Łódzkie lotnisko dostanie miliony na pokrycie strat w związku z koronawirusem. "Jak długo jeszcze będziemy utrzymywać tę instytucję?"

Redakcja
Obecnie Lublinek obsługuje jedynie loty sanitarne, a także loty na potrzeby Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi.
Obecnie Lublinek obsługuje jedynie loty sanitarne, a także loty na potrzeby Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi.
Łódzki Port Lotniczy im. Władysława Reymonta otrzyma kolejne miliony złotych z budżetu Łodzi. Rada Miejska przegłosowała w środę 15 kwietnia dopłatę dla spółki, tym razem za straty poniesione w wyniku epidemii koronawirusa.

Łódzkie lotnisko tym samym otrzyma kolejne 3 mln zł, ale nie jest to ostateczna kwota dopłaty w tym roku. Jak zaznaczył skarbnik miasta Krzysztof Mączkowski, to pieniądze, które mają utrzymać płynność finansową spółki. Obecnie lotnisko jest zamknięte, ponieważ w połowie marca wstrzymano pasażerskie loty międzynarodowe, a jedyny przewoźnik, który operuje w Łodzi, czyli Ryanair (loty do Londynu Stansted, East Midlands i Dublina), zawiesił połączenia najpierw do 30 marca, potem przedłużył termin do 30 kwietnia. Obecnie Lublinek obsługuje jedynie loty sanitarne, a także loty na potrzeby Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi.

Radni, głównie opozycji - Radosław Marzec (PiS) i Bartłomiej Dyba-Bojarski (niezależny) - dopytywali m.in. na jak długo dopłata 3 mln zł pozwoli utrzymać płynność finansową łódzkiemu lotnisku, a także czy spółka została zobowiązana do poczynienia oszczędności, oraz czy straty wynikają wyłącznie z powodu zamknięcia lotniska. Skarbnik zasugerował, że te pieniądze trzeba byłoby przekazać lotnisku przed lub po wakacjach, ale stan pandemii przyspieszył interwencję z budżetu miasta.

- Na dzień dzisiejszy dopłata w budżecie wynosi 7 mln zł, uzupełniając ją o 3 mln zł to będzie razem 10 mln zł - wyliczał skarbnik _Krzysztof Mączkowski. - To powinno wystarczyć na funkcjonowanie lotniska co najmniej w pierwszym półroczu, a maksymalna kwota dopłaty to 16 - 18 mln zł, takie były szacunki na ten rok. Zatem co najmniej 6 mln zł będzie trzeba w tym roku spółce dołożyć, zobaczymy jak długo ta sytuacja epidemiczna będzie trwała._

Skarbnik dodał, że po wprowadzeniu stanu epidemii nie tylko lotnisko, ale i wszystkie inne spółki miejskie zostały zobligowane do „przejrzenia swych planów finansowych” w poszukiwaniu oszczędności.

W ostatnich latach i bez stanu pandemii lotnisko otrzymało z budżetu miasta mniej więcej po 30 mln zł na pokrycie strat i dokapitalizowanie spółki. W 2017 r. straty sięgały 38 mln zł, w 2016 r. prawie 50 mln zł, zaś w 2015 r. aż 55 mln zł.

- Należy rozważyć jak długo jeszcze będziemy utrzymywali tę instytucję, bo dochodzimy do miejsca, kiedy ona nie może sensownie funkcjonować, a my tylko możemy dokładać w sytuacji kiedy przynosi wielomilionowe straty co roku, a zmian na plus nie widać - mówił radny Dyba - Bojarski.

Z kolei Mateusz Walasek (KO) apelował do radnych PiS by zwrócili się do własnego rządu o wciągnięcie Lublinka na listę portów, które otrzymają pomoc rządową.

Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tuskomuł

Żeby kolesiom żyło się lepiej. Zaraz potem Fala, żeby Jońskiemu żyło się lepiej. A później inne spółki z przyjaciółmi królika.

Dodaj ogłoszenie