Wardęga: Wydaje mi się, że prokurator jest rozsądny [Rozmowa MM]

Z Sylwestrem Wardęgą rozmawiamy o jego nowym filmie i ucieczkach przed policją.
 Sylwester Wardęga

Sylwester Wardęga (ur. 1989) pochodzi z Mławy na Pomorzu. Na co dzień bawi, straszy i zaskakuje prowadząc popularny kanał na YouTubie - SA Wardęga, na którym prezentuje krótkie filmy swojego autorstwa. Niedawno hitem okazał się "Mutant Giant Spider Dog" o psie - pająku, którym zdobył ponad 95 milionów wyświetleń na YouTube. Wardęga nakręcił też m. in. filmiki: "Slenderman", "Asking Police for Sex" i "Police Trainer", w którym "uczył" policjantów biegania.

Motto twojego kanału na YouTube to "Insane people are the best" (w wolnym tłumaczeniu: "Tylko wariaci są czegoś warci"). Co chcesz przez to przekazać?

- Chcę pokazać, że nie musimy wstydzić się bycia szalonymi, bo każdy z nas chce czasem zrobić coś odjazdowego. Zauważyłem jednak, że przez narzucane normy nakazujące grzeczność, Polacy nie chcą się wyróżniać. Przekonuję ich, żeby jednak nie wstydzili się tego robić.

Chcesz, żeby Polacy byli niegrzeczni ?

- Chcę pokazać, że jeśli tylko mają ochotę zrobić coś zwariowanego, np. nagle rozbawić wszystkich, to niech to po prostu robią. Zauważyłem, że Polacy mają problemy z pierwszym kontaktem. Jak byłem w innym kraju i miałem na sobie koszulkę z podobizną Heisenberga (bohater serialu "Breaking Bad" - red.), co chwilę ktoś mówił do mnie: "Hej, fajna koszulka, fajna broda". Ludzie na Zachodzie potrafią zagadywać, u nas tego nie ma. W Polsce zdarza się to tylko babciom w tramwajach.

Twoje filmy mają bawić, straszyć, zaskakiwać. Mam jednak wrażenie, że przy okazji obserwujesz ludzi. Dowiedziałeś się o nich czegoś interesującego przez tyle lat?

- Tak, dowiedziałem się, że ludzie są kompletnie różni, a każda reakcja jest zupełnie niepowtarzalna i tym samym niesamowita. Dziwi mnie też fakt, że czasem zrobię film - chłam, a niektórzy powiedzą: "Ten jest najlepszy, to jest mój ulubiony".

Który według ciebie to chłam?

- Nie, tego nie powiem. Z niektórych produkcji jestem bardziej zadowolony, z innych mniej. Najlepszy jest chyba jednak "Mutant Giant Spider Dog", ze względu na liczbę odbiorców.

Co chciałeś przekazać w filmie o psie - pająku, który niedawno podbił internet? Miałeś zamiar tylko przestraszyć ludzi, czy kryje się za tym coś więcej?

- Cel tego filmu był czysto rozrywkowy, chciałem po prostu rozbawić widza. Film kręciliśmy w dużych odstępach czasu, więc pies się nie męczył, co niektórzy mi sugerowali. Chica bardzo mnie kocha, dostała zabawki i dobrą karmę w nagrodę. Jest mega zadowolona i śpi ze mną w łóżku.


Film nie wszystkim się spodobał, sprawą zajęła się nawet prokuratura, która sprawdza, czy strasząc ludzi psem-pająkiem nie narażałeś ich zdrowia. Jesteś gotów na walkę w sądzie?

- Pewnie chodzi o zgłoszenie, które wpłynęło do prokuratury. Wydaje mi się, że prokurator jest człowiekiem rozsądnym i oddali wniosek. Ludzie mają prawo zgłosić co chcą, ale prokurator może pewne rzeczy odrzucić. Może ktoś zrobił to z zawiści?

Masz jakieś podejrzenia?**
Kto to mógł zrobić?**

- Nie mam zielonego pojęcia, każdy mógł to zrobić. Może to byłaś ty?

Raczej nie.

- Słyszałem, że to podobno ktoś z mojego miasta, Mławy.

Nie pochodzę z Mławy, więc to nie mogłam być ja.

- Ale słyszałem, że to ktoś właśnie z Mławy. To śmieszne, ponieważ nie mieszkam tam już od 5 lat.

Czym się zajmowałeś, zanim stałeś się YouTuberem?

- Kiedyś chciałem być piłkarzem. Grałem w klubie w mojej rodzinnej miejscowości, ale byłem "cienkim Bolkiem". Następnie chciałem być najpotężniejszym palladynem na serwerze w grze komputerowej, co mi się udało. Później chciałem robić filmy na YouTube. To marzenie też się spełniło.

Tworzenie filmów to Twoja pierwsza poważna praca?

- Tak. Nigdy wcześniej nie pracowałem na etacie, zawsze szukałem specyficznej drogi. Nie chciałbym być przykuty do biurka, ponieważ czułbym się nieszczęśliwy, mam w sobie zbyt dużo energii.

Którą można gdzieś spożytkować, na przykład uciekając przed policjantami, jak w twoim filmie "Police Trainer"?

- Tak, to fajna adrenalina. Teraz natomiast bardziej staję się już reżyserem. W moich dwóch ostatnich filmach już nie wystąpiłem jako główna postać. W "Mutant Giant Spider Dog" leżałem tylko jako ofiara psa - pająka, a jego bohaterem była Chica. Natomiast w filmie "Asking Police for Sex" czołową rolę odegrała Andrea Wendel, dziewczyna, która też robi pranki (filmowe żarty - red.) w Stanach. W moim kolejnym materiale o zombie też jestem reżyserem i producentem, dobrze odnajduję się w tej roli.

Będziesz dalej rozwijał się w tym kierunku?

- Zobaczymy, mogę w końcu trzymać w pełni pieczę nad wszystkim i to jest fajne.

Tworzenie filmów to twoje jedyne zajęcie? Utrzymujesz się tylko z tego?

- Tak, utrzymuję się już z tworzenia filmów, ale chcę się rozwijać i zakładać nowe kanały. Bardzo lubię uprawiać sport, chodzić na siłownię. W moich planach jest teraz założenie kanału sportowego.

Chciałbyś być trenerem personalnym?

- Nie, chciałbym bardziej pokazać swój rozwój. Jest już przecież Chodakowska. Lubię siłownię i sporty ekstremalne, przy których wyzwala się adrenalina. Ze spadochronem jeszcze nie skakałem, może skoczę w przyszłym roku.

Jak wygląda teraz przeciętny dzień Sylwestra Wardęgi?

- Dużo pracuję nad horrorem o zombie, który muszę oddać w krótkim terminie. Poza tym chodzę na siłownię, odpoczywam. Kanał na YouTube pochłania sporo czasu, trzeba ogarniać różne rzeczy na raz. Jednocześnie jest się reżyserem i szefem produkcji, czyli np. jadę kupić sztuczną krew lub muszę pociąć ubrania, żeby zombie dobrze się prezentowały, jest z tym dużo zachodu. Ekipę filmową tworzę z kumplem - operatorem, tym samym od kilku lat.

Opiszesz najbardziej zaskakującą reakcję podczas kręcenia filmu?

- Tak, jeden z uczestników złapał za statyw i uderzył nim o drzewo, a aparat oderwał się i poleciał. Następnie mężczyzna zaczął kopać operatora. O dziwo aparat nie był do wyrzucenia, operator też nie.

Co do reakcji, zaskoczyła mnie pasywna postawa dziewczyn z filmu "Boobs man", w którym łapałeś panie za biusty.

- Tak, tylko jedna z tych dziewczyn chciała mnie uderzyć. Wczoraj do mnie napisała, że mi wybacza, nie chciała zrobić nic złego i kibicuje mi w sprawie z prokuraturą.

Czego byś nie zrobił i nie pokazał w filmie? Gdzie są twoje granice?

- Nie wchodzę w aspekty religijne, nie śmieję się z religii. To są moje granice, bo temat jest drażliwy.

Ale pojawiasz się np. na placach zabaw. Jak maluchy i ich rodzice reagują na twoje postaci?

- Na place zabaw wchodziłem w "Spidermanie" i "Slendermanie". Dzieci reagują pozytywnie, bawiły się ze mną, standardowo ciągnęły za ramiona Slendermana, więc się przewróciłem. Jak byłem w roli Spidermana, to jeden chłopiec powiedział do mnie: "Jeśli jesteś prawdziwym Spidermanem, to kogo zabiłeś w ostatnim odcinku?". Zagiął mnie tym pytaniem. Dzieci oglądają te seriale w telewizji, ja znam tylko kinową produkcję.

Czym nas w najbliższym czasie zaskoczysz? - Na pewno w 2015 czeka mnie ostra, hardcore'owa i ścisła współpraca z Remim (Rémi Gaillard – francuski komik, znany z krótkometrażowych, komicznych filmów zamieszczanych w internecie - red.), powstanie kilka filmów. Pewnie będziemy kręcili w Montpellier we Francji, ponieważ Remi boi się latać - dziwoląg. Chciałbym też zrobić objazdówkę po Polsce z "Trenerem Policji".

Skoro jesteśmy przy tej produkcji... Jakie masz zdanie o polskich policjantach po nakręceniu tego materiału? Niektórzy zarzucają ci arogancję wobec służb.

- Policjanci są bardzo różni. Niektórzy są super, bo kupują mi np. rogalika i kawę, jak mnie zamykają. Wiedzą, że będę siedział w areszcie głodny przez całą noc. Inni mówią, że mnie skopią na komendzie, więc wiele zależy od człowieka. Nie można uogólniać. Nie lekceważę ich pracy, po prostu pokazuję, jaka jest polska policja. Interpretację pozostawiam dla widza.

Czy to prawda, że pożyczyłeś Szymonowi Majewskiemu 1000 zł?

- Nie, Szymon oczywiście żartował. Możliwe jednak, że będziemy razem współpracować.

Rozmawiała Magdalena Gintowt-Dziewałtowska.

Wideo

redakcja

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3