Nałęczów – miejsce, w którym woda i czas płyną inaczej… Jakie miejsca w województwie lubelskim warto zobaczyć?

Materiał informacyjny Nałęczowianka
Szukając chwili wytchnienia i ukojenia od codzienności nie musimy uciekać się do planowania dalekich i kosztownych wyjazdów. Na spacer w wyjątkowych okolicznościach, zaczerpnięcie świeżego powietrza i nacieszenie oczu bujną roślinnością zaprasza Nałęczów. To kraina wodą płynąca, urokami której cieszyli się czołowi polscy pisarze!

Za co pokochasz Nałęczów? Sprawdź, co zwiedzić

Żyjący w pierwszej połowie XIX wieku Stanisław Jachowicz w jednej z bajek dla dzieci napisał “Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Cytat ten na stałe zadomowił się w polszczyźnie, wzbogacając frazeologię języka. Choć autor stworzył go z zamysłem wychwalenia uroków polskiej wsi, z czystym sumieniem można wspomnieć o nim również w kontekście Lubelszczyzny.

Niepowtarzalny klimat lubelskich miast – poznaj Lublin, Chełm i Kazimierz Dolny

Warto poznać od podszewki serce regionu - czyli Lublin. To miasto przesiąknięte wpływami różnych kultur i wyznań zachwyca ciekawą architekturą oraz klimatycznymi uliczkami starego miasta. Nie brak w nim także ciekawych miejsc do zwiedzania.

Idąc dalej… Wzgórza kredowe, na których powstało trzecie pod względem wielkości miasto w regionie - Chełm, poleca uwadze swoje podziemia i Zabytkową Kopalnię Kredy. Kazimierz Dolny, znany ze swoich wyjątkowych, lessowych wąwozów.

Kolejnym punktem na mapie zwiedzania musi być Nałęczów. Łagodne wzgórza otaczają malownicze miasteczko położone w otulinie Kazimierskiego Parku Krajobrazowego, które w 1751 roku hrabia Stanisław Małachowski nazwał Nałęcz. Panujący tu mikroklimat, silnie zjonizowane powietrze oraz woda w połączeniu z walorami wizualnymi miasta od lat doceniane są nie tylko przez mieszkańców.

Wolno płynącym tu czasem rozkoszowali się między innymi Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz czy Stanisław Żeromski. Chatę tego ostatniego, powstałą w jego dawnej pracowni, do dziś można zobaczyć w Nałęczowie. To jednak przysłowiowa kropla w morzu atrakcji, jakie czekają na turystów odwiedzających to miasto.

Bajeczny klimat Nałęczowa – wybierz się na spacer po zdrowie

"Natura stanowi największy wdzięk Nałęczowa. […] Gdy twej poetycznej naturze nie wystarcza park – możesz pójść do lasu albo w pole, albo na łąkę. A jeżeli masz ochotę do wycieczek górskich, znajdziesz tu i góry rozmaitej postaci, tudzież na parę wiorst długie wąwozy. Jeżeli tęsknisz do wody, masz i wodę bądź w formie stawu,[…], bądź w formie rzeczki, która wężowym ruchem przemyka się przez łąkę między grabami i wierzbami” - pisał w 1885 roku dla “Kuriera Warszawskiego” Bolesław Prus.

fot. Stanisław Różański

Jego zachwyty nad bajecznym krajobrazem tego miejsca podzielają nie tylko mieszkańcy...

Smaczna i wysokiej jakości woda w połączeniu z tutejszym mikroklimatem od lat przyciągają do Nałęczowa kuracjuszy. Ci mogą odbywać tu wielogodzinne spacery po malowniczych uliczkach, które ucieszą oko każdego miłośnika wyjątkowej architektury. Willowa zabudowa inspirowana budownictwem w stylu szwajcarskim dorównuje tym z najsłynniejszych górskich kurortów. A przecież Nałęczów jest w zasięgu ręki!

Nałęczowski Park Zdrojowy – na zwiedzanie zawsze gotowy

Wizytówką miejscowości jest usytuowany w centrum miasta Park Zdrojowy. Jego założycielem i organizatorem był hrabia Stanisław Małachowski. Spacerujący mogą napotkać tu wiele perełek architektonicznych:

  • najstarsze zabytkowe sanktuarium,
  • budzące podziw łazienki,
  • domek grecki, angielski i biskupi.

Na spacerowych trasach miniemy również pomniki znanych artystów, w tym między innymi Stefana Żeromskiego czy cytowanego powyżej Bolesława Prusa, którzy rozkochali się w urokach Nałęczowa.

Podczas wypraw miniemy na swoich trasach kaczki i łabędzie, które upodobały sobie sporych rozmiarów staw zlokalizowany w parku. Innymi mieszkańcami parku są wiewiórki, które można dostrzec, skaczące po drzewach. Warto nadmienić, że mają po czym skakać – zasadzono tu około 72 gatunków drzew i krzewów!

fot. Stanisław Różański

Podczas wyprawy po nałęczowskiej zieleni warto pamiętać także o pamiątkowym zdjęciu, ustrzelonym w towarzystwie popularnego roweru lub żelaznych kaczek. To punkt obowiązkowy podczas tego spaceru.

Nie można zapomnieć również o pięknej palmiarni, której ciekawy budynek zaprasza do bliższego poznania, a wnętrze do skosztowania cieszących się tak dobrą sławą wód.

„Zdrowa woda siły doda!” - czas na największy skarb Nałęczowa

W XIX wieku właściwości nałęczowskich wód zostały zbadane przez profesora Uniwersytetu Warszawskiego, Józefa Jana Celińskiego. Przekonywał on, że woda z Nałęczowa poleca się nie tylko do picia, ale również do zdrowotnych kąpieli, które miały mieć zbawienny wpływ między innymi na reumatyzm.

W 1953 roku powstała tu pierwsza rozlewnia uzdrowiskowa, która zrodziła markę Nałęczowianka. Woda czerpana z głębokiego na blisko 40 metrów ujęcia ujmuje składem mineralnym, skomponowanym przez samą naturęl. Niska zawartość sodu oraz średnia mineralizacja sprawiają, że może być pita codziennie - nawet przez osoby z nadciśnieniem.

W rozlewni Nałęczowianki priorytetem jest zachowanie jej pierwotnej czystości. Ale zakład dba także o naturalne zasoby wody w środowisku. Najlepszym potwierdzeniem tego będzie choćby fakt, że rozlewnia zdobyła (jako pierwsza w Polsce!) międzynarodowy certyfikat Alliance for Water Stewardship (AWS). Jest on przyznawany zakładom, które współpracują z lokalnymi społecznościami, by wspólnie i odpowiedzialne zarządzać zasobami wody.

A dlaczego ochrona środowiska i zapobieganie jakimkolwiek zanieczyszczeniom jest niezbędne, żeby zasoby wody były bezpieczne, czyste i wysokiej jakości? Ponieważ zanim Nałęczowianka trafi do butelek, przez kilkadziesiąt lat przesiąka przez różne warstwy ziemi i podróżuje przez skały w głębi Nałęczowa.

Nałęczów – w trosce o środowisko

Niezwykle ważny wpływ na jakość zasobów wody ma rolnictwo. Dlatego też producent Nałęczowianki wspiera działania edukacyjne Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, promujące zrównoważone praktyki rolnicze. Rozlewnia we współpracy z ekspertami monitoruje także stan lokalnych wód, pomaga właścicielom gruntów usuwać potencjalne źródła zanieczyszczeń oraz organizuje akcje sprzątania środowiska naturalnego.

Nie bez znaczenia są także butelki, do których trafia Nałęczowianka.A są to butelki wykonane z tworzywa PET, który w pełni nadaje się do ponownego przetworzenia . Producent Nałęczowianki postawił sobie za cel, że do 2030 roku będzie odzyskiwać tyle butelek PET, ile wprowadzi na rynek, a do 2025 roku 50% PET w butelkach będzie pochodziło właśnie z recyklingu. Już teraz w sklepach znaleźć już można Nałęczowiankę w butelkach o pojemności 1 L i 1,5 L wykonanych w 50% z przetworzonego materiału.

Warto pamiętać, że każdy z nas może dać butelce PET szansę na „drugie życie”, umieszczając ją w odpowiednim, żółtym koszu na plastik. Producent Nałęczowianki zachęca do tego wszystkich, również mieszkańców Nałęczowa. Mają w tym pomóc współfinansowane przez rozlewnię kosze do segregacji śmieci, które ostatnio pojawiły się w przestrzeni publicznej miasteczka. Możemy być zatem pewni, że odwiedzając tę malowniczą miejscowość, nie będziemy mieli problemu z wyrzuceniem butelki do właściwego kosza.

Warto wpaść do Nałęczowa choć na chwilę, by przekonać się, jak smakuje spokojne życie.

Advertisement

Materiał oryginalny: Nałęczów – miejsce, w którym woda i czas płyną inaczej… Jakie miejsca w województwie lubelskim warto zobaczyć? - Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie