Bijatyka na łódzkim Karolewie. Policja użyła broni palnej, a sprawcy? I tak uciekli! Ranny Ukrainiec

Lila Sayed
Lila Sayed
Do jednego z łódzkich szpitali trafił poturbowany obywatel Ukrainy, który uczestniczył w bójce na łódzkim Karolewie. W niedzielę w rejonie ul. Wileńskiej biło się co najmniej pięć osób. Oprócz Ukraińca policjantom nie udało się nikogo zatrzymać. Mimo, że funkcjonariusze użyli broni palnej!

Czytaj więcej na następnej stronie
Do jednego z łódzkich szpitali trafił poturbowany obywatel Ukrainy, który uczestniczył w bójce na łódzkim Karolewie. W niedzielę w rejonie ul. Wileńskiej biło się co najmniej pięć osób. Oprócz Ukraińca policjantom nie udało się nikogo zatrzymać. Mimo, że funkcjonariusze użyli broni palnej! Czytaj więcej na następnej stronie archiwum
Do jednego z łódzkich szpitali trafił poturbowany obywatel Ukrainy, który uczestniczył w bójce na łódzkim Karolewie. W niedzielę w rejonie ul. Wileńskiej biło się co najmniej pięć osób. Oprócz Ukraińca policjantom nie udało się nikogo zatrzymać. Mimo, że funkcjonariusze kilkukrotnie użyli broni palnej!

Bijatyka polsko-ukraińska przebiegała dwuetapowo. Najpierw w niedzielę ok. godz. 13 mieszkańcy ul. Wileńskiej usłyszeli głośne krzyki i wezwali policję. Zanim na miejsce przyjechali mundurowi, awanturnicy rozeszli się. Około godz. 19 sytuacja powtórzyła się. Tym razem jednak doszło do rękoczynów. Na dźwięk nadjeżdżającego radiowozu, uczestnicy bijatyki uciekli. Na chodniku leżał tylko poturbowany Ukrainiec.

- Wtedy na miejsce zdarzenia podjechał samochód osobowy, z którego wysiedli nieustaleni dotąd mężczyźni i - jak twierdzili policjanci- próbowali zaatakować leżącego - tłumaczy przebieg zdarzenia Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Oni prawdopodobnie nie zauważyli funkcjonariuszy...

Policjanci od razu zareagowali. Wtedy mężczyźni wskoczyli do auta i zaczęli odjeżdżać. Mundurowi nakazali zatrzymać się, ale pojazd nie hamował. Wtedy funkcjonariusze użyli broni. Strzelili w opony odjeżdżającego auta. Strzały okazały się skuteczne, bo samochód zatrzymał się nieopodal....

- Niesprawny samochód został zauważony w okolicy, miał ślady pocisków w oponach. Został zabezpieczone w celu przeprowadzenia oględzin - dodaje prokurator Pakuła. - Nie wiadomo jednak, kto znajdował się w środku w chwili zdarzenia. Być może zapis pobliskiego monitoringu pozwoli ustalić tożsamość sprawców.

We wtorek materiały sprawy trafiły do Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie. Jeśli stan zdrowia hospitalizowanego Ukraińca na to pozwoli, zostanie on niebawem przesłuchany. Za udział w bójce grozi do trzech lat więzienia.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Materiał oryginalny: Bijatyka na łódzkim Karolewie. Policja użyła broni palnej, a sprawcy? I tak uciekli! Ranny Ukrainiec - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie