MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Jarosław Piechota na Warszawskim Evereście: bieg po schodach w hotelu Marriott

Dariusz Kuczmera
Jarosław Piechota jest już bardzo zmęczony, ale wykazał charakter i cel osiągnął
Jarosław Piechota jest już bardzo zmęczony, ale wykazał charakter i cel osiągnął archiwum
Jarosław Piechota, znany z uprawiania biegów płaskich, wystartował w biegu po schodach w Warszawskim hotelu Marriott. Morderczy bieg trwał 24 godziny.

Teraz Jarosław Piechota startuje w coraz bardziej popularnych biegach po schodach.

- Brałem udział w 24-godzinnym biegu po schodach w Warszawie w hotelu Marriott - opowiada Jarosław Piechota. - Bieg ukończyło 177 zawodników indywidualnych oraz 13 czteroosobowych sztafet, łącznie 229 osób. Ja skończyłem na pozycji 30, pokonując 42 piętra 65 razy. To łącznie 2730 pięter, czyli osiągnąłem poziom 8872,5 m. Tym samym zdobyłem Mount Everest. Miałem na to 23 godziny, gdyż mój start rozpoczął się o godz. 10. Ostatnie wejście zaliczyłem parę minut po godz. 7 rano. Takie były moje założenia, aby wejść 65 razy. I to właśnie zrealizowałem.

Następny start Jarosława Piechoty zaplanowany jest na 23 marca. Tego dnia odbędzie się bieg na budynek Rondo 1 w Warszawie tj. 38 pięter, a w kwietniu Mistrzostwa Polski we Wrocławiu na Sky Tower 49 pięter

- Podziękowania dla wszystkich kibiców, przyjaciół i znajomych, którzy trzymali kciuki i wspierali mnie mentalnie, nie było łatwo, gdyż kryzys się oczywiście zdarzył, niestety w nocy, kiedy to byłem sam, ale wiedziałem, że jesteście ze mną wirtualnie. Pokonałem 2730 pięter, wysokość Dachu Świata. Jestem szczęśliwym człowiekiem - napisał Jarek na swoim profilu na FB.

ZOBACZ |Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Nie żyje Jan A.P. Kaczmarek. Zdobywca Oscara miał 71 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na lodz.naszemiasto.pl Nasze Miasto