Łodzianka demaskuje antysemityzm "Lalki"
Magdalena Hodak
2008-01-22 02:10:00
"Jak te kanalie, Żydy, cisną się". "Poszły parchy! Won!", "Żydzi chwytają chrześcijańskie dzieci i zabijają na macę" - to tylko niektóre sformułowania, które serwuje w "Lalce" Bolesław Prus. Jadwiga Tomaszewska, wiceprezes zarządu łódzkiego Związku Nauczycielstwa Polskiego uważa, że trzeba zweryfikować listę lektur pod kątem treści antysemickich. Te książki, które je zawierają, przesunąć do kanonu lektur uzupełniających. Zdaniem niektórych nauczycieli, fragmenty tekstów mogących obrażać Żydów, bez trudu można znaleźć w "Chłopach" noblisty Władysława Reymonta, a także dziełach jednego z czołowych polskich romantyków - Zygmunta Krasińskiego.
Wiceprezes Tomaszewska uważa, że jak najszybciej należy zorganizować debatę nauczycieli i literaturoznawców, by odpowiedzieć na pytanie, czy młodzież nie zaraża się antysemityzmem z lektur szkolnych.
- Nie mam wątpliwości, że najwyższy czas zauważyć ten skrzętnie ukrywany problem. Antysemickie poglądy w polskiej literaturze są faktem. Inwektywy przedzierają się do świadomości uczniów pod szyldem arcydzieła. No, a potem dziwimy się, że na murach kwitną antysemickie napisy - mówi Jadwiga Tomaszewska. - Od nauczycieli słyszę, że młodzież nie rozumie oburzenia niektórych książką "Strach". Uczniowie pytają, dlaczego niby Jan Tomasz Gross swoją publikacją obraża Polaków, skoro takie autorytety jak Prus czy Szekspir nie przebierały w słowach w stosunku do Żydów.
Wiceprezes Tomaszewska planuje, że po konsultacjach z nauczycielami do Ministerstwa Edukacji Narodowej zostanie skierowane pismo z sugestią przesunięcia lektur z jątrzącymi antysemickimi hasłami z kanonu lektur obowiązkowych do uzupełniających.
Zbigniew Nosowski, przewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, pomysł dyskusji nauczycieli i literaturoznawców w sprawie kanonu lektur uważa za trafiony. Z rezerwą odnosi się jednak do wycofania książek z antysemickim wydźwiękiem z listy lektur obowiązkowych.
licealistka z Sieradza
ta pani jets kompletną idiotka i kretynką...ta ksiażka to książka pokazująca ludzka mentalność najważniejsze hasła polskich pozytywistów...jestem dopiero II klasie liceum a rozumiem już to... ta panie nie zdjae sobei chyba sprawy z powagi tego dzieła i xchyba go nie czytała. według mnei jest beznadzijna.... i wydaje mi sie ze chche w3ejśc do rządu zostać posłanką ale wcześniej oczywiście musiała się postarać o rozgłos... bo kto by inny mógł o niej usłyszec, nic nie znacząca nauczycielka... bo co ona takiego znaczy, kiedy mówi takie brednie i głupoty... Niedość że dorośli \"zawiesili\" nam 4-letnie licea i z programem trzeba uwinąć się w nievcłae 2.5 roku to jeszce takie głupoty plotą, najpierw amnestia nowy wykaz lektur a teraz to... rada dla tej pani: zaszyj się gdzieś na haiti, bo nie bedziesz teraz miała spokoju pani profesor... skoro w tej książce doszukała sie antysemityzmu to niech poszuka w Binlii moze tez cos znajdzie... szkoda mi jest takich lkludzi i takich nienormalnych nauczycieli, zapewniam w oczach moich przyjacil i kolegów z mojej szkoły nie ma szacunku i poparcia, my stoimy murem za lalką... a antysemityzn to ona ma chyba w swojej główce...
Ps. w lalce jest mowa o antysemityźmie ale nie o taklim o jaki opani sądzi, była pani na studiach umie pani interprtowac takst?? no wydaje mi się że niee!!!!!!!!!!!!!! należy taką nauczycielkę zwolnic ze szkoły.....!!!!!!!!!!1i to od razu.!!!!!!!!!!!!!1
Cobolt
Mysle, ze dzieciaka powinno sie tlumaczyc kontest ksiazki i po prostu mowic, ze to jest zle, ale zakazanie tych ksiazek nie mialoby sensu to tak jakby zakazac czytania na filozofii dziel Platona
zoem
Takie decyzje oraz książka, którą aż strach wymieniać, nie służą dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu, polsko-żydowskiemu czy jak go tam zwał, są szkodliwe przede wszystkim dla Żydów żyjących w Polsce. Myślę, że Polacy są już uświadomieni, i zdają sobie sprawę z problemu antysemityzmu przed - po wojnie i obecnie. Czy go zauważają, czy chcą go zauważyć to już inna sprawa. Nie należy chować głowy w piasek ale rozdmuchiwać na siłę, czemu ma to służyć? Reakcja jest taka, ze komentarze do art w 99% mają wydźwięk antyżydowski, czy na pewno o to chodziło pani nauczyciel?
Kreon
To jest albo prowokacja albo ignorancja. Tak czy inaczej ta pani chyba nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swego postępowania. Fałszywe oskarżanie o antysemityzm też jest karalne. Jest to po prostu zniesławienie. A ta pani wyrywając z kontekstu wyimki z dzieł literackich po prostu to czyni. I nie ma znaczenia, że autorzy cenzurowanych dzieł już nie żyją. To jest po prostu szkalowanie wybitnych Polaków i podnoszenie ręki na skarby kultury narodowej.
Eug M.
Ksiazki sa pisane na tle historii i historii nie da sie zmienic.
Znow czuc zydowska robote tutaj...