Burgery, hot dogi, szaszłyki z lokali gastronomicznych na kółkach

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
Grzegorz Gałasiński
W weekend 21 i 22 sierpnia foodtrucki rozlokowały się na parkingu Centrum Handlowego „Tulipan”. Na kolejny zjazd przyjechało kilkanaście lokali gastronomicznych na kółkach serwujących przystawki, dania główne, desery z kuchni świata. Jeszcze w niedzielę 22 sierpnia do godz. 20 można posmakować amerykańskie burgery, belgijskie frytki, szarpaną wie­­przowinę, pastrami, bułecz­ki Bao, chińskie pierożki gotowane na parze, hot dogi, szaszłyki, dania kuchni tajskiej, małe pączki, hiszpańskie churrosy.

W sobotę 21 sierpnia chętnych nie brakowało, miejsca przy stolikach były prawie cały czas zajęte, a do niektórych foodtrucków ustawiały się kolejki. Na danie trzeba było czekać kilkanaście minut. Taką popularnością cieszyły się burgery z różnym „wkładem”.

Dymiło się nie tylko z rusztu w szaszłykarni, ale i z kubków z lemoniadą. Parujący napój wzbudzał zainteresowanie zwłaszcza najmłodszych konsumentów. Nie była to bowiem zwyczajna lemoniada a molekularna.

- Najpierw nalewam azot w stanie ciekłym osiągający temperaturę do minus 173 st. C, potem dodaję lemodniadę o smaku cytrynowym. Zachodzi reakcja chemiczna, dzięki której poprawia walory smakowe orzeźwiającego napoju - mówi Jakub Kocięcki sprzedający dymiącą lemoniadę.

Za porcję pierożków - 10 sztuk - z wołowiną, grzybami mun albo z kurczakiem, kapustą pekińską, cebulą i marchwią lub szpinakiem, żółtym serem i suszonymi pomidorami trzeba zapłacić 26 zł. Burgery z wieprzowiną w zależności od dodatków - warzywa, różnego rodzaju ser i sos - kosztują od 25 do 32 zł. Pastrami również w zależności od dodatków warzywnych, serowych czy sosu kosztowało od 25 do 30 zł, grillowane tosty o nazwach klasyk, wiejski, serowy, na słodko, z kurczakiem - od 15 do 20 zł. Oferta hot dogów nie ogranicza się do buły, parówki, keczupu lub musztardy, ale mieszczą się w nich np. pikle, nachos czy żurawina. A za tak wzbogacone hot dogi trzeba zapłacić od 20 do 26 zł. Na frytki na sposób belgijski trzeba przeznaczyć 15 zł za małą porcję, 20 zł za dużą. Ciekawie brzmią nazwy szaszłyków - szaszłyk z metra na wagę (za 8 za 100 gramów) czy kiełba z PRL (13 zł za zestaw).

Na deser doskonale nadają się churrosy w cenie 19 zł duże, 15 zł średnie.

Zloty foodtrucków, jak nazywa się te kulinarne spotkania pod chmurką, na dobre przyjęły się w Łodzi. Cyklicznie odbywają się w Ogrodach Geyera przy ul. Piotrkowskiej 293/305 w Manufakturze, przy EC1 i Atlas Arenie.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Materiał oryginalny: Burgery, hot dogi, szaszłyki z lokali gastronomicznych na kółkach - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie