Ktoś nadał przesyłkę do Łodzi z... jeżami w środku. Trzy zostały uratowane

Redakcja
Kilka tygodni temu pracownicy jednej z firm kurierskich znaleźli ...
Kilka tygodni temu pracownicy jednej z firm kurierskich znaleźli ... Daniel Siwak
Niedawno pracownicy jednej z firm kurierskich znaleźli w paczce jeże pigmejskie. Jeden niestety zdechł, trzy przeżyły. Jak dziś się czują?

Na początku lutego w magazynie przesyłek firmy kurierskiej DHL Polska na łódzkim Teofilowie doszło do nietypowego zdarzenia. Wśród tysiąca paczek, jakie są tam rozkładane, pomiędzy poszczególne auta natrafiono na żywe zwierzęta.

- Uwagę pracownika magazynu zwrócił dziwny zapach wydobywający się z jednej z paczek. Okazało się, że są w nich jeże. Zareagował błyskawicznie - opowiada Monika Waligóra z DHL Polska. - Zwierzęta w przesyłkach to są bardzo rzadkie przypadki - przyznaje.

W pudełkach po twarożku, które zapakowane były dodatkowo w styropianowe opakowania i karton, odkryto cztery jeże pigmejskie. Jeden z nich z uwagi na odniesione obrażenia nie przeżył. Trzy młode osobniki zawieziono od razu pod opiekę specjalistów ze sklepu Snake ZOO. - Trafiły do nas mocno wycieńczone i odwodnione. W tej chwili są w bardzo dobrej kondycji - mówi Mariusz Kamiński ze Snake ZOO, gdzie porzucone w mieście gady i płazy znajdują opiekę. To dopiero pierwszy taki przypadek w tym miejscu.

Młode osobniki jeży pigmejskich warte są od 350 zł do 400 zł i nie występują w naszym klimacie. W Polsce służą głownie do celów hodowlanych. Sprawa tym bardziej szokuje, że miejscem nadania paczki była Warszawa, a miejscem odbioru Łódź. Jeśli ktoś chciał dostarczyć te zwierzęta, mógł zrobić to z wykorzystaniem powszechnie dostępnych klatek transportowych i o wiele bezpieczniejszą metodą - np. przesyłką konduktorską.

W łódzkim ogrodzie zoologicznym stanowczo potępiają takie przypadki. Jeśli nawet uda się przewieźć nielegalnie jakieś zwierzę, to taki nieprawidłowy transport może mu oczywiście mocno zaszkodzić, a nawet doprowadzić do śmierci. - Pojazdy przeznaczone do przewozu zwierząt są teraz naszpikowane elektroniką. Jednak każdy transport zwierzęcia, nawet w najbardziej komfortowych warunkach, powoduje duży stres - zaznacza Piotr Tomasik z działu dydaktycznego łódzkiego ZOO.

Zobacz materiały o wydarzeniach w Łodzi

Łodzianin RokuBudowa trasy WZKawalerki taniejąKreatywne lokale

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie