Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Fotowoltaika drożeje i zwraca się dłużej. Rząd nie planuje zmian. „Takie podejście jest konieczne”

Przemysław Zańko-Gulczyński
Przemysław Zańko-Gulczyński
Popularność fotowoltaiki w Polsce spadła nawet mimo uruchomienia czwartej edycji programu Mój Prąd.
Popularność fotowoltaiki w Polsce spadła nawet mimo uruchomienia czwartej edycji programu Mój Prąd. 123RF.com/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Fotowoltaika kosztuje dziś o ok. 5 tys. zł więcej niż przedtem, a czas zwrotu z inwestycji wydłużył się do ok. 10 lat – to tylko niektóre z czynników, które spowodowały, że popularność paneli fotowoltaicznych mocno w Polsce spadła. Sytuacji nie ratuje póki co nawet czwarta edycja programu Mój Prąd. Mimo to rząd nie planuje zmian w programie, które mogłyby zachęcić więcej osób do udziału.

Spis treści

Fotowoltaika traci popularność. Co się stało?

Rynek fotowoltaiki w Polsce od kilku lat nieprzerwanie rósł, jednak tej wiosny sprzedaż gwałtownie wyhamowała. Jak podaje portal Globenergia.pl, między marcem a kwietniem 2022 r. liczba instalacji fotowoltaicznych przyłączanych do sieci spadła z ok. 40 tys. do zaledwie 650 sztuk. Główną przyczyną była zmiana systemu rozliczeń za prąd, jaka nastąpiła od 1 kwietnia.

Przypomnijmy, że przed zmianami prosumenci (posiadacze paneli) mogli oddawać nadwyżkę wyprodukowanej energii do sieci, a następnie odzyskiwać za darmo 70-80 proc. tego prądu. Po nowelizacji przepisów nowi prosumenci już nie mają tej możliwości – muszą sprzedawać nadwyżkę operatorowi sieci, a następnie odkupować prąd po cenach rynkowych (tzw. system net-billingu). Wskutek zmiany produkcja własnego prądu stała się mniej opłacalna, co odbiło się na sprzedaży paneli.

Sprawdź, czy masz wszystko, czego potrzebujesz

Materiały promocyjne partnera

Przejście na net-billing nie było jednak jedyną przyczyną spadku popularności fotowoltaiki. Można bowiem wskazać cały szereg innych powodów:

  • wzrosły ceny paneli – według wnp.pl przeciętna instalacja PV o mocy 5 kWp podrożała z ok. 20 tys. zł do ok. 25 tys. zł,
  • o 3–4 lata wydłużył się okres zwrotu z inwestycji – według prezesa Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki Szymona Kowalskiego zakup paneli zwróci się po ok. 10 latach,
  • fiskus chce obciążyć część prosumentów podatkiem akcyzowym – podatek mają płacić posiadacze paneli, którzy wynajmują swój dom lokatorom,
  • utrudniono dostęp do dotacji z programu Mój Prąd – pieniądze są teraz dostępne tylko dla osób, które rozliczają się w systemie net-billingu,
  • rozpatrywanie wniosków o dofinansowanie trwa bardzo długo – nadal nie została rozliczona trzecia edycja Mojego Prądu, a przeciętny czas oczekiwania to 300–350 dni.

Wszystkie te czynniki spowodowały, że Polacy zaczęli ostrożniej podchodzić do zakupu paneli fotowoltaicznych. Eksperci z branży spodziewają się jednak, że popyt odbuduje się w drugiej połowie roku.

Mój Prąd mało popularny

W poprzednich latach popularność fotowoltaiki mocno napędzały kolejne edycje rządowego programu Mój Prąd. Tego samego eksperci spodziewali się po edycji czwartej, która wystartowała 15 kwietnia 2022 r.

– Dotychczasowe edycje programu Mój Prąd cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem mimo stosunkowo niskich dopłat – budżet wyczerpywał się zawsze przed czasem. Ze względu na rosnące ceny energii spodziewam się dużego zainteresowania własną produkcją energii i programem również w tym roku – prognozował w dniu uruchomienia czwartej edycji Bartłomiej Jaworski, Senior Product Manager w Eaton.

Póki co jednak te przewidywania się nie sprawdziły – zainteresowanie Moim Prądem 2022 jest znikome. Nie pomogło nawet podwyższenie kwoty dotacji na fotowoltaikę z 3000 zł do 4000 zł. Jak ustalił portal Wysokienapiecie.pl, pierwszy miesiąc programu zamknął się wynikiem 825 złożonych wniosków o dofinansowanie. Tymczasem w poprzednich edycjach tyle wniosków spływało zwykle w ciągu zaledwie kilku dni.

Sięgnij po energię ze słońca

Materiały promocyjne partnera

Rząd nie planuje zmian, które mogłyby pomóc

Wydaje się, że główną barierą dla potencjalnych uczestników jest wymóg rozliczania się w systemie net-billingu. Oznacza on, że osoby, które zainstalowały fotowoltaikę jeszcze w okresie obowiązywania poprzedniego systemu rozliczeń, musiałyby przejść na mniej korzystne finansowo zasady, żeby móc się starać o środki z Mojego Prądu 4.0. Jak pokazują liczby, na taki krok nie ma zbyt wielu chętnych.

Można się domyślać, że gdyby na dotacje z Mojego Prądu 4.0 mogły liczyć także osoby rozliczające się według „starego” systemu opustów, popularność programu byłaby znacznie większa. Jak podał portal Globenergia.pl, poseł Piotr Sak zwrócił się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z takim postulatem. Resort odparł jednak, że nie planuje takich zmian.

– Takie podejście jest konieczne, aby odpowiedzialnie zarządzać kolejnym etapem rozwoju tego sektora w kierunku zapewnienia integracji rosnącej liczby mikroinstalacji z systemem elektroenergetycznym oraz spełnienia wymogów stawianych przez prawo europejskie – broni swojego stanowiska MKiŚ.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czas na tańsze budowanie? W styczniu br. taniały materiały budowlane

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Fotowoltaika drożeje i zwraca się dłużej. Rząd nie planuje zmian. „Takie podejście jest konieczne” - RegioDom.pl

Wróć na lodz.naszemiasto.pl Nasze Miasto