RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Serwisy » Jujka » Towarzysz podróży

Towarzysz podróży

2002-01-21, Aktualizacja: 2004-12-18 11:53

Naszemiasto.pl

Przez całe moje gdańskie ćwierćwiecze towarzyszą mi rysunki Zbigniewa Jujki. Wyznanie, że zaczynam lekturę "Rejsów" od "Dzienniczka" brzmi banalnie (przecież wszyscy tak robią), ale cóż z tego, że banał, kiedy prawda.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Przez całe moje gdańskie ćwierćwiecze towarzyszą mi rysunki Zbigniewa Jujki. Wyznanie, że zaczynam lekturę "Rejsów" od "Dzienniczka" brzmi banalnie (przecież wszyscy tak robią), ale cóż z tego, że banał, kiedy prawda.

Koniec lat 70. to złota era satyry obrazkowej, przede wszystkim politycznej.

Jujkę od innych gwiazd tego czasu - Mleczki, Krauzego, Kobylińskiego - różni swoisty punkt obserwacji. O ile tamci kreską komentują na bieżąco poczynania władzy, Jujka ilutruje reakcje i nastroje ofiar tych poczyniań, czyli tzw. zwykłych obywateli. Kiedy pasażerów SKM truł ogromny transparent przy torach: "Przez socjalizm do dobrobytu", bohater Jujki pyta, czy mógłby uzyskać azyl - w Pewexie. Mały Jasiu w szkole chce wiedzieć: "A od kogo będziemy pożyczać pieniądze, jak tego kapitalizmu nie będzie?".

Jujka towarzyszy nam w kolejkach, przed pustymi wystawami sklepowymi, razem z nami ogląda telewizję. Patrzy na przemówienie Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 z oburzonym zdziwieniem: "Do Wigilii całe 10 dni, a ten już przemówił nieludzkim głosem!".
∨ Czytaj dalej


Uśmiech Jujki nie jest ani zgryźliwy, ani pobłażliwy - jest porozumiewawczy. Taki był za Gierka i za Jaruzela, taki jest i teraz. Gęba leniwego urzędasa, pazernego prominenta, tokującego męża stanu z urojenia nie wprawiają nas w złość albo przygnębienie. śmiejemy się z nich pogardliwie i by tak rzec - suwerennie, pewni swego. Jujka przez swoją niepospolitą umiejętność wczuwania się, utożsamiania z nastrojami społeczeństwa równocześnie je uwyraźnia i kształtuje. Myślę, że polityk, który by co piątek kazał sobie tłumaczyć, o co chodzi w rysunkach Jujki, nie traciłby tak szybko wzroku, słuchu i czucia w oparach gabinetowych.

Janina Wieczerska

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!