Polecamy

Sprzątanie to nie trening © 123rf
[2/13]

Sprzątanie to nie trening

Spójrzmy prawdzie w oczy - ogarnianie domu, to nie to samo co wysiłek na siłowni, przebieżka w parku czy nawet pobieganie z dziećmi za piłką. Wprawdzie liczby na portalach kobiecych wyglądają zachwycająco, to jednak musimy spojrzeć na nie realistycznie - zamiatanie może faktycznie pozwala na spalenie 150 kcal/h, ale ile zajmie nam pozamiatanie podłóg w naszym dwupokojowym mieszkaniu? Kilkanaście minut? Spalimy wtedy najwyżej 20-30 kcal.
Możemy jednak przyjąć, że podczas godziny sprzątania spalimy między 100-300 kcal (w zależności od intensywności).

Przez 10 minut leżenia plackiem spalimy 5 kalorii. Biurowa praca siedząca to 105 kalorii na godzinę. Ośmiogodzinny dzień pracy zdalnej daje nam ok. 840 spalonych kalorii. Izolowanie się w domach dla wielu osób oznacza o wiele mniejsze dawki ruchu niż przeciętnie. Dlatego też warto zrobić szczery rachunek sumienia i zapoznać się z metodami, które pozwolą nam spalić spożyte kalorie... oraz rozprawić się z mitem jakoby sprzątnie było skutecznym treningiem kardio. Jak podkręcić pracę zdalną i prace domowe, aby ruszać się trochę więcej?

Najnowsze wiadomości

reklama