Czwartek, 18 Marca 2010 Imieniny: Anzelm, Cyryl, Edward Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź

Były prezes LPR Mirosław Orzechowski skazany za jazdę po pijanemu

(st)

2009-07-15 03:54:00

52-letni Mirosław Orzechowski, do niedawna prezes Ligi Polskich Rodzin i niegdysiejszy wiceminister edukacji, a wcześniej łódzki radny i wiceprezydent Łodzi, stanął wczoraj przed widzewskim sądem grodzkim pod zarzutem prowadzenia samochodu po pijanemu. Manewrując na parkingu przy ul. Cieszkowskiego swoją hondą accord, uderzył w zaparkowane tam audi i zawadził o drugi samochód.

Polityk pojawił się w sądzie w otoczeniu kilkunastu zwolenników swojej partii, którzy na korytarzu sądowym zasłaniali go czym się dało przed obiektywami kamer i aparatów fotograficznych. Natomiast już na sali rozpraw zgodził się na publikację w mediach swojego wizerunku i danych osobowych. Oświadczył też, że chciałby skorzystać z dobrowolnego poddania się karze. Propozycja obrońcy była taka: 3 tys. zł grzywny, 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i 500 zł nawiązki na cel charytatywny.

Sędzia Marek Pietruszka wyraził zgodę na ograniczenie rozprawy pod warunkiem podwyższenia grzywny do 5 tys. zł i 3-letniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów (nie tylko mechanicznych); nawiązka w wysokości 500 zł ma być przeznaczona na dzieci poszkodowane w wypadkach.

Oskarżony po konsultacji ze swoim prawnikiem zaakceptował podwyższoną karę. I taki wyrok zapadł.

Do zdarzenia doszło 5 marca wieczorem przed blokiem przy ul. Cieszkowskiego. Na osiedlowym parkingu nietrzeźwy polityk wsiadł do swojego samochodu po czym, cofając, uszkodził audi i uderzył jeszcze w renault lagunę.

Policję wezwał właściciel zniszczonego auta (naprawa kosztowała ok. 4 tys. zł), podejrzany nieudolnie dmuchał w alkomat, dopiero na komisariacie kolejna próba udała się, wykazując 2,2 promile alkoholu.

Orzechowski zaklinał się, że jest niewinny. Zrezygnował jednak z fotela prezesa LPR do czasu rozpoznania sprawy przez Temidę.

Wczorajszy wyrok jest nieprawomocny.

Gdy sprawa wyszła na jaw, Orzechowski na swoim blogu wydał oświadczenie: „Nie jeżdżę samochodem po alkoholu”, w którym twierdził, że wyszedł od znajomych po wypiciu wina i idąc do bankomatu, został przez „rozentuzjazmowanego dość młodego człowieka” oskarżony o porysowanie jego auta. Napisał m.in.: „Nie jechałem samochodem po pijanemu, wbrew temu, co twierdzą media. Sprawa zostanie wyjaśniona przez sąd. Jestem przekonany, że dowiodę swojej niewinności.” Orzechowski złożył nawet zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kierowcę zniszczonego auta, które to przestępstwo miało polegać na składaniu fałszywych zeznań i zawiadomieniu o niepopełnionym przestępstwie. (msm)

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE