzie trafił. Łódzki klub stracił już jeden sezon i nie ma czasu na szukanie alibi dla niepowodzeń i wypowiadanie okrągłych zdań typu: Chcemy robić postęp z meczu na mecz, liczyłem że dziś będzie to wyglądać lepiej.

Poirytowany Kaczmarek zdaje się nie rozumieć subtelnych, podchwytliwych pytań jednego z łódzkich dziennikarzy. Zamiast poprosić o sprecyzowanie, rzucił się na niego z napastliwym tonem, grożąc przy tym, że nie będzie z nim więcej rozmawiał. Pewnie nie zna starego porzekadła: „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.

Wypada mieć nadzieję, że trener już wie, że musi szybko udowodnić, iż zatrudnienie go nie było błędem klubowych działaczy. I powinien pamiętać, że zegar już tyka...

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Materiał oryginalny: Piłkarska II liga. Czy praca w Widzewie przerasta Marcina Kaczmarka? - Dziennik Łódzki

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
e

a pan Jan Hofman nie radzi sobie z literówkami - zapewne nie dorósł do bycia redaktorem w tak prestiżowym portalu

W
Włoski trener

Przecież widać że przerasta

G
Gość
17 września, 23:13, Sven:

Kiedy gra zaczyna się układać, Hofman zaczyna jątrzyć...obrzydliwe dziennikarstwo.

jak wszystko na tym gów...ym POrtalu.

S
Sven

Kiedy gra zaczyna się układać, Hofman zaczyna jątrzyć...obrzydliwe dziennikarstwo.

G
Gość
17 września, 14:22, BOLO:

może czas zatrudnić najwybitniejszego działacza piłkarskiego jakiego Polska urodziła czyli Zdzisława Kręcinę?

kręcina powinien startować w wyborach z list platfusiarni,bo cały program ma zawarty w nazwisku.

B
BOLO

może czas zatrudnić najwybitniejszego działacza piłkarskiego jakiego Polska urodziła czyli Zdzisława Kręcinę?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3