Po wybudowaniu sieci linii dużych prędkości czas przejazdu między Łodzią a Krakowem czy Katowicami ma się skrócić do ok

Po wybudowaniu sieci linii dużych prędkości czas przejazdu między Łodzią a Krakowem czy Katowicami ma się skrócić do ok. 1,5 godziny. (© fot. Maciej Stanik)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W 2012 roku Łódź ma zyskać szybkie połączenie ze Śląskiem i Krakowem.

Stanie się tak dzięki modernizacji Centralnej Magistrali Kolejowej. Według tych planów do Krakowa za dwa lata dojeżdżalibyśmy w 3 godziny (obecnie 5 godzin), a docelowo, czyli w 2020 roku, w zaledwie w 1,5 godziny.

Modernizacja CMK zakłada także przebudowę stacji leżących na tej linii. 5 mln zł zostanie przeznaczonych na wybudowanie dwóch peronów, przejścia podziemnego w Opocznie Południowym (podróż z Łodzi do Opoczna trwałaby nie tak jak teraz ok. 2 godzin, ale 40 minut). - Inwestycja ma być gotowa również w 2012 roku - poinformował w piątek Włodzimierz Fisiak, marszałek województwa łódzkiego, który spotkał się w tej sprawie z Witoldem Stępniem, wicemarszałkiem, przedstawicielami PKP Polskie Linie Kolejowe oraz władzami samorządowymi Opoczna.

W przyszłości właśnie Opoczno stałoby się ważnym węzłem kolejowym, gdzie CMK krzyżowałaby się z drugą linią dużych prędkości, czyli tzw. Y - trasą Warszawa, Łódź, Poznań, Wrocław. Ma ona powstać do 2020 roku. Wtedy pociągi jadące z maksymalną prędkością 350 km/h pokonywałyby trasę Łódź - Warszawa w ciągu 35 minut.

Czytaj także

    Komentarze (24)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    obiektyw (gość)

    Był taki moment, w którym do Kraka śmigało się 3,5 h - Reymontem, tak z 15 lat temu, a potem już było coraz lepiej i tak jest do dziś. (Chyba 5,5 h o ile się nie mylę?). Wszystko jest możliwe, ale jakimś cudem nie u nas i nie na długo.

    obiektyw (gość)

    Był taki moment, w którym do Kraka śmigało się 3,5 h - Reymontem, tak z 15 lat temu, a potem już było coraz lepiej i tak jest do dziś. (Chyba 5,5 h o ile się nie mylę?). Wszystko jest możliwe, ale jakimś cudem nie u nas i nie na długo.

    ... (gość)

    a co Ty kolego mozesz wiedziec o KOMUNIE skoro zapewne masz gora 30lat!??:/-smieszny jestes!:)

    Shreck (gość)

    Za komuny tak samo obiecywano gruszki na wierzbie. Jeśli chodzi o opowiadania science-fiction to się w życiu tego nasłuchałem w różnych publikatorach. Czasy się zmieniają metody nawijania makaronu na uszy - nie.

    scx (gość)

    taaa 35 z wawy do łodzi. oczywiście bardzo bym się cieszył gdyby tak było ale raczej są to wyssane rzeczy z palca

    vrt (gość)

    W 2020 Japończycy będą używać teleportacji do podróżowania, a my dalej wagonikami.

    eleonora (gość)

    Kiedy w końcu do Krakowa w 1,5 godz, w 2012 jak w tytule artykułu, czy w 2020 jak w tekście?

    Komentator (gość)

    To prawie już wiem wszystko :D
    W Polsce trzeba się dostosować teraz do nowego postrzegania :D Póki nie zobaczę to nie uwierzę.

    tylko pytanie mam. Czemu jest podpis (mr) ?

    yntelygent (gość)

    Nie prawda, puciungi jeżdżom 50km krakuf jest hen daleko wienc 5 godzin bedom jezdzić i tyle. Zreszto kto chce jezdzić do krakowa jakiegoś. Kolejny gupi pomysł Kropiwnickiego, czekam na kosmodorom skont rakiety latajom i pord dla statków oceanicznych, Redaktur też jest gupi ze wieży!!!