Łódź: czy na łączeniu spółek faktycznie zaoszczędzą łodzianie, czy tylko same spółki?

Marcin Darda
Marcin Darda
Władze Łodzi chcą połączyć Zakład Wodociągów i Kanalizacji z Grupową Oczyszczalnią Ścieków, a na portalach społecznościowych Łodzi pojawiła się informacja, że "mniej biurokracji to więcej pieniędzy w Waszych portfelach". Analiza tego, co faktycznie wynika z informacji przekazanych przez UMŁ, pokazuje jednak, że zaoszczędzi raczej nowa spółka, a nie łodzianie. CZYTAJ DALEJ >>>
Władze Łodzi chcą połączyć Zakład Wodociągów i Kanalizacji z Grupową Oczyszczalnią Ścieków, a na portalach społecznościowych Łodzi pojawiła się informacja, że "mniej biurokracji to więcej pieniędzy w Waszych portfelach". Analiza tego, co faktycznie wynika z informacji przekazanych przez UMŁ, pokazuje jednak, że zaoszczędzi raczej nowa spółka, a nie łodzianie.

O łączeniu spółek informował m.in. Robert Kolczyński, dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju UMŁ.

Chcemy docelowo połączyć ze sobą Zakład Wodociągów i Kanalizacji oraz Grupową Oczyszczalnię Ścieków - mówi Kolczyński - Zamiast dwóch zarządów – będzie jeden zarząd. Zamiast dwóch rad nadzorczych – będzie jedna rada. Zamiast dwóch prezesów – będzie jeden prezes. Oszczędności będziemy szukać w strukturach, radach, członkach zarządu, personelu. Jeżeli chodzi o trzecią spółkę – Łódzką Spółkę Infrastrukturalną, będziemy dążyć do jej likwidacji, przynajmniej w takiej formie, w jakiej obecnie funkcjonuje. Są pewne pomysły jak ją zreformować, bo jak państwo doskonale wiecie, ŁSI wciąż buduje sieci, zajmuje się rewitalizacją, jest zaangażowana w procesy inwestycyjne warte dziesiątki milionów złotych i z dnia na dzień to się nie zmieni.

Tymczasem samo połączenie ZWiK i GOŚ będzie faktycznie optymalizacją kosztów, ale dla obu spółek, nie portfeli łodzian. Na ceny wody i ścieków czy ich obniżenie lub niepodnoszenie, czyli to co łodzian najbardziej interesuje, ta operacja nie będzie mieć żadnego wpływu. Dlaczego? Bo fundamentem tego, ile łodzianie płacą opłat za wodę i ścieki jest ŁSI. To tej spółce, która w imieniu miasta dzierżawi Grupowej Oczyszczalni Ścieków i ZWiK infrastrukturę wodno-ściekową, płacone są coraz wyższe czynsze dzierżawne. Jeszcze w 2017 r. ZWiK odprowadził do ŁSI 64 mln zł, potem coraz więcej, aż w 2020 r. ponad 85 mln zł, GOŚ w zeszłym roku zapłacił z kolei 24 mln zł, a podwyżka czynszu wynika z rozporządzenia prezydent Hanny Zdanowskiej (PO).

Gdy w zeszłym roku ZWiK chciał podnieść taryfę - z 8,83 zł za metr sześc. wodościeku do 10,85 zł. - nie zgodziły się na to państwowe Wody Polskie, tłumacząc, że podwyżka jest bezprawna, bo jedynym jej uzasadnieniem jest wzrost czynszu dzierżawnego. Związkowcy ze ZWiK mówią wręcz, że ŁSI to "kula u nogi dla ich spółki", bo póki będzie pobierać czynsz, łodzianie będą płacić coraz więcej za wodę. ŁSI część czynszu dzierżawnego reinwestuje w modernizację sieci, część wrzuca do budżetu miasta.

Łódź: latem podwyżka ceny wody? Prezes ZWiK szykuje projekt nowej taryfy

Co mogą oznaczać słowa dyrektora Kolczyńskiego "będziemy dążyć do likwidacji ŁSI, przynajmniej w takiej formie, w jakiej obecnie funkcjonuje?". Otóż nie wynika z tej wypowiedzi bynajmniej, że ŁSI przestanie pobierać czynsz dzierżawny z obu spółek, bądź z jednej gdy się połączą. Warto zwrócić uwagę na symboliczne sformułowanie "będziemy dążyć". Otóż władze Łodzi do połączenia spółek dążą od 2015 r., bo to postulat który do umowy koalicyjnej między PO a SLD wszedł z inicjatywy tej drugiej partii po wyborach z 2014 r. Co więcej, sekretarz miasta Wojciech Rosicki na konferencji pochwalił się, że w UMŁ powstał komitet sterujący, który pracuje nad połączeniem spółek. Faktycznie, prezydent taki komitet powołała 27 stycznia.

"Powołuję Zespół ds. optymalizacji sektora wodno-kanalizacyjnego funkcjonującego na obszarze Miasta Łodzi, w ramach trzech spółek z kapitałowym udziałem Miasta Lodzi: Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej, Zakładu Wodociągów i Kanalizacji i Grupowej Oczyszczalni Ścieków" - czytamy w jednym z punktów zarządzenia

Czyli komitet nie pracuje jeszcze nawet miesiąc, a z jego prac usunięto już ŁSI, zresztą spółkę, której prezesem jest Tomasz Piotrowski najbliższy doradca prezydent Zdanowskiej.

Co mogą oznaczać słowa dyrektora Kolczyńskiego, gdy mówi o ŁSI, że "są pewne pomysły jak ją zreformować"?. Otóż według naszych nieoficjalnych informacji w UMŁ mówi się, że ŁSI nadal ma dzierżawić sieć wodno-kanalizacyjną, ale że zajmuje się także rewitalizacją, może zostać podzielona na dwie spółki - ŁSI oraz ŁSI Inwestycje. ŁSI Inwestycje tym samym miałoby grupować i zarządzać wszystkimi inwestycjami miejskimi, a Zarząd Inwestycji Miejskich miałby zostać zlikwidowany.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Łódź: czy na łączeniu spółek faktycznie zaoszczędzą łodzianie, czy tylko same spółki? - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie