Mieszkańcy regionu łódzkiego chcą pomagać imigrantom. Zbiórki w Krośniewicach i Łodzi

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Joanna Elwertowska-Janik
Joanna Elwertowska-Janik
Straż Graniczna
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mieszkańcy Łódzkiego włączają się w pomoc dla imigrantów. Są zbiórki pieniędzy, jeden z biznesmenów oferuje mieszkania i pracę.

Proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krośniewicach zorganizował zbiórkę rzeczy pierwszej potrzeby dla imigrantów na białoruskiej granicy. W piątek wyjedzie pierwszy transport.

- Słyszymy w mediach o trudnej sytuacji na granicy wschodniej. Każdy z nas ma jakąś opinię na ten temat, co nie zmienia faktu, że nasz bliźni potrzebuje pomocy - informuje ks. dziekan Tomasz Jackowski, proboszcz parafii.

Proboszcz postanowił wesprzeć białostocką Caritas. Pomoc ma być przeznaczona dla migrantów, których straż graniczna nie zatrzymała na granicy. Zbierane są czapki, rękawice, szaliki i skarpety, koce i śpiwory oraz batony energetyczne. Zbiórka cieszy się sporym zainteresowaniem. W piątek planowane jest przekazanie darów, które sam proboszcz ma zamiar dowieźć własnym samochodem. Zebrano już ok. 10 worków o pojemności 120 litrów. Proboszcz chce kontynuować pomoc, bo sytuacja jest niełatwa.

-Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Białoruś zaprosiła uchodźców, migrantów, bo ma taki kaprys, bo jest gościnna, tu nie ma problemu. Ale jeśli ktoś zaprasza mówiąc, że jest otwarty i uchodźcy będą mieli lepsze życie, a potem gotuje piekło w znaczeniu takim, że są wypychani, to jest to sytuacja trudna dla człowieka. Bo nie ma co patrzeć na kolor skóry czy wyznanie, ale ci ludzie są tak samo głodni i jest im tam samo jak nam zimno. I tu jest problem – wyjaśnia proboszcz.

W pomoc migrantom chce się też włączyć Caritas Archidiecezji Łódzkiej. Obecnie prowadzi zbiórkę na rzecz bezdomnych z regionu łódzkiego. - Ale nadwyżki przekażemy do Caritas białostockiej – zapowiada Tomasz Kopytowski, rzecznik prasowy organizacji.

Jeszcze dalej w chęci pomocy poszedł Władysław Grochowski, prezes spółki Arche. Swoją wolę wyraził w liście otwartym opublikowanym na łamach „Rzeczpospolitej”. We współpracy z Fundacją Leny Grochowskiej zadeklarował chęć przyjęcia setki imigrantów z granicy białoruskiej. Część z nich mogłaby zamieszkać w należących do Arche apartamentach przy ul. Matejki w Łodzi. Są tam mieszkania z aneksami kuchennymi w których rodziny mogłyby znaleźć namiastkę domu.

-Mamy gotowość przy dobrej woli ze strony państwa i systemy wspomóc tych ludzi, a także wspomóc sam system – mówi Aneta Żochowska, dyrektor Fundacji Leny Grochowskiej. Chociaż fundacja chce przyjąć osoby, które ubiegają się o azyl i są w Polsce legalnie, szanse na skierowanie ich do Łodzi są małe.

Zbiórka pieniędzy dla cudzoziemców trwa też w ewangelicko-augsburskiej parafii św. Mateusza w Łodzi. Po raz drugi chce wesprzeć mieszkańców ośrodka w Bezwoli w woj. lubelskim. Pieniądze można wpłacać do końca października. Na koncie jest już około 20 tys. zł.

- Jak na naszą małą parafię to bardzo duża kwota – podkreśla proboszcz ks. Michał Makula.

Wcześniej zbiórkę zorganizowało Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Zbierana była odzież, buty, żywność, plecaki i artykuły spożywcze i higieniczne. - Odzew był bardzo duży, dostaliśmy rzeczy w bardzo dobrym stanie, wiele osób kupowało nowy sprzęt – podkreśla Eliza Gaust z centrum. Do sortowni PCK w Lublinie pojechały z Łodzi trzy furgonetki z darami i jeden samochód osobowy. Stamtąd rzeczy trafiły do organizacji pomocowych.

Coraz więcej imigrantów, także w Łódzkiem

Od kilku tygodni trwa kryzys na granicy Polski z Białorusią, gdzie wielu imigrantów próbuje przedostać się do Polski przez zieloną granicę. Część z nich trafia do ośrodków dla cudzoziemców, część przechodzi nielegalnie przez granicę, część utknęła w trudnych warunkach przy granicy. Były przypadki śmiertelne. Od początku października zatrzymano aż 14 tys. osób próbujących nielegalnie dostać się do Polski. To sprawia, że także w regionie łódzkim takich osób jest coraz więcej. W całym ubiegłym roku na terenie województwa łódzkiego zatrzymano 199 nielegalnie przebywających cudzoziemców. W tym roku było ich już już 220. Tylko w ubiegły piątek w dwóch busach jechało stłoczonych w sumie 78 imigrantów. Wśród nich były dwie kobiety i siedmioro dzieci.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Materiał oryginalny: Mieszkańcy regionu łódzkiego chcą pomagać imigrantom. Zbiórki w Krośniewicach i Łodzi - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarosław Grz
Szanowna redakcjo. Tytuł artykułu jest moim zdaniem manipulacją. Obserwuję komentarze Polaków pod artykułami informującymi o inwazji imigrantów przez granicę z Białorusią. Wnioskuję z tych komentarzy, że znakomita większość z nas jest przeciwna ich przyjmowaniu. Wg mnie tytuł artykułu winien brzmieć np.: "Są w regionie łódzkim tacy mieszkańcy, którzy chcą pomagać imigrantom". Drobnostka a zwiększyłaby Waszą rzetelność.
Dodaj ogłoszenie