Nabór do policji - test sprawności fizycznej. Sprawdziliśmy, czy trudno jest zaliczyć pierwszy etap rekrutacji - test sprawności fizycznej

Lila Sayed
Lila Sayed
Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Test sprawności fizycznej to pierwszy etap rekrutacji do służby w policji. Sprawdziliśmy, czy trudno jest go zdać. Jako osoba aktywna fizycznie byłam przekonana, że poradzę sobie dobrze z tym egzaminem. Tymczasem rzeczywistość bardzo mnie zaskoczyła...

W koszarach przy Pienistej...

Umówiłam się z egzaminującą kandydatów do służby w policji funkcjonariuszką i jednocześnie mistrzynią Europy w taekwon-do, mł. asp. Martą Mysur w koszarach Oddziału Prewencji Policji przy ul. Pienistej w Łodzi. Na sali gimnastycznej znajdującego się tam gmachu odbywają się regularnie testy sprawnościowe rekrutów. Każdy ma możliwość przed właściwym egzaminem zobaczyć, co go czeka i sprawdzić się w jednym podejściu. W takim właśnie pokazie wzięłam udział. Nie przygotowywałam się do testu i nie wiedziałam, jakie zadania trzeba będzie wykonać. Okazało się, że do pokonania jest tor przeszkód na czas. Do przejścia jest 8 przeszkód w czasie do 1 minuty i 41 sekund. Zadania sprawdzają szybkość, zwinność, zwrotność i siłę kandydatów.

Test nie przewiduje taryfy ulgowej dla kobiet jak np. w straży pożarnej. Każdy jest oceniany w tych samych kategoriach.

- Zaczynamy w pozycji leżącej przodem na macie i na sygnał "gotów", a następnie "start" ruszamy! - tłumaczy mł asp. Marta Mysur.

Pierwsze zadanie to bieg 360 stopni wokół dwóch słupków, z czym każdy bez problemu sobie poradzi. Następnie przechodzimy do przewrotów. Trzeba wykonać trzy - w przód, w tył i ponownie w przód. Zadanie wymagało chwili skupienia, bo ostatnio przewroty wykonywałam na lekcji wuefu w szkole podstawowej. Na szczęście tego się nie zapomina. Po zrobieniu trzech może zakręcić się w głowie. Trzecie zadanie to bieg lub marsz z 30-kilogramowym manekinem. Fantom musi być trzymany cały czas nad podłogą, a przy odkładaniu nie można nim rzucać. Sposób chwycenia jest dowolny. Zastosowałam więc chwyt zapaśniczy i pospiesznie przeszłam wskazaną długość. Pokonanie trzech płotków o wysokości 72 cm było kolejnym zadaniem. Pewnie zaoszczędziło by się kilka sekund przeskakując przez te przeszkody, ale jako osoba niskiego wzrostu obawiałam się, że potrącę płotek, co kończyłoby się dyskwalifikacją. Przeszłam więc szybko nad przeszkodami i ruszyłam w kierunku piłek lekarskich.

Najtrudniej przy piłkach

Rzut pięcioma 3-kilogramowymi piłkami na odległość minimum pięciu metrów okazał się ogromnym wyzwaniem.

- Rzucamy piłką znad głowy. Pięć razy musi ona pokonać linię 5 metra (jest sześć szans - przyp.red.)- mówiła funkcjonariuszka Mysur, która mierzyła czas. - Z tym zadaniem głównie panie mają największy problem.

Tak było także w moim przypadku. Ledwo udawało mi się przerzucić piłkę za wskazaną linię i musiałam skorzystać z jedynej dodatkowej szansy rzutu.

Po trudnych piłkach przyszedł czas na najłatwiejsze zadanie - dziesięć brzuszków (ze stopami za barierką) i dotknięciem piłką za głową. Szybko poszło, ale jak się później okazało mogłam zaoszczędzić czas zbliżając biodra do stóp i zmniejszając tym samym zakres ruchu. Po szybkim poderwaniu z maty znowu wróciłam wspomnieniami do szkoły podstawowej. Moim zadaniem było pokonanie czterech skrzyń lekkoatletycznych, co nie było trudne, ale męczące. Na koniec został bieg wahadłowy - dziesięć krótkich długości. Skończyłam test z lekką zadyszką i mało imponującym czasem... 2 min. 10 sek, czyli o 30 sekund za długim. Testu nie zdałabym.

- Miesiąc, półtora pracy, siłowej, a także nad wydolnością i udałoby się zmieścić w czasie - podsumowała asp. sztab. Marta Mysur, która tor przeszkód podczas swojego procesu rekrutacji pokonała w 1 min i 16 sek.

A jak radzą sobie inni?

Z 16-osobowej grupy rekrutów sprawdzających swoje siły na torze w naszej obecności połowa zmieściła się w czasie. Udało się też to niektórym czasie. Nie wiadomo, ile osób pokonywała tor kolejny raz, bo po oblanym egzaminie można - po 2-miesięcznej karencji - próbować ponownie.

Moim zdaniem najważniejsze jest przygotowanie się - znalezienie najszybszych technik pokonania toru. Nawet osoby mało aktywne fizycznie mogą sobie z egzaminem poradzić. Choć niewątpliwie panie mają trudniej...

Test sprawnościowy to dopiero pierwszy etap naboru. Z powodu kondycji fizycznej odpada średnio ok. 30 procent kandydatów. Około 15-20 procent osób oblewa test psychologiczny tzw. Multiselect, po którym kandydatów czeka rozmowa kwalifikacyjna m.in. z Naczelnikiem wydziału doboru Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, podinsp. Rafałem Mrozowskim. Na koniec kandydaci muszą wykazać się doskonałym zdrowiem psychicznym i fizycznym. Mają oni bowiem robione kompleksowe badania medyczne.

Ile zarabia policjant?

Na początku kariery funkcjonariusz szeregowy zarabia ok. 3,6 tys. zł.(do 26 roku życia pensja jest wyższa). Pensja rośnie wraz ze stażem pracy. Do tego dochodzi trzynaste wynagrodzenie, tzw. mundurówka i pozostałe zaplecze socjalne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxx

Czyli nic sie w polUcji nie zmieniło. Nieważna jest inteligencja i myślenie, ważna jest kupa mięśni aby umieć powalać na ziemie babcie maszerujące z tęczową flaga nieprzychylne władzy.

Myślec nie muszą, to robi za nich władza.

Białorus bis.

I oni śmią mówią o sobie Europejczycy ha ha ha, mentalnie bardziej do wschodu Europy pasujecie i żadne biliony z UE tego nie zmienią.

Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie