Mecz w którym remis będzie porażką ŁKS i Radomiaka

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
ŁKS Łódź gra z Radomiakiem Radom
ŁKS Łódź gra z Radomiakiem Radom Fot. Grzegorz Gałasiński
Wynik środowego meczu 27. kolejki I ligi ŁKS Łódź z Radomiakiem Radom jest dla obu drużyn niezwykle ważny. Dla zespołu prowadzonego przez Ireneusza Mamrota może mieć fundamentalne znaczenie w walce o bezpośredni awans do PKOEkstraklasy w której łodzianie grali jeszcze w poprzednim sezonie.

Drużyna z alei Unii 2 przystąpi do tego spotkania, które rozpocznie się o 17.40 w dobrych nastrojach, bo przecież pokonała na wyjeździe innego spadkowicza z elity Koronę Kielce (2:1). Zwłaszcza w drugiej połowie tego starcia łodzianie pokazali się z dobrej strony. -Chcielibyśmy rozegrać dwie tak dobre połowy z Radomiakiem jak w Kielcach, ale to będzie zupełnie inne spotkanie - mówi trener ełkaesiaków Ireneusz Mamrot. - Musimy grać jeszcze lepiej, bo mierzymy się z zespołem, który wiosna gra naprawdę dobrze i tak jak my zainteresowany jest bezpośrednim awansem do ekstraklasy, a nie grą barażach. Moim zdaniem Radomiak, to najsilniejszy zespół z jakim za mojej kadencji przyjdzie nam się zmierzyć, choć kapitalnie gra Sandecja. Ma w składzie indywidualności. Poprzeczka jest już zawieszona wyżej. Proszę też zauważyć, że różnice punktowe w pierwszej szóstce nie są duże. Wiele jeszcze się może zdarzyć. Margines błędu jest już coraz mniejszy.
Fanów ŁKS niepokoi fakt, że dwa mecze z rzędu na ławce rezerwowych przesiedział były młodzieżowy reprezentant Polski Jan Sobociński, którego czeka niedługo przeprowadzka do USA. Co na to szkoleniowiec? - Jest rywalizacja w zespole , są treningi, mecze i na tej podstawie wychodzi wyjściowa jedenastka - mówi szkoleniowiec trzeciej drużyny pierwszoligowej tabeli. - Każdy z piłkarzy musi być gotowy do wyjścia na boisko. Ostatnio w obronie grał duet Maciej Dąbrowski - Carlos Moros, ale zobaczymy jak będzie dalej. Wchodzimy w spotkania co trzy dni, a na dodatek ciągle ktoś pauzuje za kartki.Szkoleniowiec poruszył także temat żółtych kartek, którymi upominani są jego podopieczni nie za faule, ale za bezsensowne dyskusje np. z arbitrem. - Rozmawiam z piłkarzami na ten temat. Trzeba jednak czasem zrozumieć piłkarzy. Tak było choćby w Kielcach. Pirulo był ewidentnie faulowany w polu karnym, a sędzia tego nie widział. Trzeba jednak nad emocjami umieć panować. Przypomnijmy, że w rundzie jesiennej łodzianie polegli w Radomiu 0:1 (0:0). Środowe spotkanie na alei Unii 2 poprowadzi 46-letni Sebastian Jarzębak z Bytomia. ą

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Mecz w którym remis będzie porażką ŁKS i Radomiaka - łódzkie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie