Czwartek, 29 Lipca 2010 Imieniny: Marta, Olaf, Flora Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź

Po pijanemu woził dzieci na karuzeli!

(em)

2008-05-05 03:26:00

Pijany w sztok 61-letni mężczyzna obsługiwał w łódzkim lunaparku dwie karuzele dla małych dzieci. Został zatrzymany przez policjanta, który przyszedł tam ze swoją pociechą. Do zdarzenia doszło w pierwszy dzień długiego weekendu, w czwartek 1 maja.

- Zanim funkcjonariusz zdążył posadzić swoje dziecko na słoniku, pracownik uruchomił karuzelę. Policjant podszedł do niego, żeby wyjaśnić sprawę. Zauważył wówczas, że jest on pod wpływem alkoholu - opowiada asp. Magdalena Piotrowska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

"Karuzelowy" próbował uciekać. Został jednak zatrzymany i oddany
w ręce kolegów policjanta, których ten wezwał telefonicznie.

Okazało się, że Andrzej B. miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna trafił do aresztu. Następnego dnia, gdy już doszedł do siebie, został przesłuchany.

- Bagatelizował zdarzenie. Tłumaczył, że choć był po kielichu, panował nad sytuacją. Przedstawiliśmy mu zarzut narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi mu do trzech lat więzienia - mówi kom. Radosław Starczewski, komendant komisariatu policji przy ul. Armii Krajowej.

Henryk Bielecki, współwłaściciel łódzkiego wesołego miasteczka wyjaśnia, że zatrzymany nie jest pracownikiem lunaparku, lecz firmy, która poddzierżawia od jego spółki część terenu.

- Oni prowadzą dwie karuzelki i strzelnicę. Będziemy chcieli wypowiedzieć im umowę - mówi.

Ustaliliśmy, że Andrzej B. jest pracownikiem Przedsiębiorstwa Rozrywkowego "Luna", którego właścicielem jest Krystian Pindakiewicz.

- Ten pan zostanie zwolniony dyscyplinarnie - mówi. - Został przeszkolony i znał swoje obowiązki. Musiał się upić, gdy wyjechałem do warsztatu, by naprawić zepsute urządzenie ze strzelnicy - tłumaczył właściciel karuzeli.

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE