Poszczuł psami ratowników
(gb)
2009-06-27 04:27:00
Dwóch ratowników pogotowia zostało w piatek przed godziną 13 pogryzionych przez psy. Karetka przyjechała do kobiety, która, przechodząc przez tory kolejowe przy ul. Śląskiej, złamała nogę. Na miejscu był też jej konkubent. Zachowywał się agresywnie. Był pijany. W pewnej chwili poszczuł medyków dwoma kundelkami średniej wielkości.
- Wcześniej prosiliśmy go, żeby z nimi odszedł, bo nas atakowały i nie mogliśmy pomóc poszkodowanej - mówi ratownik Dariusz Maciszewski. - On jednak coraz bardziej się denerwował. W końcu jeden z psów ugryzł mnie w kostkę.
Wtedy ratownicy zażądali kategorycznie, by mężczyzna odszedł. Ten jednak uwolnił zwierzęta, które rzuciły się na załogę karetki.
- Mnie pogryzły w nogi, najbardziej pod kolanem, a kolegę w biodro - opowiada kierowca karetki Zbigniew Ostrowski.
Ratownicy wezwali policję. Sami, wraz z poszkodowaną, udali się do szpitala im. WAM, gdzie zostali opatrzeni.
- Policja ma ustalić, czy psy były szczepione przeciwko wściekliźnie - mówi Dariusz Maciszewski. - Jeżeli nie, czeka nas seria bolesnych zastrzyków.