RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Forum » Katalog Firm » Szpital Miejski nr 3 im. K. Jonschera Łódź - ul. Milionowa 14,
  • Wród i brak opieki rodzina pacjenta (gość) 2009-09-10 11:31:04

    Leży tam mój teść na internie, bród wszędzie, pielęgniarki pija kawe i nic nie robia jak prosisz o zdjęcie kroplówki bo się skończyła i pacjent chce do toalety to czekasz 20 minut, obsługa pielegniarek tragiczna przeszłam przez wszystkie zmiany i tragednia, na izbie przyjęć miła obsługa ale oddział nieporozumienie pielęgniarki bym wszystkie zwolniła to osoby kompletnie niedające się do tej pracy, najlepiej pacjenta przywiązać i czekać aż przyjdzie rodzina i wszystko zrobią. One cą od celów wyższych tylko do plotek i kawy paranoja .
  • Jak \"bród wszędzie\", to i mostów nigdzie ustawiać nie trzeba. KK (gość) 2009-09-12 11:12:39

    Czy one piją kawę pn. \"paranoja\" dla celów wyższych(?), czy po to, aby zastanowić się nad polszczyzną co niektórych rodzin pacjentów!?
  • OPINIA CO DO OPIEKI gg (gość) 2009-10-25 20:25:14

    TAM SA DWIE INTERNY NIE MOZNA WSZYSTKIE PIELEGNIARKI JEDNAKOWO OCENIAC A TA OSOBA CO NAPISAŁA O PRACY NA INTERNIE NIE PRZYJMOWAŁA DO PRACY WIEC NIE BEDZIE ZWALNIAC A JAK WSZYSTKIE PIELEGNIARKI ZWOLNICIE TO RODZINY BEDA MUSIAŁY OPIEKOWAC SIE CHORYMI W DOMACH .Wiec trzeba szanowac ten personel ktory jest bo młodego narybku nie ma dlaczego nic nie pisza o lekarzach
  • opieka jaka opieka?!!! tom85 (gość) 2011-03-15 22:25:16

    to nie szpital to umieralnia ,doprosić się o co kolwiek -cud .pisze o oddziale wewnętrznym A rozpieprzyc ten bardach, burdel na kółkach co do pielęgniarek szanowaćnalerzy paciętów bo to na ich plecach szkoły pokończyły a do pracy przychodzą spać bynajmniej w nocy ,ty człowieku nie przeszkadzaj i UMIERAJ
  • Arogancja i chamstwo Merivel (gość) 2011-06-14 20:53:56

    Izba przyjec. Staruszka z demencja, ktora przywiozla corka, w bolach. Lekarz dostaje histerii i wyzywa corke, ze przywiozla matke bez skierowania. Trzaska drzwiami. Krzyczy. Oskarza corke, ze klamie o demencji matki. Informuje staruszke, ze teraz to juz tak bedzie do konca. Lekarka o innej pacjentce wyraza sie "krowa." Arogancja, chamstwo, znieczulica na ludzkie cierpienie. Jezeli lekarze nie moga sobie poradzic z presja izby przyjec, niech zmienia zawod na kase w Tesco, a nie traktuja ludzi, jak za przeproszeniem gowno. To nie wina zwyklych ludzi, ze mamy socjalistyczny system zdrowotny, dzieki ktoremu kazdy z bolem paluszka leci do szpitala. To wina politykow. Jak lekarze sie ksztalcili na lekarzy, to nie wiedzieli, ze nie beda pracowac w Wersalu?! Powtarzam, niech nie traktuja ludzi jak gnoj, banda aroganckich smarkaczy i rozmemlanych pielegniar w rozchodzonych klapkach! Zycze wam, abyscie i wy na starosc znalezli sie na izbie przyjec takiej, jak w szpitalu Jonschera. Powodzenia!
  • Pielegniarki i kawa Merivel (gość) 2011-06-14 20:59:02

    Jezeli rodzina posluguje sie polszczyzna, to niestety, rodzinie wolno (wolno tez zawolac straznika, zeby rodzine wyprowadzil). Pielegniarkom nie wolno rownac w dol, bo one sa w pracy i biora za to pieniadze (zdzierane z podatnika, ktory sie nie moze doprosic kroplowki). To sie nazywa profesjonalizm. Jak ktos nie moze sobie poradzic w lodzkim miejskim szpitalu, niech idzie na kase do Tesco. Ale chleptanie kawy posrod ludzkiego cierpienia przypomina mi niestety oboz koncentracyjny.
  • Pielegniarki i kawa Merivel (gość) 2011-06-14 20:59:24

    Jezeli rodzina posluguje sie polszczyzna, to niestety, rodzinie wolno (wolno tez zawolac straznika, zeby rodzine wyprowadzil). Pielegniarkom nie wolno rownac w dol, bo one sa w pracy i biora za to pieniadze (zdzierane z podatnika, ktory sie nie moze doprosic kroplowki). To sie nazywa profesjonalizm. Jak ktos nie moze sobie poradzic w lodzkim miejskim szpitalu, niech idzie na kase do Tesco. Ale chleptanie kawy posrod ludzkiego cierpienia przypomina mi niestety oboz koncentracyjny.
  • Jaarex (gość) 2011-11-03 20:55:36

    oj tam oj tam, też pije kawę w pracy
  • fachowość karol kolasa (gość) 2011-12-03 21:32:29

    Mój szwagier 2 dni,dwie operacje.Jak zapewniali lekarze operacja się udała.Po drugiej operacji straszne bóle i obojętność personelu.Intensywna terapia.Po kilku godzinach utrata przytomności.Decyzja: z braku miejsc,transport do szpitala w Tuszynie na intensywną terapię.Lekarze w Tuszynie na podstawie dokumentów, przyjęli chorego z oddziału chirurgii.Kiedy lekarz dowiedział się że chory był u Jonschera na intensywnej terapii po prostu był zdziwiony,że przywieziono pacjenta któremu nie może pomóc chirurgicznie,bo nie ma na tym oddziale chirurga.Stan chorego jest krytyczny.Czy,to są błędy sztuki lekarskiej ?


KOD

POLECAMY