Jutro Madonna wystąpi w Warszawie. Będzie to jeden z najgłośniejszych koncertów w jej karierze. Nie chodzi o liczbę decybeli, które popłyną z głośników, ale o medialny rozgłos.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Jutro Madonna wystąpi w Warszawie. Będzie to jeden z najgłośniejszych koncertów w jej karierze. Nie chodzi o liczbę decybeli, które popłyną z głośników, ale o medialny rozgłos. O koncercie pisały gazety na całym świecie! Skąd takie zainteresowanie jednym z wielu występów gwiazdy?

Paradoksalnie bezpłatną reklamę piosenkarce zrobili polscy katolicy. Oczywiście, wbrew własnej woli. Wystarczyło, że protestowali. Im głośniej, tym lepiej. Może właśnie o to chodziło organizatorom koncertu? Nie pierwszy raz skandal okazał się najlepszą reklamą. Przypomnijmy, jak ostatnio zyskiwali rozgłos mało znani artyści.

Do 21 grudnia 2000 roku prawie nikt nie wiedział, że w warszawskiej Zachęcie wystawiona jest rzeźba Maurizia Cattelana, przedstawiająca Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Dopiero katolicki poseł Witold Tomczak wywołał skandal. Z pobudek religijnych uszkodził rzeźbę. I tak dzięki Tomczakowi bluźnierczą (jego zdaniem) rzeźbę zobaczyła cała Polska.

Kto przed 2002 rokiem słyszał o artystce nomen omen Nieznalskiej? Jej sława zaczęła się od tego, że na początku 2002 roku telewizja TVN pokazała migawkę z wystawy w gdańskiej galerii. Jednym z elementów artystycznej wizji był krzyż, na którym artystka powiesiła zdjęcie penisa.

To "dzieło sztuki" przeszłoby bez echa, gdyby nie proces Nieznalskiej z doniesienia grupy katolików. Trwał siedem lat i zakończył się uniewinnieniem artystki. Zapewnił jej jednak rozgłos, o jakim normalnie nie mogłaby marzyć. Tak Nieznalska stała się znalską.

Dawno temu BBC pokazywała komediowy serial z życia irlandzkich księży. Pewnego razu proboszcz i wikary przykuli się do barierki przy wejściu do kina. Tak protestowali przeciw wyświetlaniu nieprzyzwoitego filmu. Po ich akcji do kina ruszyły tłumy. Może dobrze byłoby, aby skłonni do protestów Polacy potraktowali ten film jako szkoleniowy? Bo nie zawsze warto protestować. Nawet w słusznej sprawie.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!